Powstaje staly zamkniety uklad -Platforma rzadzi a Pis będzie szczesliwy na zawsze w opozycji . Przyczyna głowna jest chyba troska o utrzymanie sie w polityce starego Pisu. To jedyna taktyka Kaczysnkiego.
Po 4 lipca Jaroslaw Kaczysnki zrezygnowal z pozyskania polityka wizerunkową wyborczego centrum oraz na zaplecze odsunął autorow i wykonawców tego łagodnego kursu . Ale przeciez tylko w taki sposób można wygrac wybory i otrzymac ponad 40 % glosow.
Do czego zatem dązy ,czy to jakis zaskakujący,niezwykły i nowy plan na wygranie nowych wyborów?
Mysle, ze to tylko walka o przetrwanie w polityce tych którzy zostali na czas kampani odsunieci od wyborow bo nie pasowali do polityki wizerunkowej . Ciezko po 20 latach na karuzeli wyobrazic sobie z niej zejscie.. Uruchomienie tego drugiego centrowego skrzydła z Kluzik byłoby w formie i tresci jakas kontynuacja polityki wizerunkowej , której ci odsunięci nie umieja przeciez wykonywac i tez do niej pasuja. Nie bez powodu poproszono ich aby sie niepokazywali Nie bez powodu Prezes był takim łagodnym mężem stanu po przejsciach . Im lepsze dzieki nowej polityce byłyby sondaże ,tym slabsza pozycja starego aparatu w partii.
Jarosław Kaczyński wyciągnął chyba wniosek ,ze skoro nie udało się ta polityką wygrac tych wyborow a on jako antyambasador wizerunkowy tej marki „Pis” /najwiekszy elektorat negatywny / tez się do tego nie nadaje, mimo wielkich wysilkow w czasie tej "zmiany" -to trzeba ratowac swoja obecnosc w polityce i przejąc inicjatywe . Niestety Pis zdolny do wygrywania wyborow to Pis bez odsunietych w czasie kampani działaczy i z bardzo wycofanym do tylu JK - w strone Sulejówka.
Co zatem ten nowy Pis może robic ? Można porzucając „zmiane” wrocic do elektoratu 20 % i czekac na cud ,może na jakis kryzys ,aby na fali nowych nastrojów wrócić do władzy . Działacze ci „sympatyczni „ dobrzy na wygrywanie wyborow w centrum już nie sa potrzebni . Zatem chcąc w ogóle zostac polityce – trzeba się teraz okopac się na peryferiach wyborczych albo inaczej :”zewrzec szeregi’ czy „idą trudne czasy”, jak powiedział Pan Jarosław . I czekac może nie na cud ile liczyc, jak wszyscy zreszta politycy, na krótką pamięć wyborców .
Mysle, ze w tym momencie JK poszedł o jeden most za daleko . Owszem , „rybka wyborcza” ma pamiec pojedyńczych faktow około 2 do 3 tygodni ,ale pamiec „marki” i wizerunku jest duzo trwalsza . Ciezko się ja zdobywa ,łatwo traci .
.Wydaje mi się, ze ta anulacja ni z gruchy ni z pietruchy „zmiany” i odstawienie "twarzy" tej kampanii może postawic tym razem „kropke nad i „ na wizerunku Pisu w oczach centrowego elektoratu. Duzo ludzi z centrum zrozumie ten komunikat : po 4 lipca nie pasujecie do naszej koncepcji , teraz już dziękujemy , ale pamiętajcie o nas przy nastepnych wyborach. A bez tych jeleni wyborów sie nie wygrywa .
Bardzo możliwe ,ze na naszych oczach tworzy się układ zamkniety, gdzie wiecznie opozycyjny i niezdolny do wygrania wyborow oraz bez zdolności koalicyjnej Pis utrwala tylko władze Platformy. Na swój sposób obie partie się uzupełniają. Kaczyński i taliban maja swoją wielką korzysc –pozostaje w ogóle polityce . To duzo . Platforma ma jeszcze większa a konserwuja to media , które stawiając na Platforme uczestnicza we władzy . Wszystko sie swietnie kreci ,tylko wyborcy nie maja zadnej korzysci.
To może nie jest najlepsza konkluzja ,ze popierając Jarosława Kaczysnkiego i jego obecny kurs popiera się Platforme . Jednak wydaje mi się, ze politycy maja swoje też odrębne od społeczeństwa interesy . Szkoda tylko ,ze ten Pis nie jest partią która będzie popierac większość wyborcow.Dla mnie to tez inny Pis od tego w trakcie „zmiany „ posmoleńskiej .
Ten obecny Pis obecnie tylko ratuje skóre działaczy niezdolnych do wygrywania wyborow zwykłymi metodami polityki wizerunkowej .Czyli takiej jaką Tusk prowadzi bez przerwy ,nie tylko w czasie wyborow jak Kaczysnki.
To prawda, ze media i Platforma Mit Smoleński chciałyby zamiesc pod dywan , ale tez prawdą jest ,ze tylko przy tym micie Jk może teraz skupic elektorat ,skoro z metod wizerunkowych zrezygnowal a działaczy „sympatycznych „ odsunął.
Dlatego Pis nie pełni w tej chwili zadnej roli zwykłej partii opozycyjnej .Urabiać sobie rece po łokcie sprawdzaniem obietnic czy ustaw Tuska - po co ? Nikt chyba nie usłyszał tam o wczorajszej propozycji Boniego podniesienia podatkow ,bo oficjalnej reakcji nie ma . Nie ma żadnego rozliczania Platformy .Maja inną metode na pozyskanie zwolenników- teraz jest tylko praca na skupieniem zwolennikow wokól śledztwa ,pamieci brata i krzyży. Po to aby czekac w tej możliwie najszerszej grupie twardego elektoratu na bliżej nieokreślony cud wyborczy w przyszłości ,licząc tez na krótka pamiec wyborców i ich niewielki wybor na politycznej scenie.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)