Indianie w Ameryce, pomieszkujący w rezerwatach, rościli sobie pretensje do całej wielkiej Ameryki. Las Vegas, Nowy York, obecne Hollywood w pewnym sensie to wszystko nadal do nich należy, jak myslą... Tytułem pomocy i rekompensaty moralnej rząd pozwolił rezerwatom na prowadzenie kasyn. Teraz Indianie są zadowoleni.
Twardy Pis ze swoimi inteligentami jak Sakiewicz, Ziemkiewicz, Krasnodębski, takze ci z Urze itp.. , też z "prawdziwie" patriotycznymi blogerami Salonu 24, to w Polsce kulturowa mniejszość, tacy wlasnie Indianie ze swoimi szamanami . W zróznicowanym spoleczeństwie , gdzie normalni ludzie generalnie zajmują sie wlasnymi sprawami i filozofią wlasnego ogródka, da sie wyodrębnic pewne własnie kulturowe mniejszości. Jedną z nich sa na przykład internacjonalni Europejczycy, ludzie otwarci na mniejszości w kolorze tęczy, światli, pewni wlasnej dobrej marki i nienawidzący tez ich nienawidzącego , jak to okreslaja : "ciemnogrodu", czyli tej drugiej mniejszości. Oni nie potrzebuja kasyn, Agora sobie dobrze radzi. Lgną do nich inni, potrafią do siebie przyciągać nieraz wybitne w swoich dziedzinach jednostki, razem tworząc samowystarczalną i zadowoloną z siebie mniejszość kulturową .
Gorzej z "prawdziwymi" patriotami oraz z osobistym elektoratem polityka o nazwisku Kaczyński i zgromadzonymi wokól niego szamanami .Maja małe zdolności samoorganizacji, za to nastawienie wybitnie i dość bezczelnie roszczeniowe. Ktos im teraz zabrał Rzeczpospolitą, która do nich zawsze należała. Cała Polska do nich od zawsze należy, ale ostatnio ktos ją im ukradł - WSI na przykład ukradło, konkurencja polityczna przez pomyłke wygrała wybory . To mniejszość, która ciagle nie wie, że jest mniejszością. Łudzą sie, że z tego Hollywood tylko chwilowo zostali wyrzuceni 300 lat temu, ale razem z Nowym Yorkiem tak naprawde, jak zawsze, należy ono do nich .
Gdyby nie ich straszni wrogowie ciagle od nich sprytniejsi, bardziej /niesprawiedliwie/ przebiegli i inteligentni, wszystko byłoby dobrze. Indianie mocno wierza w swoje mity, w czym wydatnie pomagaja im ich szamani. Śmiesznie pewni , że niosą wszystkim zbawienie, mądrość, dobrobyt i kaganek oświaty .Tak im ktos powiedział, więc oni te piosenke sobie przy ognisku w rezerwacie nucą...Więc maja głównie pretensje do swiata - im sie nalezy, bo ich prawda jest najlepsza. Oni tez najlepsi, a cała reszta ludzi na zewnątrz rezerwatu to siłą rzeczy lemingi.
To niestety nie Mormoni , Pis to mniejszość kulturowa bez szczególnej pretensji do realnej aktywności, niezdolna do samorganizacji i powołania na przykład wlasnej gazety typu Urze czy Rzepa. Udał im sie tylko Sakiewicz. Ciagle wierzą, ze Polska cała nalezy do nich, tylko chwilowo zostali z niej wygnani do rezerwatu, że niedługo znowu wszystko wróci. Tymczasem do nastepnych znowu przegranych wyborów zostalo aż 4 lata . A potem kolejne cztery lata w rezerwatach. Im bardziej całe to srodowisko, zamiast nawiązac kontakt z realnym zyciem, będzie krzyczało, że je oszukują, zabieraja coś, krzywdzą , tym mocniej bedzie potrzebowało kasyn. Inaczej Indianie będa wymierać.... Niestety tutaj kasyn nikt Pisowi nie da.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)