wywczas wywczas
115
BLOG

Prawda i pijar w polityce z okazji walki o mit

wywczas wywczas Polityka Obserwuj notkę 0

 

Czy to  wszystko w polityce jest pijarem a prawdy nie ma ? Czy politycy kierują sie kalkulacją a nie emocjami ?
Broniłbym tezy , ze owszem ,prawda jest , i szczere emocje  są ale podporządkowane  prymatowi  skuteczności. Ten kto najsprytniej podporzadkuje prawde pijarowskiej koncepcji i wplecie w nia w prawdziwe emocje –ten wygrywa.
Prawda jest czasami pożyteczna, bo uwiarygadnia socjotechniczną  koncepcje osiągnięcia politycznego celu . Ludzie ciagle dażą do prawdy i trzeba  ich mysli i emocje chwycić w momencie tego  dązenia a potem poprowadzić w swoja strone .
 
Najwazniejsza jest skuteczność   ,przekładana na sondaże poparcia . Gdyby można było walczyc wyłącznie tylko prawdą ,byłoby swietnie ale niestety osiaganie  dobrego dla partii efektu  mają  swoje wieksze wymagania .
Palikot  dzisiaj się wypowiada :
"Martwi mnie, że kiedy uderzamy w mit założycielski PiS, ktoś w imię partykularnych interesów, umocnienia swojej pozycji w partii, chce mnie wyrzucać. "
 
Platforma ma swój cel –obalić  rodzacy się mit Lecha Kaczyńskiego i Smolenska ,jest szkodliwy bowiem wokół niego identyfikują się zwolennicy Pisu . „Mit”  slowo to rozumiane jest nie jako wymyslona bajka tylko w ujeciu kulturowym jako zespoł symboli i wartości wokół których można się zjednoczyc. Teraz  trzeba dobrać argumenty , wskazać emocje które chcemy uruchomić i mieć i dotrzec do wyborcy w odpowiedni sposób z przekazem . Można uruchomic emocje zawiści – Marta Kaczyńska otrzymala 3 miliony za śmierć ojca z ubezpieczenia na życie ,powinna przeprosic , ma w tej tragedii jakiś swój interes .Mozna pojechać na szlachetnym dążeniu do prawdy – czy Prezydent był pijany?- ta prawda pomoze nam odpowiedziec czy prawda jest ,ze zmuszal  pilota do ladowania.  Uderzając  w konkurencje polityczną – im uda się wiecej wpleść dążenia do prawdy /ludzi to ciągle jakoś chwyta /   i szczerych emocji tym uderza się  lepiej . Dlatego pijarowcy i politycy  walczą  o prawde ale ich koncepcja  polityki  to jak przepis na robienie  parówek, dobrze smakują ale może lepiej nie znać receptury.
 
Widać ,ze w zaprzyjaźnionych platformie mediach sprawy śledztwa i katastrofy sa wyciszane .Nie mówią  już za duzo o tym , bo pomaga to Pisowi  . Platforma sprawe zamiata się pod dywan , a równolegle prowadzi  destrukcje tego mitu ,miedzy innymi Palikotem - więc PiS  tez ma swoj cel –bronić swoich wartości . Dlatego nieprzypadkowo w tym samym czasie Kaczynski I Brudziński  mówili o ruskiej trumnie w błocie , o Premierze który opóźniał rosyjskimi koneksjami podróz Kaczyńskiego ,aby szybciej zając pozycje  przy ciele jego brata i przejąc event pijarowsko dla siebie .  Czy to prawda , ta trumna w błocie ? Może i tak, ale to mało ważne – ważne że  ten tekst skutecznie uruchamia emocje  krzywdy i poniżenia , ważne ze oburzenie Brudzińskiego było szczere i prawdziwe . Czy Tusk rozegrał wizyte w Smoleńsku na swoja wizerunkową korzyśc –moim zdaniem na pewno .Ta szopka z Putinem w namiocie gdy cała Rosja meldowala wykonanie zadania wpisuje się w jego wieloletni watek autopromocyjny  pod tytułem   „dobrze ,ze mamy naszego Premiera „. Teraz Tusk dopilnowal Putina .  Lepiej dla jego wizerunku  ,ze on był gospodarzem żalu i nieszcześcia i chiał pomóc  Jarosławowi Kaczyńskiemu ,mimo ze ten go „niesłusznie nie lubi” .Ale czy prawda jest, ze to on opóźniał podróz JK ? Nie wiadomo , może to Putin opóźniał ,skoro razem z Tuskiem zabrali Lechowi Kaczyńskiemu event trzy dni wczesniej ,dlaczego Putin miałby oddawać teraz większy  ewent jego bratu ?. Poza tym spotkanie Putina z JK który jest szefem opozycji  , w czasie  przed przybyciem Tuska,  mogłoby być kłopotliwe dla premiera Putina  z ogólno dyplomatycznych przyczyn..
 
