Pan prezes był teraz w Marcinkowicach. Jestem dumny, że kiedy pan prezes podszedł do dzieci to maluchy ściągnęły czapki z głów. To jest autorytet. Tak się szanuje wielkiego przywódcę - powiedział Kogut, dziękując Kaczyńskiemu na nominację.
Posypaly sie złośliwe czy kpiące komentarze wmawiające Kaczyńskiemu kult jednostki z uwagami, ze dzieciom zafundowano szkolenie jak w obozie czerwonych pionierów . Niesłusznie, to nie te czasy, ani politycy z tej parafi, dzieci już też są inne.
Wbrew popularnemu na Salonie 24 poglądowi czy takze u ideowych zwolenników różnych partii, polityka to nie tylko walka o idee i dązenie do uszczęśliwienia innych .Może nawet przede wszystkim, jest tylko staraniem o sprawy bardziej przy ziemi. O władze, pieniądze i życiowe powodzenie. Klasa polityczna dzięki tej ordynacji i dopłatom, można po marksistowsku powiedziec - wyalienowała sie ze zdrowego ciała spoleczenstwa. Ani to selekcja pozytywna kandydatów do partii , w samej partii na wyższe szczeble , ani konkurencji miedzy partiami za duzo nie ma. Atmosfera życiowej sielanki w klasie politycznej . Politycy chodzą na kursy czlonkow rad nadzorczych, szukają pieniedzy przez zaczepienie się na państwowych posadach, w różnych spółkach skarbu panstwa, administracji, krótko mówiąc starają sie być zaradni. Szefowie partyjni mają łatwiej - ci dostają publiczne pieniądze na swoje partie, na przykład JK dostanie 16 mln w tym roku, kiedyś było to grubo ponad 30 mln rocznie .Oni są najbardziej zaradni.
Kierowcy, ochroniarze, słuzbowe samochody, asystenci ,sekretarki i miłe poczucie władzy, nawet jesli ona dotyczy tylko swojej , prywatnej partii , jak w przypadku Jaroslawa Kaczyńskiego . Życie z polityki , bez szefa , ale z konkurencją do posady szefa . No tak , w tym jakis mały problem.....
Dzieci też nie sa już takie zapatrzone w obrazki jak za Stalina.Umieją liczyć, planują już w młodym wieku lepsze szkoły, tęsknią do swiata, wiedzą po co nalęży uczyć sie języków, doceniają zaradność rodziców. Umieją docenić także zaradność innych .
Teraz, gdy prezes ciężko walczy /za pomoca idei/ o tę swoją michę z Ziobrystami , dzieci po prostu doceniają życiową zaradność Jarosława Kaczyńskiego. Czapki z głów , jak on walczy o te michę z Ziobrystami - patrzą z podziwem .Też bym kiedys tak chciał zostać takim prezesem, myślą sobie. Dzieci nie są wcale takie głupie. Jak Tusk przyjedzie, też zdejmą czapki z głów, a może i z większym podziwem bedą się w niego wpatrywały ...


Komentarze
Pokaż komentarze (60)