Prawdziwi Polacy są przerażliwie nudni, jak Ryszard Czarnecki w swoim wczorajszym i dzisiejszym tekście . Ciągle te same grepsy i chwyty . Dzisiaj Pan Ryszard podkreslił, że skoro jego wczorajszy tekst o ostrym podziale na patriotów i zdrajców wzbudził niezgodę u największego wroga drugiego obiegu, czyli Gazety Wyborczej - to : Trafiłem w sedno, ugodziłem w sam splot społeczny kosmopolitów, którzy za nic mają polską rację stanu i polski interes narodowy.
To takie tradycyjne obracanie sie patriotów we własnym micie - skoro sie ze mną nie zgadzają to znaczy, ze potwierdzają moje tezy . Albo :Oni boja sie mojej Prawdy, bo gdyby jej sie nie bali , nie byliby przeciw , a skoro ona ich na tak boli, to dlatego moja racja jest jeszcze większa . Mit wtedy rozwija się i zyje , formalnie stosuje sie tu błedne koło logiczne , ale elektorat drugiego obiegu z kregu radia Maryja czy Gapola, na który ustawia sie Pan Poseł, uwielbia pójść za swomi powiatowymi prorokami na swojego wroga jedynego nie myślac za wiele . Dlatego prorocy drugiego obiegu dzieląc tak ostro świat na dobry i zły- sami tym łatwo stawiają sie na czele dobra , by swoich wiernych szczuć na wskazanego przez siebie wroga .Wtedy ich prywatna srodowiskowa czy polityczna pozycja rośnie. Wiersze Rymkiewicza czy Wencla, czytane razem we wspólnocie walczącej z naszym wrogiem jedynym , nabierają większej wartość, a hasło "bolszewika goń" daje w tym środowisku /może 2 mln osób ?/ pewną polityczną pozycje, by dalej walczyć kiedyś o mandat europosła.
Niestety nigdy polaryzacja polityczna, czyli zbieranie przy sobie "swoich" by walczyli z Onymi, tymi zdrajcami, nie pozwoli takiej prawicy wygrywac wyborów. Polityk teraz musi pozyskiwac wszystkich, cały czas, szczególnie centrum wyborcze, a nie z góry wykluczać połowę wyborców. Tymczasem zakorzeniona w XIX wieku prawicowa polityka ideologiczna dzwiga swoj grzech pierworodny -manicheizm, czyli polaryzacje dobra i zła, podziałow na naszych i na gorszych. Kontynuatorzy polskiej tradycji niepodległościowej jakby nie zauwazyli, ze świat sie troche zmienił , także w tym, ze retoryka czysto ideologiczna nie jest po prostu skuteczna. Wiekszość wyborców obchodzi ona tyle, co zeszloroczny snieg. Polski prawicowiec wchodząc na arene polityczną juz jest przeciwko komuś, kogoś chce nawracać albo zniszczyć oraz generuje siłą rzeczy konflikty ideologiczne, problem w tym, ze obiektywnie rzecz biorąc - robi to tylko dla siebie.
Ktos, kto tak próbuje polaryzować jak poseł Czarnecki, w ogóle nie zamierza wygrywać wyborów, tylko buduje hasełkami ideologicznymi swoją prywatną pozycje w swoim ludzie, który właśnie formatuje na Prawdziwych Polaków. To nie ma nic wspólnego z realną polityką, rozwiązywaniem prawdziwych problemów, bo te opisuje sie językiem pragmatycznym, takim przy ziemi, a dalekim od Patriotyzmu, dobra patriotów i zła zdrajców. Raczej chodzi o prowokowanie konfliktu i emocji walki w elektoracie , by tym pózniej zarzadzać .
Czymże więc jest polska prawica ? To tylko zbiór kandydatów na gminnych, powiatowych czy nawet wojewódzkich proroków /typu Kaczyński /, ktorzy zamiast wygrywać wybory, budają swoimi mitami swoj lud, ale tylko dla siebie. Dlaczego ? Bo ktoś kto tak ostro polaryzuje czyli mówi : musisz być ze mną albo sam stoisz tam gdzie ZOMO, nigdy nie zdobędzie elektoratu większościowego , nigdy nie "przebudzi" szerokich mas, wystarczajacych by wygrywać. Moze tylko budowac betonowe opozycje czy mniejsze i wieksze sekty jak Rymkiewicz, Zybertowicz swoim archipelagiem polskosci , Gapol drugim obiegiem czy Radio Maryja wspólnotowością na paru swoich polach, gdzie retoryka wroga ma zasadnicze znaczenie.
Polska prawicę łatwiej opisywac zasadami dzialania sekt, niz jakimis teoriami politycznymi. Ale cechami szczególnymi sekty jest izolowanie wyznawców od świata, przez eksponowanie wroga czy zła, by pozycja samych jej liderów była silniejsza . Wyznawcy / nie mylić z wyborcami/ są dla nich wtedy zwykłym rynkiem bardzo prozaicznych korzyści .To już nie jest nawet polityka XIX wieczna, czy posądzanie prezesa czy Macierewicza, ze zastali sie na swoim Golicynie, na metodach opozycji z lat 80-tych, lecz ruch o charakterze sekciarskim, mający juz coraz mniejsze związki z prawdziwą, realną polityką. Ta, gdyby miała być skuteczna wyborczo , musiałaby wyglądać zupełnie inaczej....
A Ryszrad Czarnecki to nudny, typowy polityczny kombinator z drugiego obiegu Prawdziwych Polaków, taki zwykły polityk czy inteligent polskiej prawicy. Czyli prosty kandydat na powiatowego proroka , szukający rozpaczliwie choć troche swojego ludu, tylko dla samego siebie.


Komentarze
Pokaż komentarze (63)