Celem tych manipulacji  jest otrzymanie poparcia wyborcow . Gra się toczy głownie o elektorat centrowy i ten  „mało poinformowany” , widzący polityke tablodalnie . Twardzi wyznawcy obu partii nie sa tutaj  „targetem „ tej  walki o mit.
Dlatego Tusk nie będzie się wypowiadal w tej sprawie ,zachowa pozycje arbitra , ewentualnie rzuci troche slow żalu i zaniepokojenia z powodu paranoi Pisu i powrotu do agresji i nienawiści . Walczyć będzie Palikot i harcownicy  z całym Pisem ,najlepiej tez z liderem . Wazne żeby wszyscy w Pisie uwikłani byli w konflikt .Dzieki temu  ta partia spychana jest cala na peryferia wyborcze ,bowiem centrowy wyborca nie akceptuje wojny ,nie lubi być straszony . Ten elektorat zagospodaruje i robil tez tak wczesniej  Tusk polityka miłosci , rozsądkiem i spokojem .
Każda taka czy podobna wojna  do tej pory, w ciagu ostatnich trzech lat dzwigała Platformie sondaże w gore . Odpowiedzią Pisu  w czasie kampanii na te taktyke polaryzacji Platformy  była „zmiana „ nie przyjmowanie konfliktu i reguł tej gry .Zmiana udana , bowiem powrót do centrum politycznego zaowocował dobrym wynikiem wyborczym  .Zabawne było w czasie kampanii obserowować panike działaczy Po i środowisk skupionych wokół tej partii – uwaga ,Kaczyński się nie zmienił , on walczy !. Ponieważ w istocie było to błaganie o powrot do starej sytuacji PiSu ustawionego na peryferiach  – po prostu  błaganie o dobre sondaże    
 
Teraz znowu Pis walczy na całego, natomiast  Platforma gra na jednym tylko fortepianie  agresji na tej lini frontu  , gdy  inne fortepiany graja równolegle  dla wyborcow centrowych –zostawcie agresje , paranoje .Chodzcie do nas,  będzie normalnie.  
Jeżeli Kaczynkiemu uda się teraz wejsc na  pozycje arbitra elegancji , a Brudzinski czy Migalski wciągną w agresywną retoryke Tuska –Kaczynski może w sondażach spor  wygrać , Jeśli obie partie będą cale walczyć –glosy się podziela .Jesli zas JK   będzie walczył  z Palikotem –będzie jak zawsze – dryfowanie Pisu do 25 % wiernego elektoratu /   .
 
Gdzie w tym wszystkim prawda i szczere i spontaniczne emocje ? Mimo wszystko gdzieniegdzie się pojawiaja.ale tylko jako narzedzie  skuteczności .
 
Czy to cynizm? - z punktu widznie normalnego zycia chyba tak.
wywczas
O mnie wywczas

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka