Tajemnica dziennikarska ma zgodnie z intencją ustawowdawcy chronić zródło informacji , a nie stanowić zasłonę dla konfabulacji dziennikarza, poslugującego sie zwykłą plotką, czy coś blefującego lub zmyslajacego na biezace potrzeby . Dlatego to Nasz Dziennikpowinien bronić teraz także swojej wiarygodności i pokazać te taśmy będące w posiadaniu ABW, albo chociaż wiarygodnych i żyjacych swiadków , bo nie żyjacy Tobiasz może przemówic tylko z tych taśm..
To chyba byłoby w interesie Prawdy? Po nitce i do kłebka od strony Naszego Dziennika , aż ta przerażająca wiedza o kutrze Wałęsy wyjdzie na jaw i zostanie udowodniona. Tak dalej można też prowadzic jej poszukiwania i szkoda byłoby tracić te cenne tropy, nieprawdaż? Przy okazji własnie warto sprawdzić procent prawdy w prawdzie tej redakcji i samego autora sensacji Macieja Walaszczyka .
Oby to nie był tylko typowy blef , insynuacja i czarny piar tak typowy dla drugiego obiegu prawdziwych Polaków.... . Przypomnijmy tu choćby taśmy takze z nagraniami nieżyjącego już / co za zbieżność / Leppera, które Sakiewicz może już publikowac od sierpnia zeszlego roku, ale mu to ciągle jakos nie wychodzi...Albo wrzutki Jana Pospieszalskiego o fałszowaniu nożyczkami taśm w instytucie Sehna , w połowie zeszłego roku, lub klamstwa Witolda Gadowskiego o uwiezieniu rzeczoznawców w hangarze 10 kwietnia i teczek pełnych natowski dokumentow u generalicji w samolocie miesiąc temu.
Sprzedaż Prawdy bywa ryzykowna jak każdy biznes , a może czasami nawet bardziej niz zwykły medialny handel normalnymi i wiarygodnymi informacjami . Często bowiem temu procederowi przyswięca chęć odniesienia korzyści na innych polach , osobistych czy politycznych , a nie tylko zamiar podniesienia nakładu własnej gazety .
Piłka teraz leży po stronie Naszego Dziennika, a Maciej Walaszczyk nie powinien sie więc chować w szatni dla rezerwowych tylko dalej grać na boisku.


Komentarze
Pokaż komentarze (33)