Krytyk filmowy Kłopotowski prosi, aby Tuska i paru ministrów Platforma odsunęła za Smoleńsk, wtedy bedzie jakos lepiej . Reszta dogada sie z opozycją . Trzeba zatrzymac to szaleństwo ...pisze .
Ten wpis wpis jest dowodem zupełnej bezradnosci politycznej i umyslowej akolitów prezesa, z tego gatunku mozna powiedziec - może etosowego albo nawet liberalnego, bardziej oświeconego niz ci zwykli patriotyczni pyskacze z mediów Sakiewicza czy nawet podobni, prowieniencji Ziemkiewicza.
Władze zdobywa sie Panie Klopotowski , wygrywając wybory. Na to trzeba miec lidera z dobrym /a nie najgorszym, jak prezes / rankingiem zaufania, prowadzącego partie wieloskrzydłową, z wieloma mniejszymi liderami , zdolnego też do koalicji. Umiejącego nie tylko pokazywac swoim w paranoiczny sposób stale jakiegos wroga, ale takze potrafiącego zdobywac centrum wyborcze. Teraz , w XXI w Europie , zdobywa sie je cały czas , na bieząco , a nie tylko przed wyborami , odgrywajac szopkę : uwaga, teraz "sie zmieniam" To musi byc coś takiego jak , wypisz, wymaluj - Platforma i Tusk . Tak sie wygrywa....
Wie Pan co Jarek powiedzial wczoraj ?- ze samoloty sa tak mocne, ze moga przelecieć przez WCT albo koszą łatwo lasy . Chyba trzęsie sie ze strachu przed Ziobrystami, przed utratą pozycji lidera w tym elektoracie - i udając wariata , wkupuje sie tym w łaski swojego smoleńskiego wariatkowa, tego najtwardszego elektoratu po prawej stronie, byleby Ziobro ich nie przejał...Musi ich zatrzymac poki czas, bo wie , ze ten czas gra na jego niekorzyśc.
Wie Pan dlaczego juz tam nikogo sensownego nie ma? - bo Jarosław jedyną metode w ochronie pozycji lidera widzi w koszeniu swoich ewentualnych konkurentów. Kosi ich jak jego samoloty, nie tylko w swojej prywatnej partii, ale po całej prawej stronie politycznej. To jego główna troska. Dlatego nie bedzie mial partii wieloskrzydlowej i dlatego sam bedzie kandydował w wyborach prezydenckich by przegrac, kto inny byłby przeciez takze jego konkurentem, nie tylko Komorowskiego. Dlatego także sam osobiscie walczy na froncie , stale pluje , insynuuje , warczy tupie i podskakuje oraz z rozmysłem prowokuje . To daje mu ten najgorszy wskaznik zaufania, bez którego nie wygrywa sie wyborów , no ale cóż - kto inny , zdolny do jakichs wystapień, ale mądrzejszy od Błaszczaka czy Hofmana, znowu byłby tylko konkurentem .To jego osobiste boksowanie tego swojego wroga kochanego i jedynego - owocuje takze opinią przysłowiowej "małpy politycznej" , którą koniecznie Platforma prowokuje, by ta , opuściwszy klatkę, zaczeła rzucac skórkami po bananach w elektorat centrowy , by ten w panice schronił sie pod skrzydła milosci Tuska. By sondaże Platformie wzrosły...
I ta polityczna małpa, gwarantujaca tylko konkurencji władze, ten życiowy i polityczny nieudacznik i megaloman Kaczyński nie wygra Panu wyborów. Na ulicy tez nie- bedzie mial jeszcze wiecej przeciwników. Władzy nie zdobywa sie prosząc aby koalicja rządzaca odeszła , bo Pan Klopotowski prosi... nawet probując uzasadnic to trzema zdaniami...Ale może Pan o tym wszystkim wie? Więc w tym osobistym zanoszeniu prośb do Platformy by ustapiła, widzi Pan jedyną szanse dla swego lidera Jarosława ? To faktycznie juz chyba wszystko co Pan i ta etosowa inteligencja potrafi.


Komentarze
Pokaż komentarze (48)