Według demografów, za jedno pokolenie, ma być poniżej 30 milionów Polaków w naszym kraju. Te liczby nie uwzględniają masowej i trwałej emigracji młodych, a więc zdolnych do rozrodu, ludzi do Wielkiej Brytanii, Niemiec itp. Polegająca na zadłużaniu państwa polityka Kaczyńskiego i Tuska wcale nie sprawia, że ktokolwiek będzie chciał tu wracać. Jeśli teraz Stany Zjednoczone zniosłyby wizy, to wyjechaliby z naszego kolejni młodzi ludzie. W roku 2050 będzie nas prawdopodobnie paręnaście milionów, a większość będą stanowili starcy. Oczywiście Polska wypełni się imigrantami z Azji i Afryki, z tym, że to już nie będzie Polska.
Jeśli komuś zależy na przetrwaniu naszego narodu, to powinien podjąć działania, by zrealizować następujące reformy:
- zniesienie obecnego systemu emerytalnego, którego założeniem jest, że młodzi ludzie są traktowani jak dłużnicy starszych, co sprawia, że młodsi nie mają żadnego interesu zostawać w Polsce(i dawać jej nowych obywateli, zamiast tego zasilają populację bogatszych państw; przy tym ubywa obecnych)
- ograniczenie podatków do minimum, by nie wyjeżdżali do krajów, w których te podatki są zdecydowanie niższe. Utrzymując wyższe podatki płoszymy ewentualnych przedsiębiorców, co za tym idzie zmniejszamy konkurencje na naszym rynku pracy, co ostatecznie prowadzi do tego, że zdecydowanie atrakcyjniejsze zarobki są oferowane (jeszcze-)Polakom zagranicą
- ograniczenie biurokracji, poprzez likwidację większości prawa(od roku '90 ilość ustaw zwiększyła się ok. siedmioktotnie, co znaczy, że PRL był oazą wolności w porównaniu do tuskaczyńskiej Polski) i zwolnienie większości urzędników, którzy powinni produkować, a nie ograniczać produkcję(powinni przejść do sektora prywatnego)
- po wprowadzeniu powyższych zmian zaostrzenie polityki imigracyjnej, by miliony nowych posad w polskiej gospodarce zapełnili członkowie nowej i starej polonii, a nie przybysze z Somalii, Pakistanu itp.
Jeśli ktoś popiera którąkolwiek z partii znajdujących się obecnie w parlamencie, opowiada się tym samym za likwidacją narodu polskiego. Jeśli ułatwimy wyjazdy Polaków do bogatszych krajów, utrzymując obecną politykę gospodarczą, to przyspieszymy tylko wynarodowienie naszego kraju. Tusk, Kaczyński, Napieralski, Pawlak i ich popłuczyny(PJN, Palikot) prowadzą do zagłady naszej Ojczyzny. Naprawdę chcecie przykładać do tego rękę? Czy sami zrobimy to, czego chcieli nasi zaborcy, a później okupanci? Zrobicie to w imię jakichś PiS-ów i Platform? Co się dla was liczy bardziej - partia, czy Ojczyzna? Czy warto, by zrobić komuś na złość, zniszczyć nasz naród?


Komentarze
Pokaż komentarze (3)