Już wtedy, 8-go sierpnia zeszłego roku Kataryna wykazała Sakiewiczowi, że skoro zacytował część tasm Leppera, to prokuratura nie zobowiazala go do zachowania tajemnicy ,wiec moze opublikować wszystko . Wtedy redaktor odpowiedział coś wymijająco na jej blogu o trzeciej nad ranem. Także mógł i wówczas ujawnić to nazwisko, o którym redaktor naczelny Gazety Polskiej dzisiaj pisze tak :
Ale kto chce znać prawdę, to już ją zna. Lepper przed śmiercią zdradził źródło przecieku w aferze gruntowej. Akurat to nazwisko nagrało się wyraźnie. Sprawa wcześniej czy później wróci.
Znana blogerka więc kontynuuje :
Skoro taśma nie będzie dowodem w śledztwie, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby Pan ją opublikował. Będziemy mogli sobie wyrobić zdanie co naprawdę Lepper powiedział Panu nie zaraz przed śmiercią, ale blisko rok przed śmiercią. To kiedy wiesza Pan nagranie na niezalezna.pl?
Jak to skomentowac ? Nie ma żadnego powodu i to od samego początku ukrywać Prawdy , nawiązując do tytułu wpisu redaktora- wcale nie trzeba być "innym "... Więc- po co czekać ? Niech sprawa nie wraca ani wcześniej ani póżniej...
Wiesza Pan to nagranie od razu ?


Komentarze
Pokaż komentarze (21)