wywczas wywczas
1261
BLOG

Klasyfikacja lemurów Pisu

wywczas wywczas Polityka Obserwuj notkę 34

Sezon ogórkowy w pełni, dziennikarze i blogerzy odgrzewają tematykę "lemingów" , to i ja przypomniałem sobie swoją starą notkę sprzed półtora roku, z lutego 2011 pt. :  "Klasyfikacja lemurów Pisu" . Dziwnie się czyta swoje stare notki, teraz napisaloby sie może podobnie, ale inaczej ...oto ona: 

 

O lemingach Platformy wiele już napisano. Czas zastanowić się nad lemurami Pisu.

Lemury to sympatyczne, ale tez bardzo przestraszone zwierzątka, poszukujące stale swoimi szeroko otwartymi  i ruchliwymi oczkami spisków i wrogów. Chowając się / według wikipedii/ w bezpiecznych jaskiniach, oglądają  świat tylko z tej perspektywy. Przed nimi całe krajobrazy strachu, na lewo Wielkie Układy, na wprost kondominium, a po prawej zamachy. Atmosfera przesycona spiskami.  Świat lemurów składa się tylko z nich samych oraz tych obcych spoza jaskini - agentów, ubeków, czekistów i  lemingów. Wódz lemurów, czyli  Ten Który  Wie  Ale Nie Może  Powiedzieć  często szczepi je profilaktycznie na wątpliwości i  możliwe argumenty wrogów,  mówiąc  : oni   Prawdy i Dobra nie mają nigdy, a my lemury zawsze - dlatego ONI nas nienawidzą i atakują !

Lemury generalnie i zasadniczo to nie paranoicy, ale całkiem  normalni ludzie,  tylko trochę  zmienieni,  bo będąc zwerbowanymi  do grona zwolenników  Prezesa jego metodą łapania „na wroga”, stale są pouczani o tajnych lub mało określonych straszliwych zagrożeniach i mobilizowani do walki z niejasnymi wrogami.  Owszem tacy  są lemurom niby doskonale znani, ale widzą ich jakby z we mgle i z daleka. Każda reakcja tego przeciwnika, każde jego kichnięcie  ma być dowodem słuszności ich moralnych racji i utwierdza ich w posiadaniu wyłącznej prawdy, dlatego, że ten wróg niby tak się jej strasznie boi...  Ten świat  nie zna ponadto przypadku - wielki wróg już dawno zaplanował swoje ruchy, a Jarosław Kaczyński  swoje konieczne odpowiedzi, wiec nikt nie ma wyboru....Dlatego lemury muszą mocno  potępiać przeciwnika, cierpieć jego podłości, przewidywać  jego spiski oraz  walczyć i walczyć bez końca  u boku swoich autorytetów.

Mają poczucie  wspólnoty i zjednoczenia oraz  myślą stadnie tymi samymi kliszami i schematami . Jak dyrygowana orkiestra /przez głównego lemura/  naraz wszyscy potrafią  na przykład bronić  sztucznej mgły , razem pytać za Macierewiczem gdzie jest kokpit  lub martwic się beneficjentami złodziejskiej prywatyzacji 20 lat temu- wystarczy dyrygentowi pokazać  tylko lemurom jakiś   nowy szczegół w dalekim krajobrazie strachu i zagrożenia . Tak to się im wszystko szybko zmienia i miga w oczkach, że nie pamiętają już teraz tej sztucznej mgły , telefonów borowca Surówki i całej masy innych spisków – bo jutro przecież tez jest dzień, trzeba walczyć dalej i dalej, faktycznie siedząc sobie tylko na brzegu jaskini strachu. Dlatego lemury są też bezproduktywne i nie merytoryczne.

Lemury nigdy nie zwyciężą, jednak będą walczyć  już zawsze bez końca, bo  taki jest po prostu ich świat . Z jaskini strachu nie można bowiem niczego innego zobaczyć  oprócz samych siebie i całego zła.

Moza wyróżnić  wstępnie  podgatunki:

1/ lemur wojownik . Podgatunek agresywny . Zachłyśnięty moralnym oburzeniem i sprawiedliwym gniewem atakuje ruskich agentów i trolli . On wie, że o prawdę trzeba walczyć jak żołnierz czynem,  a wróg zawsze knuje .Czasami można je oswoić gdy postępuję się z nimi cierpliwie i w czymś na początku  przyzna się im  rację.

2/lemur etosowy .Najbardziej cierpiąca grupa. To ludzie autentycznie  dobrej woli kontemplujący nieprzemijalne zło tego świata ,  gdzie prawda wcale nie musi wygrywać .Wierzą, ze raport Burdenki opisuje okoliczności wypadku w Smoleńsku i umacniają te wiarę jego wspólnym czytaniem . Lemur etosowy to jedyny podgatunek przeczuwający , że świat nie zawsze jest czarno biały. Wybacza czasami  swoim oprawcom.

3/ lemur intelektualista. Jak wszystkie lemury natychmiast kupuje każdą najgłupszą  niedorzeczność, byle tylko ona broniła  przed wrogiem lub pozwalała  go potępiać czy z nim walczyć. Ale lemur intelektualista podejmuje trud ich wyjaśniania i tłumaczenia. Znajdzie tysiąc argumentów na przykład dlaczego Komorowski zabił trzy osoby nie przekładając posiedzenia Sejmu lub  innym razem , co JK naprawdę  miał na myśli . 

4/ lemur paranoik.  To niezwykle szeroka grupa z wyrafinowaną szkołą spiskowo-zamachową. Ostatnio paranoicy szukali na przykład zaginionego lotniska w Smoleńsku i drugiego samolotu. Tygodniami studiują zdjęcia i robią obliczenia .Do tej grupy należą też tajni eksperci lotniczy Pisu bojący się ujawnić w obawie przed losem Wróbla /choć nie każdy ma syna z problemami / . Za rozum głównie starczy zasada – jak mi nie udowodnicie ,ze nie było bomby termobarycznej, to na pewno była.

Do podgrupy paranoicznej, a nie do intelektualistów nalezą tez lemury tłumaczące w sposób teologiczny wszystko spiskami. Razwiedka jest tam Bogiem , jakimś Wielkim Zegarmistrzem w wiadomo-niewiadomy sterującym wszystkim . Tworzą małe ale własne i prywatne, takie ściosowe sekty i z fanami wspólnie natychają się paranoją, rozpamiętując spiski i knucie wroga.

Wstępnie tyle , inne podgatunki będą jeszcze klasyfikowane.

wywczas
O mnie wywczas

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (34)

Inne tematy w dziale Polityka