Ziobrysci chwytają swoją szansę , którą zobaczyli w oświadczeniu arcybiskupa Michalika, odcinającego sie od teorii zamachowych Macierewicza i jego "naukowców" :
Żeby o kimkolwiek, największym nawet wrogu, powiedzieć tak mocne słowa, trzeba znać fakty, mieć pewność. Tymczasem tej pewności nie ma. Dlatego ci, którzy posługują się takimi teoriami i hasłami robią sobie i tragedii smoleńskiej największą szkodę!
W dzisiejszym oświadczeniu starają się połączyć w oczach szerokiej opinii Kaczynskiego i Macierewicza i pokazując tu Michalika i Kościół jako swojego sojusznika, sami atakują Macierewicza i Gapola /za ich ataki na Michalika/ po to, by dyskredytować też cały Pis i prezesa. Pokazują, że to oni sa z Kościołem, a prezes tylko z zamachami i Macierewiczem. Zarazem sugerując, ze nie tylko Zespól Smolenski i Pis może wyjasniać przyczyny katastrofy- oni też proponuja miedzynarodową komisję.
Jednak Macierewicz i Sakiewicz prowadzą całkowicie własna grę, a Kaczyński osobną i na razie łączy ich interes- tak jak środowisko Gapola sprywatyzowalo sobie biznesowo śledztwo smoleńskie i zamachy, tak prezes zrobił to dla siebie w sensie politycznym . Ponieważ tak zwane szukanie Prawdy o Smoleńsku jednoczy przy nim zwolennikow zamachu, a nie przy Ziobrze i umacnia jego pozycje lidera .Ziobryści niewiele tracą podejmując mocniej konflikt ze środowiskiem Gapola, bo wedlug CBOSU tylko 28% elektoratu SP wierzy w zamach, przy 60 % procent wyborców Pis .Tym bardziej, ze środowisko Sakiewicza od kwietnia w licznych tekstach prowadzi swoją krucjate przeciwko SP za ich zdystansowanie sie do śledztwa Szefa Zespołu Smoleńskiego po jego wystąpieniu w Krosnie. O czym pisałem tutaj
Ale ta wspólnota interesu Kaczyńskiego oraz Przedsiebiorstwa Smoleńsk Sakiewicza i Macierewicza nie musi być wieczna. Bo w ich własnym naturalnym interesie biznesowym i ich osobistej pozycji politycznej jest jak największa ekspozycja teorii zamachowych w mediach i uczynienie "mordu" w Smolensku centralnym punktem polityki całej partii. Tymczasem, jeśli prawdziwe są wrzutki, ze prezes bedzie chcial sie otwierać na centrum i "zmieniać" od jesieni- Smoleńsk nie bedzie mógł być głównym tematem, a Macierewicz nie bedzie tak stale brylował w telewizji jak obecnie, reklamując na przyklad swój raport z dwuletniej działalności sejmowego Zespołu Smoleńskiego, stworzony za publiczne pieniądze- ale dostepny w wersji pisemnej tylko u Sakiewicza za 70 zlotych. Pis ma mówić więcej o gospodarce i innych problemach, a nie głównie o zamachu Macierewiczem. Tu nagle powstaja spore różnice interesów i nie wiadomo jak i kiedy główny gracz zarządzajacy całym majątkiem, czyli Kaczyski sobie to ułoży tak, aby schować Zespól Smoleński do szafy, ale nie za bardzo, bo tak zdobytego dla siebie elektoratu smoleńskiego też znowu nie może przecież stracić .
Teraz Ziobryści pokazując ostro sojusz Kaczysnkiego z Macierewiczem poszukują dla siebie umiarkowanego prawicowego i nie- smoleńskiego elektoratu. Jesli dalej ten sojusz smoleńskiego tronu prezesa i skarbca Sakiewicza bedą eksponowac, o tym mówic, to przy okazji jeszcze mogą utrudnić Pisowi te próby jesiennego wyjścia poza swój twardy elektorat.
A, swoją drogą jakby zaczyna wiać mniej korzystny wiatr dla Stolicy Smolenskiej w redakcji Gapola . Przeciwko nim Michalik, Ziobryści zaczęli grać na połączenie Macierewicza i Kaczysnkiego w jedno, prezes będzie też musiał mocniej niedługo wybierac- będzie musiał siedzieć na zamachach bardziej okrakiem.


Komentarze
Pokaż komentarze (17)