Najpierw zaprzeczano tam , ze błędne informacje podane przez Kolendę ukazały sie w ogóle na Niezaleznej , bowiem wpis przecież tam wykasono . Robiła to wczoraj Dorota Kania na swoim blogu .
Gdy jednak mimo kasacji znalazła sie jego kopia /co za pech/ w cache google , Kania zabrala zabawki i poszła do domu, zamilkła . Po godzinie pojawil sie Sakiewicz z wpisem do trolli i cyngli nie zaprzatąjacy juz sobie glowy tym kłopotem , tylko oświadczający /w komentarzach/ , ze owszem, opublikowano to wtedy jednak na Niezależnej , ale tak naprawdę PAP i GW byli pierwsi - oświadczył wyrażnie.
Gdy jednak znalazly sie daty publikacji tu i tam podane przez blogera Cipramila / za to zreszta zbanowanego przez redaktora naczelnego Gazety Polskiej /, redaktor Mucha z Gapola mówi dziś , ze jednak , to prawda , owszem - on był jednak pierwszy, ale pozornie, dlatego coś pózniej zmienił czy uzupełnił , konkretnie pózniej , a nie wczesniej przepisał sobie informacje z Wyborczej na Niezależną .
Pytanie czy tu już koniec tlumaczeń ? Nie ma pewności, bo tam coś na blogu redaktora Muchy jeszcze się ciągle nie zgadza... .
A wszystko to działo sie tylko dlatego, że jednak Google przechowuje kopie usunietych informacji , o czym to środowisko Sakiewicza i Pospieszalskiego chwilowo zapomnialo - nowoczesna technika niestety w tym przypadku zawiodła... Google najwyrażniej nie jest patriotyczne .
Pozostale linki do wszystkich blogów, dokumentujace tę historie, we wczorajszym wpisie http://wywczas.salon24.pl/397871,czego-nie-rozumie-pospieszalski-i-sakiewicz
Post scriptum, pare godzin pozniej.
Okazuje sie ,ze ten krytykowany cytat, red Sakiewicz sam zatwierdzil do druku w swoim tygodniku Gazeta Polska -ukazal sie 7-go, w środe na stronie 20 tej w artykule własnie Muchy. To, co tak ostro krytykuje dzień pózniej , sam publikuje w wydaniu papierowym swojej gazety dzień wcześniej . Natomiast red Mucha na swoim blogu udaje , ze nie wie o tym , argumentujac, ze w GPC z kolei opublikowano własciwy cytat. Zachowują sie więc Panowie zupełnie jak dzieci , przyłapane na kradziezy cukierków ...
Nazajutrz po swojej publikacji , w czwartek , Sakiewicz napisał więc do samego siebie wpis - Cyngle cytujcie dokladniej ! . I to by bylo na tyle tej żenady i patriotycznej hucpy , o tym już w nastepnej notce. tutaj


Komentarze
Pokaż komentarze (50)