" ci którzy rozbijają polską prawicę są w gruncie rzeczy jej radykalnymi przeciwnikami. .."Tusk to ukryty polityk skrajnej lewicy"
Chciałbym troche bronić Kaczyńskiego przed tymi, którzy nabijając się z niego z pozycji inteligenckich, uważają go za człowieka ograniczonego umysłowo.Wcale tak nie jest .
Kpiny przeciwników Pisu znowu pojawiły sie po jego /zacytowanych/ wypowiedziach w Nowym Saczu. Owszem, to brzmi troche idiotycznie, gdy prezes mówi, że tylko on i Pis są prawicą, a Ziobryści nie i zaświadcza temu własnym autorytetem, lub gdy wprowdza jako kryterium prawicowści "wiarygodność' która on, Jarosław Kaczyński ma, a Ziobro jej nie ma. Tyle przecież juz napisano mądrych książek o tej prawicowości i lewicowści, a on sadzi takie kocoboły, piszą niektórzy i wieszają na nim psy .
Sprawa jest prosta, prezes mówi po prostu takim językiem, aby jego elektorat to coś właściwie zrozumiał. Gdy mówi , ze Ziobryści nie sa prawicą, to sugeruje, ze to coś szczegolnie cennego jak "prawicowość" z najlepszymi skojarzeniami tego słowa ma tylko on Jarosław Kaczyński i nikt inny, więc jego sie trzeba trzymac, a nie Ziobry.Ludzie to sobie więc notują i rozumieją. A skąd ten Tusk nagle ukrytą opcją skrajnej lewicy? Bo w każdej ksiażce, a nawet i Wikipedii piszą, że tradycyjnym przeciwnikiem prawicy jest lewica .Więco skoro Tusk jest konkurentem do władzy Kaczyńskiego, a tylko on sam jest prawicą, to Tusk musi być lewicą. Proste? Proste, a tak z pozoru niedorzeczne i głupie ... Blogerzy Pisu na Salonie 24 niedługo będa tak mówic chórem, jak zwykle. Tusk to teraz lewica...
Po prostu jak zwykle JK dąży do zmonopolizowania opozycji i do ustawienia swojego tradycyjnego frontu , gdzie swiat ma dzielic sie zawsze na dwie połowy- na dobry Pis i na jego złego przeciwnika, wtedy czuje sie u siebie i jego polityka rozwija swoje skrzydła. Oraz, oczywiscie chce aby ludzie juz zapomnieli o Ziobrystach, konkurentach do rządu dusz w jego elektoracie.To proste- skoro Ziobro to nie prawica, wiec prawicowcy nie powinni juz zwracać na niego uwagi .Ludzie sobie zapisali, zeby pamietać i potem powtarzać.
Kaczyński zna swój funclub i wie, co i w jaki sposób nalezy mu tłumaczyć , aby nie tylko zrozumiał, ale przede wszystkim szedł dalej za charyzmą swojego przywódcy.A to świadczy o jego inteligencji, dostosowania języka do potrzeb i mozliwości własnego elektoratu, o zręczności politycznej i o woli trwania w polityce. Mógłby i pewnie za Giertychem powiedzieć- ja sobie elektoratu nie wybierałem. Ci którzy uważają go więc za osobę nie inteligentną , stale z niego kpiąc i szydząc, mogliby to w końcu zauważyc.....


Komentarze
Pokaż komentarze (40)