Apele Ufki do wyrzuconych z Pisu by wracali na łono partii matki i ratowali Polskę przed Palikotem, bo inaczej jego wzrost notowań to będzie "ich wina ", na nic się nie zdadzą. Wynika to z preferencji wyborców, pokazywanych przez ostatnie sondaże .
Co prawda należy je czytać przez ich dłuższe trendy - ale takie właśnie teraz widać , w porównaniu z poprzednimi . Najważniejsza wiadomość to spadek poparcia dla Platformy i przepływ jej wyborców do lewicy, a nie do Pisu .To znaczy Pis nic nie zyskuje na osłabieniu Platformy , ta nawet ciągle zachowuje jakąs sondażową przewagę, mimo kłopotów . Jest jeszcze gorsza informacja : na pytanie o partie drugiego wyboru , na kogo głosowałbyś , gdybyś nie głosował na na swoją partie , tylko 6 % odpowiedziało , ze na Pis .To znaczy, ze ta partia Kaczyńskiego nie ma potencjału rozwoju , nie ma skąd brać elektoratu , aby kiedyś , ewentualnie się rozwinąć. Tradycyjnie też ma największy elektorat negatywny , bo na pytanie na kogo nie zagłosujesz na pewno , najwięcej ankietowanych - 31 % odparło, że na pewno nie zagłosuje na partię Ufki .
Wyborcy wyrażnie idą w stronę lewicy Palikota i SLD . Niestety te kierunki preferencji i przepływów to trendy stałe , choć procenty wzrostu czy spadku mogą być różne w zależności od sondażu i czasu . Dlatego żadne drobne kosmetyczne ruchy czy zmiany Pisowi nie pomogą . Zarysowuje się już wyrażnie nowy podział sceny politycznej na Platformę w opozycji do połączonej /lub nie / lewicy , a faktycznie z boku stoi całkiem jeszcze duży, ale okopany i zamknięty przed nowymi wyborcami Pis . Co prawda z wielkimi pretensjami Kaczyńskiego do utrzymywania tego duopolu Pis –Po, by jego partia stanowiła jedyną alternatywę, ale wyborcy pokazują mu wyrażnie już gest Kozakiewicza. Tak też będzie i w przyszłości , skoro kierunki przepływów to trendy raczej stałe- dlatego, że dzieje sie tak na skutek całokształtu przeszłych działan Pisu . Jakims kamieniem milowym i utratą ostatniej szansy JK na władze była ta anulacja jego "zmiany " po wyborach prezydenckich . Lewica więc będzie coraz bardziej korzystać na kłopotach Platformy /o ile takie nastąpią w przyszłości / i to jest największa zmiana w polityce od 5 lat.
Tego już nie zatrzyma nie tylko powrót wyrzuconych do Pisu, ale nawet kolejna próba otwierania się Pisu na centrum wyborcze i nowych wyborców przez powrót do polityki „prezes się zmienia” .


Komentarze
Pokaż komentarze (27)