Z punktu widzenia techniki samej walki o wladzę w partii czy rywalizacji najsilniejszych osobników o przewodnictwo stada, Kaczyński powinien go szybko wyrzucić. Przeciez Kurski chce demokratyzacji w partii, uruchomienia oddolnej aktywności, wybieranie szefów okręgów przez samych działaczy, a nie przez prezesa z samej Warszawy. Jednak wtedy wpływ na wybór delegatów na kongres partii miałyby równiez doły partyjne, a nie tylko Kaczyński i jego najwierniejsza drużyna.Wówczas na kongresie mogłby demokratycznie zostać pozbawiony szefostwa partii. Więc powinien bunt zdusić w zarodku, póki Ziobryści sa jeszcze słabi. Inaczej za dwa dni będzie następny list, następne rzucone zuchwałe wyzwania. Inni wtedy zrozumieją, ze lider jest słaby i krwawi, wtedy wszystkie te ogary pójdą w las... Pozycja Ziobry wrośnie. Ziobro powinien zostać wyrzucony, póki można.
Jednak jest pewien techniczny i polityczny problem, za Ziobro stoi Sakiewicz i Macierewicz .Ojciec Rydzyk zajmuje tu stanowisko może "apolityczne", to znaczy modli sie za obydwie grupy, za Kaczyńskiego nawet też. Dzięki jego własna pozycja rozgrywającego jeszcze będzie silniejsza. Zwykle najłatwiej było wyrzucać z Pisu pokazując kogoś własnemu elektoratowi jako wroga lub agenta. Teraz Sakiewicz, który po odejsciu Kowala od razu pokazał go jako ruskiego agenta majacego konszchty z FSB via Ukraina, nie chce pomóc Kaczyńskiemu. Niestety obstawia Ziobrę , oficjalnie deklarując neutralność. Zarazem Ziobro stara sie pokazywać cały czas swoje dobre intencje, czyli chce jednosci , efektywności politycznej Pisu i zwycięstw. Więc prezes ma problem: jaką pokazać regułe wyrzucania twardemu elektoratowi Pisu, tak, aby Ziobro go nie podzielił, nie zabrał części sobie . Jak więc wyrzucić rywala, ale bez wyborców ? To obecnie duży techniczny problem.
Co wybierze Prezes? Moze ziobryści juz wiedzą, ze zapadła decyzja o wyrzuceniu i utrudniają ją , pokazując się jako rozsądni, pełni dobrej woli reformatorzy ? A, może chcą pozyskać na wszelki wypadek troche uznania i poklasku w twardym Pisie . Gra sie bowiem toczy teraz raczej o zwolenników Pisu, kto wiecej ich pozyska dla siebie. Sam rozłam juz wygląda na przesądzony.... Ponieważ zgoda na Ziobre w Pisie niestety oznacza w dłuzszej perspektywie utratę przez Kaczyńskiego pozycji lidera własnej partii.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)