wywczas wywczas
1106
BLOG

Polska "realna" prawica i jej mitologia

wywczas wywczas Polityka Obserwuj notkę 24

To nie jest żadna spisana lista. To była moja luźna rozmowa z prezesem, w której padło kilka nazwisk. Mówiliśmy, że osoby, które mają ogromną wiedzę o mechanizmach i początkach III RP, a dziś krytykują władzę, mają problemy. Są wyciszane. Ale absolutnie nie miałam na myśli likwidacji fizycznej „.  Mówi Staniszkis .

 Co ich wszystkich na tej tak zwanej „prawicy„ łączy ? To, że dziennikarze, naukowcy , politycy i blogerzy tej proweniencji nie dają diagnoz rzeczywistości i nie opisują prawdziwie świata, ale budują  dla  ”swoich „  i siebie  samych polityczne  mity , w które pewnie i czasami też osobiście wierzą .

Tak jak teraz, gdy Kaczyński skwapliwie i na poczekaniu ubrał pogawędkę ze Staniszkis  w listę ludzi do odstrzału, by wzmocnić tym  najnowszy mit swojego  środowiska o ”seryjnym samobójcy”,  oraz  wyjść w tej sprawie Petelickiego na czoło chóru lanserów krzyczących jak to nie chcą popełnić samobójstwa. No i aby  zaistnieć w taki sposób w mediach. Dało  mu to jak zwykle drobne korzyści osobiste,  bo pokazał się tradycyjnie  jako ten wiedzący lepiej o różnych strasznych tajemnicach, o  których jednak jak zwykle coś wie, ale  nie może nic powiedzieć – jednak  /domyślnie/,  gdy Pis tylko dojdzie do władzy, to on zrobi z tym porządek . I z innymi Wielkimi Układami zapewne także, o spisku  okrągłego stołu już nie wspominając.  Tym jednak razem jego tradycyjny,  polityczny blef został sprawdzony negatywnie przez wezwanie do prokuratury. Wątpliwe, aby bez tego  wezwania Staniszkis świadczyła publicznie przeciwko Kaczyńskiemu, który uczynił ją z jej cała pozycją naukową tylko alibi dla swoich zmyśleń.  Teraz Pani Profesor  sama się broni i tłumaczy…..

Dwa miesiące temu Macierewicz przeczytał słowa Naszego Dziennika „tuż po katastrofie” jako „10.56 czasu rosyjskiego „  Jego nowy  numer w smoleńskim cyrku , jakoby prezydencka  komórka była używana 2 minuty po katastrofie, trwał od piątku do poniedziałku, zanim po weekendzie prokuratura  nie określiła pożniejszych  godzin … Tak samo, jak zawsze , utworzył się wtedy chór z polityków, dziennikarzy  i blogerów równo krzyczących, ze „ nic się nie zgadza”, a smoleńskich zamachowych pytań jest coraz więcej. Podobnie jak Kaczyński, tak i szef  Zespołu Smoleńskiego wtedy chętnie czegoś  nie zrozumiał,  by przez szybkie zmyślanie  i konfabulację stworzyć  nową, korzystną, polityczną  wrzutkę dla  mediów. Jednak, gdy prokuratura wtedy także chciała sprawdzić Biniendę, ten odmówił jej spotkania i pokazania danych wejściowych, choć może przecież  dysk  z plikami w Dynie wysłać jej  firma kurierską choćby z Ameryki, za 50 złotych. Ale ten ping pong z prokuraturą , prowadzony zresztą od wrzesnia zeszłego roku , jest dla  Macierewicza konieczny, by mógł ukrywać  blef, tworząc wrażenie jakichś  „naukowych „ badań..

Polityka może i polega na opowiadaniu historii o drugiej Irlandi, zielonej wyspie, lub, ze my  wszyscy:  „we can ”. Każdy ma jednak taki piar polityczny na jaki go stać .Jedni maja barwne, optymistyczne  czy usypiające opowieści , drudzy /jak tzw . prawica/ zarządzanie zwykłą paranoją społeczną . Po to właśnie Pis potrzebuje ciągle jakichś nowych mitów, by ją  tworzyć  i utrzymywać jej wysoki,  korzystny poziom, jak modelowo teraz zrobił to prezes. Będzie to skuteczniejsze, gdy wymyślone na kolanie historie  przedstawi się swojemu elektoratowi jako realne  fakty i  prawdziwe oceny. Jako diagnozy, chętnie powołując się na profesorskie znane autorytety, co  w tym elektoracie robi zawsze duże wrażenie. Tym razem dość  przypadkowo  to nie wyszło ….

Gdy nawet jeden z twórców pisowskiej mitologii próbował zmniejszyć na konferencji „ Polska wielki projekt”  procent nasycenia  mitami ogólnego przekazu partii mówiąc, by już nie straszyc tak wszystkich tym odbieraniem nomenklaturowych majątków czy lustracja powszechną /co i tak już jest niemożliwe do przeprowadzenia w prawdziwych tego przypadkach / - Kaczyński był przeciw tej ocenie prof. Zybertowicza. Nie chciał wyrzucać ze swojej politycznej narzędziowni tak poręcznych i wygodnych  śrubokrętów do majstrowania w duszy swojego ludu

Platforma nie ma chyba dużego problemu z akceptacją swojego piaru,  bo chyba każdy czuje, iż  jej lukrowane często opowieści mieszczą się  jednak granicach politycznej normy i smaku oraz umownej społecznej konwencji. Natomiast Pis ma poważny problem . Bowiem nie tylko elektorat , ale sami twórcy tak preparowanej mitologii wydają się w nią  wierzyć- wierzyć we własne  zmyślania kreowane dla elektoratu. O ile na przykład Kaczyński i Macierewicz z Sakiewiczem czy tutaj np. Gadowski robią to świadomie, o czym świadczy skrupulatne i metodyczne krycie przez nich własnych blefów, to czy na  pewno taki Ziemkiewicz, Wildstein, Stankiewicz , Staniszkis,  Zybertowicz  lub partyjni blogerzy Pisu nie wierzą w to co mówią ?  

To już od 1990 roku polska prawica diagnozy i trzeźwe oceny zastępuje najczesciej niepełnosprytnymi i paranoicznymi  mitami, w interesie tylko swoich liderów i rożnych gminnych proroków. Ale wtedy ta formacja tak naprawde nie mówi nikomu  niczego- i ta sytuacja nie spotka się z refleksją tzw. etosu intelektualnego Pisu. Kiedyś  w  Polsce mielismy „realny:  socjalizm, dzis  mamy najwyraźniej tylko tak zwaną  „realną „   prawicę, w taki  sposób także zamykająca się w swoim gettcie.  Ponieważ  do tej prawdziwej, modelowej /takięj z podręczników/  prawicy, ta pisowska, obciachowa  mitomania jako metoda polityczna zupełnie nie pasuje…    

wywczas
O mnie wywczas

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (24)

Inne tematy w dziale Polityka