Gowin na ministra sprawiedliwości to dobry pomysł Platformy , z jej punktu widzenia . W elektoracie centro - prawicowym jest ta tradycyjna tęsknota do szeryfa, który zrobi porządek, obroni wartosci. Jest to wspomnienie po Lechu Kaczyńskim .To on, popularny kiedyś minister sprawiedliwości taką postawą wyciagnął z niebytu politycznego swojego brata Jarosława .
Gowin może mieć jeszcze jedną rolę, to on bedzie bronił wyborców prawicowych przed skrajnymi pomysłami Palikota . On - a nie Ziobryści, Kaczyński czy Pis . To Platformę przesuwa do centrum, a marginalizuje Kaczyńskiego. Przecież polityka Prezesa jest zawsze taka sama -postraszyc " swoich" jakimś wrogiem, by dalej opowiadac, ze on tylko nas obroni i wyzwoli. Teraz bronić bedzie Gowin - tak to może w oczach części centroprawicowego wyborcy wyglądać.....A Kaczyński ma coraz, coraz to mniej do roboty. Więc Platforma upiecze tu sobie być może dodatkowe kartofelki.
A tak , z innej , beczki , czytając blogerów twardego Pisu, strasznie rozdzierającego szaty nad tą kandydaturą, co można jeszcze powiedzieć ?
To , że przecież najlepszy bedzie Karski , gdy już wkońcu ten Pis wygra wybory . Już w Socjalistycznym Zwiazku Studentów Polskich za komuny przewodzil Komisji Rewizyjnej . Teraz prezes Sadu Koleżenskiego w partii. Doktor prawa miedzynarodowego , dlatego nie wiedział, że przegral zaocznie sprawę na Cyprze .
Doświadczony towarzysz i zaufany Prezesa, który osobiście wstawiał się za nim w kampanii.
Karski bedzie najlepszy , jak Pis wygra wybory.
Karski bedzie najlepszy , jak Pis wygra wybory.

