wywczas wywczas
1732
BLOG

Bruksela czyli politycznie zmarnowany event

wywczas wywczas Polityka Obserwuj notkę 64

 Ciagle nie mogę sie otrzasnąć ze zdumienia, ze sami blogerzy Pisu, dzialacze i szeregowi czlonkowie Partii nie wierzą jak trzeba i należy w to - jakby można powiedzieć: Objawienie Brukselskie.

Jak podkreślano przedwczoraj, stała sie rzecz bardzo ważna, wręcz niezwykła - pierwszy raz oficjalnie Pis zadeklarowal zamach i dwa wybuchy jako przyczyne katastrofy w Smoleńsku. Potwierdzając to osobiście, sam Jarosław Kaczyński uczynił ten pogląd ekspertów Macierewicza oficjalną doktryną Pisu. Gdy Monika Olejnik pytała Łopińskiego o dwa wybuchy - ten odpowiedział : mam zaufanie do naszych ekspertów . Dziennikarz Śmiłowicz w programie  Pospieszalskiego /wczoraj/ zastrzega sie : ja oczywiście nie ma takich kompetencji jak Profesor Nowaczyk , ale...  Na to Lichocka : ale przeciez Pan nie ma kompetencji naukowych ,  jak może sie Pan wypowiadac na ten temat? . Tak...ci naukowcy pozwalają samym swoim tylko istnieniem  dziennikarzom i politykom Pisu  na serio mówic wyborcom o zamachu, nie napotykajac poważnych kontrargumentów z tej drugiej, tylko "wypadkowej" strony. Poniewaz tamci sami nie są naukowcami i nie maja takich własnych pod ręką... Więc "naukowcy" to dobry  pomysł, by naprawdę już każdy dyletant Pisu mógł wygodnie i komfortowo opowiadać sobie w telewizji coś o  wybuchach, zupełnie tak samo  jak blogerzy na Salonie 24.

Do tej pory sprawy katastrofy dłubał sobie gdzie na boku Zespól Smoleński, z wynikami róznymi , ale reszta partii żyła innymi sprawami . Teraz, skoro  Pis ma juz odpowiedż na najważniejsze od dwu lata pytania to  teoretycznie powinno zaroić sie od komentarzy intelektualistów typu Ziemkiewicz czy Warzecha, nie wspominając o Marku Pyzie czy nawet Staniszkis. Nawet blogerzy podobni do Szczurobiurowego lub  Aleksandra Sciosa czy on sam , powinni temu wydarzeniu poświęcić choć jeden wpis by  wyciągnąc wnioski, pokazać linie podziału,ocenic na nowo sytuację i  powtórzyć dalej przekazy własnej partii. Mimo to nic takiego sie nie stało- krótko mówiąc dwie bomby  i wybuchy / spowodowane przez Rosjan/, czyli  ta oficjalna doktryna partii nie zostałą zaabsorbowana jak należy i nic tego nie zapowiada, mimo jej "naukowych" dowodów.  Raczej bedzie gorzej, za tydzien gdy im sie to przypomni- wielu będzie oficjalnie protestować.

Jak ten niesłychany, swoja drogą , fenomen zrozumieć? Dlaczego właściwie już udowodniony zamach jest traktowany przez blogerów czy dziennikarzy Pisu podobnie do  wysokiej  ceny jabłek, ziemniaków, kurczaków  lub  podwyżki benzyny, do problemów szkolnictwa czy emerytur, krótko mówiąc tak samo jak każdy inny zwykły marketing polityczny ? 

Mnie przychodzi na myśl tylko pare odpowiedzi, które nie wyczerpują pewnie obszaru wszystkich możliwych :  w samym Pisie może wielu, inteligentów czy dziennikarzy z rewirów podobnych do URZE  wie, że zmyślania Macierewicza to taki konieczny piar, rutynowe ubijanie ciemnego luda z małych miasteczek i wsi na twardy i wierny elektorat Pisu ,  które może kiedyś da im  przy Pisie jakies korzyści. Podobnie blogerzy, szczególnie ci eksponowani na SG , będący działaczami partyjnymi Pisu w realu, rozumieją z nielicznymi wyjątkami , ze prezes musi kłamać jak potrafi, to taka po prostu polityczna i konieczna gra. Stąd ta właściwie obecna obojętność, brak radości i uczucia ulgi ze znalezienia Prawdy po dwu latach. Dlatego piszą jakby nic przedwczoraj sie nie stało.

Drugi powód to może taki, ze w samym Pisie Macierewicz ma często statut tolerowanego wariata,  polityka, który zawsze pójdzie za daleko i nie każdemu może sie podoba fakt, iz  jego poglądy zostały oficjalną doktryną partii . Co prawda bomby to także tak deklarowane przynajmniej, szczere przekonania  tez prezesa, ale wicie, rozumicie,  musimy go kochac takim jaki jest, bo stracił brata. Do tej pory, siedząc po uszy w hipokryzji milczeli, teraz udają dalej, że nic sie nie stało.  

Trzeci powód to przyzwyczajenie, rutyna nabyta w tej dwuletniej zabawie, jakim jest szukanie w Pisie Prawdy o Smoleńsku, czyli  zmęczenie sztucznymi mgłami i  teraz wybuchami, każe przypuszczać , iz może coś w tym jest ,może nie- ale pełną prawdę poznamy dopiero wtedy i tylko pod warunkiem, gdy  prezes wygra wybory i będzie rządził . Wtedy koniecznie  powoła Komisje Miedzynarodową i dowiemy sie wszystkiego, na pewno. Ale po co taka komisja, gdy bedzie mial do dyspozycji wówczas  cały aparat państwa? Nie wiadomo.

Tak, czy owak Bruksela,  w każdym razie wygląda juz niestety na zmarnowany politycznie event, własnie  w samym  Pisie, choć może media Sakiewicza i celebryci smoleńscy od Macierewicza odnieśli tam jakieś swoje bardziej prywatne czy osobiste  sukcesy . Ale było to ważne dla polityki krajowej Pisu przed 10 kwietnia , no i przecież szukanie Prawdy o Smoleńsku jeszcze sie nie kończy, będzie trwało zawsze, póki bedzie klient, biznesowy rynek i wyborca do pozyskania...

 

wywczas
O mnie wywczas

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (64)

Inne tematy w dziale Polityka