Z listu JK : ... jesteśmy formacją w istocie antyestablishmentową, i to taką, która potrafiła stworzyć rząd, zdobyć urząd Prezydenta i choć w niepełnym zakresie ze względu na swój mniejszościowy w trakcie sprawowania władzy charakter (155 posłów) i niełatwych sojuszników - realizować swój program. Stąd wielka mobilizacja przeciwko nam, zgromadzenie do walki z nami ogromnych sił i zasobów.
Zdanie o Pisie jak formacji antyestablishmentowej pojawia sie trzy razy .To świadczy moim zdaniem ,ze JK ustawia sobie polityczne fronty na najbliższe 4 lata. Nie wiem czy wypływa to z cech jego osobowości czy z przekonania teoretycznego o skuteczności takiej polityki, ale Prezes zawsze dąży do podziału politycznego świata na dwie połowy . On /i my razem z nim/ jest przeciwko wszystkiemu co złe. Dlatego wszystkich przeciwników trzeba ustawić na przeciwko siebie i zrównać, pokazać ich jako jedną siłe złego, a siebie samego jako dobro, oczywiście bez żadnej alternatywy. Przymiotnik " antyestablishmentowy " sie do tego świetnie nadaje .
Faktycznie gra na scenie politycznej zrobila sie teraz dużo bardziej manewrowa, dzięki wejściu Palikota i secesji Ziobrystów. Nie mamy teraz już tylko złej Platformy naprzeciw dobrego Pisu, ale jest Palikot, który na polu praktycznym atakując ekspose i sugerując np przekrety Bieleckiemu zamierza rywalizować z Platformą, a na polu krzyży i róznych symboli chce konkurowac z Pisem i SLD. Także kreuje sie na trybuna ludu, zbierającego najróżniejszych oburzonych, nie tylko klerykalizmem czy Pisem, ale także tych, którym zarządzanie państwem przez PO nie odpowiada. Palikot też kreuje sie na "antyestablishmentowego". Więc wpycha sie także do centrum wyborczego, rywalizując z Platformą- to może marginalizować Pis, utrwalać jego miejsce na prawej stronie bez przyszłych szans na pozyskanie tego wyborcy większościowego z centrum . Także szkodzi Pisowi wysunięcie Gowina- on może bronić elektorat centroprawicowy przed radykalnymi lewicowymi pomysłami Palikota, także wejśc w stare buty Lecha Kaczyńskiego, szeryfa od sprawiedliwości. I im więcej dyskusji i konfliktów miedzy Palikotem a Gowinem, tym mniej potrzeby jest temu elektoratowi Pis Kaczyńskiego....
Na tę sytuację Kaczyński odpowiada jak zawsze - Wy jesteście establishmentem, a my / ze mną koniecznie na czele/ stoimy po stronie wszystkich poszkodowanych, niezadowolonych, uciemiężonych . Dlatego też Ziobrystom powiedział : pa,pa kochani, nie ma Was....
W efekcie otrzymuje to, co lubi najbardziej, czyli duopol, gdzie on sam monopolizuje opozycje ze sobą na czele /nie ma nikogo lepszego oczywiście / oraz pokazuje swoim tego wroga , ktory jest własciwie jakis homogeniczny, bo Palikot czy Gowin to też przecież jakiś establisment. Dzięki temu moze juz wrocić do tego co umie najlepiej, mówić : atakują nas ,bo mamy racje, inaczej by nas przecież nie atakowali, prawda? Gdyby ci ONI nas sie nie bali, to nie mobilizowaliby wszystkich sił przeciwko nam - i tak dalej. Czyli buduje swoją tradycyjną oblęzoną twierdzę mającą jedną główną zalete - on sam stoi na jej czele. Jeśli komuś sie to nie podoba, to ten ktoś najwyrazniej stoi gdzie? - oczywiscie po stronie wroga . Kaczyński po prostu nie potrafi prowadzić polityki manewrowej, musi zbudowac te swoje dwa fronty tego Dobra i Zła i tak trwać na zawsze . Im bardziej postraszy teraz swoich zwolenników jakimś "wrogiem" , tym bardziej jego akcje u "swoich" rosną, tylko dzięki temu duopolowi, ktory stale tworzy. To fajna polityka, wygodna, łatwa , ale na wieczną opozycję. Ma jednak pewien walor- dzięki niej on zawsze zachowa swoją pozycje lidera własnej twierdzy.
Sondaże powinny juz niedługo pokazywać malejące poparcie dla Pisu, właśnie ze względu na przesunięcia elektoratu do Platformy i Palikota, oraz dzięki przejściu jakiegoś procentu twardego Pisu do Ziobrystów . Gdy Kaczyński będzie sobie oglądał te spadające dla niego sondaze, będzie mówił jak potrafi : "Oni " , poniewaz my im zagrazamy, - niszczą nas, jedyną opozycję .Im gorsze będą sie pojawiały sondaże , tym mocniej i energiczniej będzie tłumaczył swojemu elektoratowi , ze Polska jest krajem okupowanym przez establishmentowy Wielki Układ , że "oni" i media zabijają jedyną nadzieje , jedyną siłe zdolną do czegoś dobrego, dożynają watachy. Ta jego tradycyjna polityka coraz bardziej będzie jednak zamykała Pis w swojej twierdzy, oddalała ten elektorat od realnego życia, tworzyła swiat równoległy. A, to Pis bedzie marginalizowalo dalej ,otwierajac może pola dla Palikota i umacniało Platforme w centrum. Kaczyński może więc tworzyc "ruch oporu" , ale ta kompletnie dla tzw. wiekszości wyborczej odlotowa retoryka postawi Pis i jego samego znowu w roli chłopca do bicia, to obniży z kolei dalej sondaże, wiec i ten ruch oporu bedzie musiał byc jeszcze bardziej dramatyczny .I tak dalej.
Jedyną korzyśc z tego dualizmu dwu frontów, dobra i zla, z tego "ruchu oporu" ma sam Kaczyński i jego wierna drużyna, gdzies tam bedą sobie żyli na peryferiach sceny politycznej , z publicznych, całkiem przecież establishmentowych pieniedzy....
Więc co można o tym liscie powiedzieć jeszcze? Może to samo co powiedział Ziobrystom : pa, pa, Panie Kaczyński...


Komentarze
Pokaż komentarze (78)