wywczas wywczas
1481
BLOG

Czy Pis chroni politycznie bandytów stadionowych?

wywczas wywczas Polityka Obserwuj notkę 50

 Czy Pis ochrania politycznie oraz  w opinii społecznej  bandytów stadionowych ?

 Owszem, to  oczywiście bieżące zadanie rządzącej Platformy nie dopuścić do tego aby garstka bandytów po prostu lubiących się bić  niszczyła w mediach wizerunkowe korzyści Polski  z Euro. Zadanie tym obecnie trudniejsze, im zaniedbania w tej materii są większe, im  gorzej w przeszłości rząd  oraz PZPN  profilaktycznie walczyli  ze stadionowym bandytyzmem.   

 Zwykle wobec takich patologii jak handel narkotykami, pospolita przestępczość czy terroryzm,   media i główne siły polityczne w innych krajach potępiają je w wspólnie i jednym glosem , mając  taką społeczną jawną czy milcząca w tej sprawie umowę .Taki konsensus polityczny byłby wymagany aby efektywnie z tym szantazem i terrorem już właściwe politycznym / bo przy okazji Euro/ skutecznie walczyć.  Pis, dziennikarze  sympatyzujący z tą partią    i cale media drugiego patriotycznego obiegu  nie zdradzają ochoty, by w taki consensus wejść.  Zamiast potępić z innymi to zjawisko- faktycznie bandytów ochraniają . Nawet więcej, niektórzy znani dziennikarze  z tej strony nawet wyrażali  nadzieję na forum kibicowskim,  że kibice Legii zrobią porządek z "manifestacją" rosyjską.

 Politycy, blogerzy i dziennikarze usprawiedliwiaja bandytow traktując ich jako swięte krowy, których broń Boże nie należy prowokować, jako rodzaj dopustu Bożego z którym należy obchodzić się na paluszkach i nie grac na ich emocjach . Wymyślając jakieś  żenujące i paranoiczne pomysły o misternych grach czy prowokacjach, o przebierańcach podszytych pod patriotycznych polskich kiboli i jak Brudziński przerzucając odpowiedzialnośc za bandytyzm na sam pomysł marszu rosyjskich kibicow . W taki sposób  hołubią i troskliwie dogladają tę patologiczne subkultury, tworząc wrażenie, czy naprawdę nie widząc  widząc  faktu, że bandyta po prostu lubi się bić z sobie podobnymi i nie potrzebuje zachęt- sam gorliwie  szuka okazji.. Niektórzy co sprytniejsi w tym środowisku jeszcze udają, ze nie umieją odróżnić bandyty chwilowo trzymającego szalik i flagę bialo czerwoną od normalnego kibica szalikowca . A to przecież proste, bo różnice tu stanowią realne czyny .Ten kto na stadionie, czy poza nim atakuje innych , jak na przykład ostatnio normalnych rosyjskich kibiców i gości, jest bandytą.

 Pis prowadzi sobie interesowną gierkę - w taki właśnie sposób  chroni politycznie kiboli, by za chwile krzyczeć  jak to znienawidzony Tusk i jego policja sobie z tym nie radzi i koniecznie „udowadniając” róznymi zmyśleniami, iż  ktoś  nawet prowokuje  kibiców. Nie przystępując do konsensusu społecznego i jednego frontu opinii w tej sprawie, pomaga patologii, by potem zbierać dla siebie korzyści atakując konkurenta politycznego  za tworzenie zamętu . Chroni w opinii społecznej kiboli, by nimi grać dla siebie na politycznym boisku.

Czy Lisiewicz i  Sakiewicz z Gapola , Kaczyński , a  nawet liderka polityczna  Solidarnych 2010 Ewa Stankiewicz,  albo blogerzy Pisu ,  potępią kiboli i bandytów, tak jak w innych  krajach Zachodu wejdą w taką społeczna umowę  ?  Czy też  razem z nimi będą próbowali faktycznie terroryzować i szantażować zadymami normalną większość społeczną w Polsce i szkodzić temu krajowi pokazując , ze małe biznesiki polityczne są ważniejsze od dobra ogólnego ....

Biznesy czasami niosą ich autorom zwykłe biznesowe ryzyko... . Moze więc byłoby dobrym pomyslem gdyby Bronisława Wildsteina podżegającego kibiców Legii do bicia gości,  czyli zwykłych, normalnych rosyjskich kibiców, stanowiacych przeciez na tym przemarszu ogromna wiekszość,  Miasto Warszawa pozwało z powództwa cywilnego za straty wizerunkowe. Razem z jego kumplami, kibolami Legii. 

wywczas
O mnie wywczas

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (50)

Inne tematy w dziale Polityka