Co chwila od X lat pełni dobrej woli sympatycy Pisu i prawicy rozpoczynają dyskusje pod tytulem :co zrobić by prezes wygrał ?Jak pyta Ronin we wpisie :Recepta na sukces prawicy .Pojść drogą Platformy?
Znowu pytają z jakimi siłami po swojej stronie Pis mógłby zrobic szeroki front, jak i czym zdobyć poparcie by wygrac wybory. Może odsunąc Macierewicza, może pokazać bardziej łagodną twarz, może na czoło wysunąć profesorów i nowe twarze, może .. może coś tam...
Tymczasem polityka Kaczyńskiego jest zawsze taka sama. Po wyborach zwiera szeregi w partii, by zlikwidować konkurencje dla siebie, dla swojej pozycji lidera. Potrzebuje wtedy radykalizmu politycznego , ostrego jezyka i teraz także tzw. zamachu w Smoleńsku, by tym wykonczyć z kolei konkurencje dla siebie na szerokiej prawicy. W żadną partnerską koalicje z żadnymi ziobrystami czy kimkolwiek nie wejdzie, choćby dlatego, ze rywalizuje z nimi o ten sam elektorat. Gdy juz wyrobi sobie pozycję jedynego delfina, potem parę miesiecy czy parę tygodni przed nastepnymi wyborami prezes będzie "sie zmieniał" i jak to sie mówi "otwierał na centrum" ,czyli szukał większego poparcia. By znowu przegrać.
To już milionowa i tak samo nudna jak poprzednie dyskusja na ten temat oraz politycznie beznadziejna sprawa .
Nic dziwnego, że politycy Pisu czy środowiska zbliżone do Rady Politycznej tej partii imają się już wszystkiego, nawet oczekiwania na cud. Musimy wygrać wybory, gdyż inaczej Tusk nie odtajni rzekomych "satelitarnych zdjęć" ze Smoleńska, mówią.... tylko my je odtajnimy.
I to jest genialny pomysł ! Teraz wyborcy szeroką ławą i galopem pobiegną do urn.


Komentarze
Pokaż komentarze (24)