PSL stoi przy ziemi, Platforma buszuje po całym lesie, a Pis ma teraz tylko swój biznes smoleński, gdzieś wysoko nad brzozą.
Obojetnie jak gorące będą te ideologiczne kłótnie miedzy władzą, a opozycją o krzyże, o in vitro, o zdradę w Smoleńsku i o cokolwiek , gdy kamera w Sejmie pokaże wicepremiera Pawlaka on zawsze robi to samo - w skupieniu patrzy w dół na ekran swojego i-pada. Nic dziwnego, tam stale wpływają prośby o protekcję na liczne prezesowskie stanowiska i na liczne etaty w Agencji Rynku Rolnego i w setkach spółek zależnych oraz spółek zależnych od tych zależnych. Staram sie pomóc ludziom nie patrząc na legitymacje partyjną, mówi poseł Klopotek, pewnie dlatego jego brat pracuje w Elewarze.
Gdy Pis energicznie wzywa do obrony krzyża na Krakowskim Przedmieściu, wszędzie w terenie ludowcy po wyjściu z kościołów sobie pomagają: tym masz brata Wójta, a ja mam Heńka w starostwie, a Jurek, wiesz, ma wujka w województwie, który zna Józka, naszego posła w Warszawie. Gdy prezes krzyczy na Krakowskim Przemieściu: bez koscioła nie wygramy! - dzień strażaka czy dożynki chłopi zaczną właśnie od mszy, a potem spotykając sie w remizach przy zastawionych stołach będa sobie znowu pomagali, bo do obsadzenia są dziesiątki tysięcy etatow w rolniczych spółkach skarbu państwa i nie tylko. A, gdy Macierewicz pokrzykuje o zamachu, opowiadając jak to samolot przelecial nad brzoza, Pawlak z niewzruszoną twarzą patrzy w dół, w stronę ziemi na swojego i-pada, bo w gospodarce rolnej stale sie wiele dzieje, a pociągi spirytusu domieszanego potem do biopaliwa powinny wyjeżdzać z gorzelni obsadzonych ludowcami.
Chłop bowiem zawsze wolał te 10 % poparcia oraz wróbla w garści niz gołebia na dachu i tak jest od prawieków. A samo PSl ? Oni tak rolnictwem zajmują sie od 20 lat i do gry oraz na etaty wchodzi właśnie drugie pokolenie ludowców, ich dzieci, kuzyni i pociotki oraz nowe pokolenie kolegów. To już nie tylko pajęcza sieć protekcji i powiązań, ale to już Dynastia nie do ruszenia i oczywiście ta afera taśmowa w niczym PSl-owi nie zaszkodzi. Dlaczego?- bo tam nie ma nikogo innego i nie można wyrzucić ich wszystkich, ponieważ wtedy, jak mówił Kononowicz, nie byłoby niczego....
Prawica w opozycji, bez dojścia do spólek Skarbu Państwa i etatów w administracji państwowej bieduje, bo tam teraz wszędzie buszuje Platforma. Oczywiście posłowie i sam szczyt partii ze względu na dopłaty do partii zawsze sie wyżywią, ale PiS prócz starych pozostalości po Porozumieniu Centrum, prócz nie tak znowu wielu etatów w administracji ma teraz tylko SKOKI oraz biznes smoleński, który i tak niestety sprywatyzował sobie Sakiewicz z teściem. Ponieważ to ich prywatna spółke Rejtan, przy wspólpracy posła Macierewicza sprzedaje prywatnie za państwowe pieniądze utworzoną Białą Księge szefa sejmowego Zespołu Smoleńskiego. Jest jeszcze kilkanaście filmów smoleńskich, z których każdy może przynosił producentowi Sakiewiczowi i twórcy filmu może 2- 3 mln zlotych do podziału, troche prasy drugiego "niepokornego" obiegu oraz wierszówek dla swoich autorów w Urze czy Gapolu, czy Naszym Dzienniku, nawet sporo książek o zamachu sprzedawanych w Bibliotece Smoleńskiej czy w Lux Veritatis Ojca Rydzyka.Troche spotkań z czytelnikami w Klubach GP, kilka straganów z literaturą smoleńską postawionych przed archikatedrą w każdą miesięcznice. Mało.
Owszem, Przedsiebiorstwo Smoleńsk to duży i zyskowny biznes jak na możliwosci umysłowe i organizacyjne tej tak zwanej prawicy i jeszcze wiekszy od biznesu interes, czy inwestycja polityczna Kaczyńskiego, ale w stosunku do pozycji chłopów i Platformy, to właściwie bieda. Jaka z tego nauka? Pewnie taka, że zawsze warto bardziej trzymać się ziemi i nie odlatywać zbyt wysoko. W każdym razie nie wyżej od brzozy.


Komentarze
Pokaż komentarze (15)