Bloger Lem : A ty wywczas przeczytaj coś napisał i może coś wspomniesz jakie ty robisz biznesy na PiS-e ? Ile ci płacą za te wypisywanie bzdur
Czarny piar insynuacyjny to wiadomo od zawsze szczególna specjalność i metoda polityczna Jaroslawa Kaczyńskiego - podbić do megapotęgi prawdziwe i autentyczne problemy oraz coś sobie poinsynuować przypuszczeniami lub metodą "wiem , ale nie mogę powiedzieć, takie to straszne tajemnice" . Więc dlatego jakoś Wiekiego Ukladu za rządów Pisu nie znaleziono, tylko zwykłe mafie, a dziwnym trafem ustawe lustracyjną Jaroslaw spieprzył . Ale ta metoda przydaje się w polityce - tym prezes ustawia swoje dwa fronty - im przeciwnik straszniejszy , tym mocniejsza jego własna pozycja u "swoich " i jego misja ważniejsza. Im sprowokuje większy konflikt , tym bardziej odwróci to na własną korzyść , krzycząc : skoro mnie biją , to Was biją , bo mnie bija za Prawdę . Dlatego trzeba insynuowac sobie coś tam , cos tam i zmyślać, nalepiej niesprawdzalne wielkie uklady lub zamachy . To stara polityka polaryzacji, którą nigdy jednak wyborów sie nie wygrywa, lecz służy tylko umacnianiu pozycji lidera . Więc przy takim liderze Pis może robić tylko powstania, na przyklad na blogach Sciosa, Kokosa czy Lema, a nie wygrywać wybory.
Ponadto w całej tej wsi drugiego patriotycznego obiegu Sakiewicza, Macierewicza czy blogera Lema panuje stary zwyczaj : ten na własnym zadupiu najmądrzejszy, kto agentów znajdzie najwięcej . Ponieważ gdy cudze zdanie pokaze sie jako pochodzące ze zródła zatrutego- łatwiej wlasne glupoty , klamstwa i zmyślania przepychac. Tym łatwiej im wyrażniej sie napisze, jak Sakiewicz na Niezaleznej : oni kłamią, my mówimy Prawde.
Taki łatwych insynuacji jak robi to bloger Lem to właśnie Jarosław Kaczyński nauczył swój lud i tym zbiera podobnych do siebie - tylko dla siebie , w interesie swojej prywatnej pozyji lidera, by nic tak naprawde dla tych ludzi realnie nie robic. Pis ma wszystko podwójne- podwójne standardy moralne i kalizm , ostatnio dwa wstrząso-wybuchy w samolocie, a w internecie ma, że tak powiem kolokwialnie / to nowe określenie adekwatne jednak do sytuacji/ : " świro- głupków ", dla których nie jest żadnym problemem / jak akurat dla polityka Kaczyńskiego/ coś tam sobie poinsynuować . Albo agenture albo pisanie za pieniądze .
To oczywiscie jest czymś bardzo niegrzecznym, ktoś mogłby nawet powiedziec, ze to zwykłe chamstwo....Niestety dla pewnej cześci blogerów Pisu, tych prawdziwie patriotycznych- to zupełnie naturalne.To ci bardziej uważni i zdolni uczniowie prezesa Kaczyńskiego czy Macierewicza lub Sciosa. To co potocznie okresla sie jako "chamstwo " jest dla tych sfer czymś bardzo naturalnym, czyms co robi sie bez zastanowienia, tak jak sie oddycha - takim zwyczajem lub pisowską tradycją
Na to powinno byc, także na blogach - zero tolerancji .


Komentarze
Pokaż komentarze (27)