Proste insynuacje sa jak wiadomo dla leniwych, to tylko łatwe czegoś sugerowanie, nie mówienie ani tak , ani nie , tylko sugerowanie czegoś tam dwuznacznosciami typu "zdradzeni o świcie" czy pytaniami skąd Sikorski wiedział, ze nikt nie zginął .To polityka dla wygodnych, szukajacych komfortu zwykłych ludzkich nieudaczników, czy megalomanów politycznych, nie umiejących lub nie chcąch brać odpowiedzialności za swoje słowa. I takie łatwiutkie przekazy propagandowe, bo wiadomo, że kto chce, to zrozumie jak trzeba i należy , a sami nie musimy sie wysilić nic, a nic.
Pis pomału jakby zaczyna kończyć z tą swoją niechlubną tradycją politycznego czy merytorycznego lenistwa wrzutkami "wiem,ale nie mogę powiedzieć"- na przykład dzisiejszymi oświadczeniami doktora Szuladzińskiego i wczoraj blogera Salonu 24 Kano czyli Profesora Nowaczyka : to była bomba, podłożona wcześniej w samolocie . Co prawda dopiero za dwa tygodnie, juz po 10 kwietnia Szuladziński pokaże jakieś swoje materiały na ten temat , ale przekaz poszedł w drugim patriotycznym obiegu teraz - to ważne , aby wszyscy zgromadzeni przed Palacem Prezydenckim, patrzący na miejsce urzędowania Komorowskiego, wiedzieli juz zawczasu z czym dokładnie mają do czynienia.
To bardzo cieszy , że Pis jako partia, jego intelektualiści z szerokim zapleczem i politycy w końcu przestają coś tam insynuować, tylko wykonawszy potężną, rozległą robotę Macierewiczem i symulacjami komputerowymi, okreslili się oficjalnie partią "zamachu smoleńskiego". Gdy już Jarosław Kaczyński wszystkich przekonał, ze katastrofe mozna badac tylko symulacjami komputerowymi, a raczej hucznymi deklaracjami , że takie ktoś robi / bo materiałow zródłowych jak nie ma tak nie ma/ czas teraz chyba brać może za to odpowiedzialośc.? Także za to, że gdy jakieś symulacje i nieznane dane wprowadzone do komputerka nie zgadzaja się z faktami zauwazonymi w naturze, to tym gorzej dla faktów . Czas nie traktować "naukowych badań " Macierewicza i Sakiewicza tylko jako kolejnych politycznych insynuacji i sensacyjnego materiału prasowego dla GPC ... Tego trzeba życzyć intelektualistom Pisu typu Ziemkiewicz czy Staniszkis, dziennikarzom jak Wildstein czy Semka / aż nie mozemy sie doczekac poważnych analiz.... / , no i blogerom szukającym stale Prawdy . Zrozumcie w końcu wszyscy dobrze i raz na zawsze - macię te prawdę i nie wstydzcie się jęj, jak to zwykle bywa , gdy ktoś pisze: my tylko pytamy albo nie mówimy czy był zamach czy nie .
W polityce, życiu i biznesie ważne jest jasne określenie celów . Gdy Pis udawał tak długi czas, że wybór Krakowskiego Przedmieścia podyktowany jest brakiem innego, lepszego miejsca dla godnego obchodzenia żałoby i pamięci zmarłych , chyba nie bedzie już za pare dni oszukiwał , ze nie jest teraz partią zamachu smoleńskiego, wspominajacą swoich poległych i szukającą tam na przeciwko , po drugiej stronie frontu w Pałacu Prezydenckim swojego przeciwnika, tego który mógł podłozyć bombę. Bo to byłaby znowu tylko kolejna, nudna insynuacja Jarosława Kaczyńskiego...
Więc trzeba mieć nadzieję , że wszyscy ci tak zwani " szukajacy Prawdy" za pare dni na Krakowskim Przedmieściu - bedą wiedzieli, że wszystko już tak naprawdę wiedzą i wiedzą po co i dla kogo tam idą, a Rafal Ziemkiewicz / na przyklad / to zgrabnie gdzieś podsumuje.


Komentarze
Pokaż komentarze (32)