wywczas wywczas
690
BLOG

Euro czyli polski sukces ponadpartyjniacki

wywczas wywczas Polityka Obserwuj notkę 21

 Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, dlatego naturalnie Platforma sukces organizacyjny Euro przypisze sobie, ciesząc sie z rosnących z tej okazji słupków poparcia, a Pis koniecznie będzie chciał wszystkim włożyć go głowy przekonanie o porażce, klapie i rozpaczy. Politycy i dziennikarze  tej partii będą teraz koniecznie chcieli  ludziom zabrać radość. Dlaczego ? Bo  musimy mieć klęske jak zwykle, inaczej wtedy Pis nie miałby żadnych argumentów, dla których akurat ta partia powinna kiedyś rządzić. Kaczyński, Hofman czy Czarnecki koniecznie bowiem chcą ocalic naród ode złego, a nie przysporzyc mu czegoś dobrego.To drugie niestety juz trudniej wymyslić, tego sie nie osiaga tylko negatywną reklamą konkurencji....łatwiej  kreowac tylko sztuczny obraz nędzy i rozpaczy.

Tymczasem Euro było sukcesem wizerunkowym, który przełoży sie na pieniądze poprzez pokazanie lepszej marki kraju. Kiedyś Polska zatrudniła nawet specjalistów do kreowania swojej  marki /może i za Pisu , nie pamietam/ i jakiś Anglik wymyslił slogan  : " Polska : twórcze napięcie". Budowa dobrej marki kraju to bardzo dlugie i kosztowne zajęcie, prowadzone nieraz przez stulecia. Po Euro Polska ma dobrą markę kraju pokazującego innym swoje otwarte serce, sprawnego i doskonałego organizacyjnie oraz zaskakującego wysokim standardem. Dużo powyżej dotychczasowych stereotypów..... Jak to w reklamie - te skojarzenia przeniosą sie na na polskie produkty eksportowe, które mogą już wydawać sie "swoje " oraz dobre i bezpieczne i sympatyczne. Powiększy sie w przyszłości ruch turystyczny, bo najlepszą reklamą jest zadowolony klient lub turysta i jego rekomendacja wsród znajomych po powrocie do siebie. Tacy bardzo długi czas będą dobrymi  ambasadorami  marki : Polska.

Dobry wizerunek przekladał się będzie jakoś na pieniadze przez długi czas, także i Pis bedzie z tego korzystał, gdy jakimś cudem obejmie władze. Dlatego prawicowa nagonka na spokojnych rosyjskich gości, wzywanie do bicia oraz  do ich atakowania, była działaniem na szkode kraju. Dobrze, ze tym środowiskom, na przykład Bonislawowi Wildsteinowi  wzywającego kiboli Legii do zrobienia porządku  z rosyjskimi kibicami nie udalo sprowokowac wiekszego incydentu i strat wizerunkowych.To dziwne, że tzw "prawica" nie myślała tu kategoriami dobra współnego, ponad partyjniacką polityką.

Było także sukcesem społecznym jakim bywa  pozytywne przeżycie wspólnoty. Jakaś grupa ludzi sie sama spontanicznie policzyła i to chyba ponad podziałami politycznymi - to  ci wszyscy wieszający flagi na samochodach i domach. Ostatni raz taka wspólnota sie uformowała po śmierci JPII, potem przez może tydzień  po Smoleńsku. Tym razem ludzie nie zjednoczyli sie w cierpieniu i katastrofie, ale w fieście i w pokazaniu serca gościom. Pozytywny, samozadowolony i twórczy, a nie oparty tylko na  rozpaczy, czy na jakimś  negatywnym resentymencie potencjał spoleczny to rzadka rzecz w Polsce. W tym sensie takie  przeżycie Euro może być  w przyszłości dobrą konkurencją dla smoleńskiej religii zamachowej, ale i drugim powodem, dla którego Pis bedzie chciał / w swoim interesie/ te pozytywne emocje w ludziach zniszczyć.

Prócz potrzebnej infrastrukury zostały jeszcze trzy, a nie cztery  stadiony, które mogą /choć też nie muszą/ przynosić straty, choć tyle mówiono w czasie budowy o ich pożniejszym zagospodarowaniu. Ponieważ stadion Lecha i tak miał byc planowo rozbudowany i Poznań ma swój stary plan na jego zagospodarowanie. No i jest problem firm budowlanych i ich bankructwa. Ale nie ze względu na Euro, tylko ze względu na sposób dzialania branży budowlanej w Polsce .Czasami warto zbankrutować, by nie zapłacić podwykonawcom, zysk z kontraktu bywa wtedy większy szczególnie, jesli spółka została celowo tylko na jedną operację założona. Czasami trzeba zbankrutować, gdy nie udaje się aneksować  i renegocjować kontraktów w niskiej bo wygrywającej przetarg cenie. To stary problem branży budowlanej i byłoby kolejnym sukcesem Euro, gdyby go w końcu ograniczyć, dlatego cieszą też inicjatywy opozycji, jak SP w tej sprawie.

Euro politycznie,  koniunkturalnie to w sumie, siłą rzeczy sukces Platformy oraz samorządów i personalnie prezydentów miast - dlatego też spory problem  dla Pisu. Ta partia nie lubi cudzych sukcesów . Ale tak naprawde jest to sukces  kraju i ludzi ponad podziałami politycznymi.

wywczas
O mnie wywczas

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Polityka