Tusk z Kaczyńskim, przy wydatnej pomocy Pawlaka i Napieralskiego, rozpoczęli kampanię zakazywania wszystkiego. Już pozamykali stadiony, już zabraniają "niebezpiecznych przedmiotów", wkrótce, jeśli stały bywalec jednej restauracji napluje na twarz stałemu bywalcowi drugiej restaruacji, w trzeciej, to wszystkie zostaną zamknięte, a Jarek z Donkiem będą się ścigać na koferencjach prasowych w tym, kto pierwszy zaproponuje zabronienie korzystania z metalowych sztućców. I do plujących, tak jak do tych deptających murawy, już nikt nie zapuka. To po nich będą pukać.
Tak będzie wyglądać Polska, jeśli kartel partii znajdujących się obecnie w parlamencie nadal będzie przekraczał próg wyborczy: http://www.policja.waw.pl/portal/pl/1/13337/Zatrzymania_pseudokibicow_w_Warszawie.html
Zachęcam do przeczytania poprzedniej, a jakże, zakazanej przez salon notki.


Komentarze
Pokaż komentarze