Gdy rano 10 kwietnia podjechał wózek z dostawą cateringu, personel samolotu nie zdziwił sie na widok jednego pojemnika więcej. Tym razem bowiem zamówiono dwa razy po 96 puszek tuńczyka, na śniadanie i powrotną kolacje . Gdy drzwi luku bagażowego zamykały sie z charakterystycznym chrzęstem, nikt nie zauważył, że wszystkie konserwy były głęboko sfermentowane. Potem, na wiosnę 2013 nowe symulacje profesora Biniendy pokazały dokładnie, jak 169 wybuchających puszek rozerwało sródpłacie Tu 154 M, a reszta, czyli 23 sztuki przebijając burte, urwały końcowkę skrzydła. Symulacje były tego jedynym dowodem, bowiem gdy wrak juz przyjechał, okazało sie, że ślady tuńczyka Rosjanie wcześniej wymyli ścierką i wodą z mydłem . Chociaż, co prawda, nowa ekspertyza dr Berczyńskiego także pokazywała rozerwania nitów charakterystyczne tylko dla uderzenia tuńczyka od wewnątrz.
Czy to kpiny ? Wcale nie, staram sie tylko pomóc Zespołowi Smoleńskiemu w poszukiwaniu Prawdy. Bowiem szef Zespołu Macierewicz na pytanie dziennikarza w czasie konferencji Szuladzińskiego " kto w takim razie i gdzie podłożył te bomby" odpowiedzial : my zajmujemy sie badaniami naukowymi, a nie teoriami spiskowymi ! Jakby nie czytał wywiadu Profesora Nowaczyka z Dorota Kanią na poczatku kwietnia, po pokazaniu wniosków Dr Szuladzińskiego w Brukseli , gdy ten profesor z Marylandu /Ameryka/ sugerowal podłożenie bomb. Skoro były odłamki, to były wybuchy, mowił doktor z Australii, a tak nity rozejśc sie mogły tylko przez wybuch od wewnątrz, udowadniał swoim naukowym autorytetem dr.Berczyński z Ameryki, z NASA. Więc staram się pokazać, zamiast spiskowej teorii o bombach, jakąś bardziej racjonalną o wybuchu tuńczykiem.
Prosze nie mieć do mnie pretensji za dążenie do Prawdy, ponieważ jestem w tej chwili jedynym człowiekiem na planecie, który chce dowiedziec sie, jak powstały te wybuchy, co jest ich przyczyną . Ruscy agenci i trolle wiadomo, wyśmiewają dążenie do prawdy Antoniego Macierewicza, przypominając mu sztuczna mgłe , meaconing, szukanie kokpitu czy naprowadzanie na smierć. Ja nie, ja biorę dwa naukowe wybuchy na poważnie . No dobrze kochani , ale co teraz ? Jak nie bomby, ostrzał skrzydła z rakiety, to musi być tuńczyk , coś musi być - bo każde zjawisko ma swoją przyczynę. To sie nazywa podejście naukowe.
Antoni Macierewicz ucinając dyskusje o przyczynie wybuchów pod pozorem nie ulegania teoriom spiskowym, wstrzymuje faktycznie prace Zespołu Smoleńskiego. Nie tylko on, ale także zawsze pomocni blogerzy sledczy, którym tyle razy Pan Minister dziekował za pomoc w szukaniu Prawdy, jak oficjalny przedstawiciel handlowy Zespołu w internecie Marek Dąbrowski, wybitny sledczy smoleński bloger Nurni, znawca trajektorii Kaczazupa, a nawet zwykły bloger Kano czyli profesor Nowaczyk z Marylandu...Nikt z nich nie zastanawia sie na blogach nad przyczyną wybuchów, nad możliwością podłożenia bomb w Polsce lub nad wystrzeleniem rakiety w jarze, ani nad tuńczykiem. Nawet tak niby goniący za smoleńską sensacją red.Sakiewicz, trzepiący kasiora na smoleńskich zmyślaniach / jak mówią żli ludzie / także nie chce kontynuować śledztwa. To bardzo zdyscyplinowane towarzystwo, bo gdy Antoni Macierewicz mówi: "nie będziemy o tym myśleli" , to oni nie myślą. No i Scios także milczy. Ja sie z tym nie zgadzam ! - wolno nam o wszystkim myśleć.
Ale najbardziej zdziwiła mnie niechęć do tłumaczenia wybuchów bombami przez tego najbardziej wnikliwego śledczego smolenskiego, blogerkę Gini. Dziś stwierdziła :
Wubuch nie oznacza zamachu tylko na milosc Boska skoro wszystko jest jasne i wuna pilotow, to dajcie te dowody, po cholere to chowac
Bez społecznego sledztwa blogerskiego, bez pomocy patriotycznych czynników społecznych Minister Macierewicz nie byłby ze swoimi wynikami w tym miejscu, do którego doszedł. Jeśli tak znana blogerka jak Gini, najmocniej chyba z blogosfery umocowana przy sejmowym Zespole Smoleńskim mówi, że wybuch nie oznacza zamachu / wbrew profesorowi Nowaczykowi, czyli blogerowi Kano / to znaczy mamy jakis wyrażny zwrot w sledztwie smoleńskim Pisu. Który powinien mieć niedługo także ważkie konsekwencje polityczne. Czy to nie są czasem te sensacje, które Antoni Macierewicz szykuje na jesień ?


Komentarze
Pokaż komentarze (42)