Gdy kanadyjski producent kręci film o Smoleńsku , pokazując już zajawkę o błędzie pilota jak przyczynie katastrofy, blogerzy ze srodowiska pod duchowym patronatem Macierewicza spontanicznie organizują akcje wysyłania listów protestatycyjnych . Czy ona ma sens?
Może miałaby , gdyby pokazać calą kontrowersyjnosc tezy o naciskach, brak możliwości potwierdzenia alkoholu we krwi Blasika i gdyby przesłać twórcom poważny dokument rządowy, czyli uwagi do raportu Millera. Ale niezwykle mało prawdopodobne, by autorzy znanej serii o wypadkach lotniczych sami nie odrobili swojej lekcji i sie z tym nie zapoznali . Dla mnie byłoby osobiscie pożyteczne , gdyby zatrudnili sobie konsultanta z psychologii, ktory powiedziałby w filmie , że z paru powodów na przykład teza o naciskach choć może prawdopodobna, jest nie udowodnialna.... Psychologia jako nauka nie potrafi po prostu tego zrobic, czyli udowodnic "co czuł" Protasiuk . Nawet gdyby zrobic model psychologiczny dla Protasiuka, a taki nawet nie został zrobiony... By pokazali ponadto , jak zwykła polityka oraz zwykły biznes wszedł w wyjaśnianie katastrofy lotniczej, także byłoby świetnie, gdyby z tego samego powodu wspomnieli o Macierewicza , Sakiewicza i Pisu poszukiwaniu zamachu, czyli Prawdy o Smoleńsku.
Ciekawe, że blogerską inicjatywe wysyłania listów przejęło od razu środowisko Sakiewicza przez blogera Marka Dabrowskiego, wspołpracownika Macierewicza. Na Niezależnej pl opublikowano więc od razu jego projekt . Pare rzeczy w nim jest niezwykłych . O dziwo nic nie wspomina sie w nim o "epokowych", niby "naukowych" pracach Profesorów Nowaczyka i Biniendy, czyli o utracie zasilania na 16 metrach i o tym jak samolot fruu... fruuuu... przeleciał wysoko nad brzozą , ani o raporcie Millera . Także o całej historii szukania innnych przyczyn katastrofy niz błąd pilota - jak o sztucznej mgle czy o naprowadzaniu na śmierć lub o porwaniu kokpitu przez ruski helikopter / to było przecież jedno z większych bo sensacyjnych osiągniec ministra Macierewicza , w sam raz dla filmu... / Za to sporo miejsca poświęca sie sprawom bieżącym , takim , o których teraz pisze akurat szczególnie mocno GPC i media Sakiewicza, czyli o sekcji Gosiewskiego. Czy eksponowane w liscie zaszycie cudzych organów w ciele św. pamięci posła oraz pakowanie zwłok w worek foliowy ma jakis wpływ na dyskusje o błedzie pilota czy jego braku ? Nie ma żadnego , tym bardziej, ze tej błędnej informacji /akurat tu redaktora Warzechy z Faktu/ zaprzeczył wczoraj mecenas Rogalski , tak jak wcześniej zrobił to samo dla worka foliowego . autorstwa Doroty Kani . Zatem akcja wysyłania listu została przez przedstawiciela handlowego Sakiewicza na Salonie 24 przejęta raczej po to, by nagłośnić tym ostatnie przekazy GPC i zwiekszyć nakłady, podgonić troszke ten prywatny biznesik...
Gdy taki list dostaną twórcy filmy, sami zrozumieją, ze ktoś tu tylko robi bieżący biznes, taki właśnie z ostatniej chwili . Moze sie zainteresują sie wtedy środowiskiem wysylającym takie dziwne, pokręcone listy ? Skutek jednak może być odwrotny niż chciałby tego Marek Dabrowski i Sakiewicz, czy Dorota Kania ......


Komentarze
Pokaż komentarze (142)