Bruksela i Pasadena . Co łączy te dwa pozornie od siebie odległe miasta ? Łączy je blef Antoniego Macierewicza, jako jego metoda szukania tzw Prawdy o Smoleńsku . Gdy w grudniu mówił, ze nie-amerykańskie służby specjalne sa przeciw organizacji dnia smoleńskiego Biniendy na obecnej trwającej konferencji bezpieczneństwa ruchu lotniczego w Pasadenie, widać było, że coś zmyśla, by uzasadnic swój poprzedni blef - czyli opowieści o jakiejś szczególnej tam roli Biniendy, która temu doktorowi z Akron miała w Polsce dodac potrzebnego naukowego splendoru. Dzisiaj nawet media Sakiewicza, tak łase na prawde o Smoleńsku, taktownie milczą o wygłoszonym tam właśnie referacie amerykańskiego profesora
Dnia smoleńskiego podobno nie było także z tego powodu, ze żaden polski naukowiec nie ogłosił zamiaru pielgrzymki do Pasadeny na dyskusję . Ale to półroczne zapraszanie do dyskusji na konferencji czy sugestiie: wyślij maila Biniendzie,to sie czegos dowiesz, to następny blef- przecież wystarczyłoby, aby profesor pokazał swoje wyliczenia i ogłosił je choćby je w internecie. Takich obliczeń Binienda jednak nie posiada, nie ma więc czego ogłaszać, dlatego Macierewicz znowu musiał od wrzesnia blefowac, ze do prokuratury wysłał cos wiecej niz animacje , niż jakąs zwykłą ruszajacą sie kreskówke- a, nie pliki w programie Dyna, jakby należało...Bo rzekomo te kreskówkę czyli zwykły filmik video w popularnym programiku FLV wygenerowała jakaś symulacja komputerowa w jakims powaznym programie, z poważnymi danymi wejściowymi , ale światu nigdy nie została jednak pokazana. Ani w Pasadenie wczoraj , ani wcześniej Bieninda nie spakował płyty w koperte i nie wysłal DHL-em za 50 zlotych ze Stanów do prokuratury. Istnienie jego symulacji to więc zwykły blef.
Gdy Macierewicz ogłaszał w Brukseli naukowe prace dr Szuladzińskiego z Australii o dwóch wybuchach , pokazał tylko pare obrazków i pare krótkich wniosków- jeden wybuch był w sródpłaciu, drugi na skrzydle . Potem profesor Nowaczyk w wywiadzie dla Lichockiej z Gapola , w paru zdaniach zasugerował , ze to moga byc dwie bomby, w tym jedna podłozona w Polsce . To już naprawdę cała baza naukowa Pisu o zamachu bombami i powód ostatniego zamachowego odlotu i tego "wypowiedzenia wojny" Antoniego Macierewicza w Krosnie , oraz niedawnego srożenia sie Jarosława Kaczyńskiego nowymi ustaleniami o przyczynach zbrodni. To ta Prawda ktorą ONI ukrywają, bo dla nich jest niewygodna i dlatego , że jej sie oczywiście "boją" ...To juz wszystkie "naukowe" powody, dla ktorych politycy Pisu w telewizji mówią: "wierze naszym naukowcom" lub "nasi naukowcy maja powazne hipotezy, prowadzą cały czas badania"... Mówił wtedy w Brukseli Pan minister, że materiały żródłowe i jakieś obliczenia dr Szuladziński pokaże za dwa tygodnie . Faktycznie- zbiegłoby sie to w czasie z konferencją z Pasadenie. Ale dr Szuladziński niczego nie ogłosił i niczego już nigdy nie pokaze, żadnych symulacji /jak Binienda/, bo jego badania to znowu zwykły blef Macierewicza.
Macierewicz prowadzi taką od dawna całkiem oficjalną zabawe "w oszusta", chętnie kupowaną przez Pis czy blogerów, a najchętniej prze etosową półinteligencje Pisu jak Ziemkiewicz, Wildstein , Staniszkis , czy innych jakichs takich . Pasadena, Bruksela, Australia, Krosno - blef Macierewicza biegnie już dookoła świata... Niedługo może i cały wielki swiat to dla Pana ministra bedzie za mało....


Komentarze
Pokaż komentarze (29)