Kaczyński pewnie wolałby być premierem, jednak nie może być głuchym na społeczną presję i społeczne oczekiwanie. A tym bardziej, że również działacze Prawa i Sprawiedliwości pielgrzymują do niego i usilnie przekonują, aby jednak kandydował..
Ten apel posła Czarneckiego raczej trzeba widziec w kontekście rywalizacji prezesa z Ziobrystami . Po co Ziobrze dawać sie rozpędzać i pozwolić mu by skupiał wokół siebie nadzieje elektoratu Pisu na Prezydenturę ? Lepiej zostawić sytuację niejasną, stałe pole dla domysłów, czy Jarosław Kaczyński w końcu powie : nie chcem ale muszem ? Jego lojalni i wierni wyborcy do samego końca bedą czekać na jego decyzję, zamiast tak po prostu nieskrępowanie przepływać sobie do Ziobry, tego do tej chwili jedynego w tym elektoracie pisowskiej "prawicy " kandydata na Prezydenta .
To dobra strategia , Ziobro już od tej chwili nie jest jedyny , a wystąpienie posła Czarneckeigo wydaje sie być podyktowane prezesa strategią walki z Ziobro i z nim uzgodnione. Ponadto do wyborów prawie trzy lata , to szmat czasu, więc teraz bardzo rozsądnym bedzie umacnianie przez Kaczyńskiego swojej pozycji lidera, by przed samymi wyborami potem jak zwykle "sie zmieniać " i otwierać na centrum . Zdąży jeszcze to zrobić ... będzie jeszcze sie zmieniał, no i zawsze może podjąć pod naciskiem pielgrzymek decyzje o kandydowaniu . Korzyść apelu posła Czarneckiego może być dla JK podwójna- bo teraz coś blokuje i utrudnia Ziobrze, a sobie nie blokuje w przyszłości żadnej decyzji.
Nawet więcej , pokazanie go jako uwielbianego przywódcy, do którego sie "pielgrzymuje" jak do świetego, to powtórzenie starego apelu Marka Migalskiego , z poprzedniej kampanii : stańmy wszyscy przy Królu !! Prawda, że wtedy było skuteczne ? To po co zmieniać marketing ?


Komentarze
Pokaż komentarze (85)