To taka smutna historia nieposkromionej i niekontrolowanej oraz zwykłej, takiej ludzkiej chciwości pieniędzy środowiska Macierewicza i Sakiewicza....
Dzisiaj teść Sakiewicza,wydawca raportu z dwuletniej pracy sejmowego Zespołu Macierewicza o nazwie "28 miesięcy po Smoleńsku", mówi : jesli ja tego sprzedam 100 czy 200 sztuk, to 65 złotych jest ceną niską, a jeśli sprzedałbym 100 000 to 65 zlotych byłoby ceną zbrodniczą, a asystent posła Macierewicza obiecuje naprawienie serwerow Pisu i wbicie tego raportu online za tydzień. Natomiast zięć Ryszarda Gitisa, Tomasz Sakiewicz mówił, ze nie widzial tego raportu na oczy i zaprzecza, jakoby był obecnie udziałowcem spółki Rejtan, mieszczącej sie w wynajętej przez inną spólkę Pisu willi na przeciwko domu prezesa.Ta zmiana udziałów musi być calkiem swieża, bo w firmie Infoveriti zajmującej sie obslugą KRS online nie ma jeszcze żadnych adnotacji o sprzedaży teściowi jego wiekszościowych udziałów za kwote 27 500 zlotych. Najlepiej gdyby rednacz Gapola sam pokazał te dokumenty zmian w spółce i zaoszczędził innym biegania do sądu rejonowego na Żoliborzu po najnowsze aktualności.
Pis to partia, która otrzymała w 2011 roku 27 milionów dopłaty ze skarbu państwa. Czy to starczy na zwiększenie pojemności partyjnego serwera, aby nowy raport o najważniejszej dla Pisu sprawie, wyjaśnienia katastrofy w Smoleńsku, mogł być za darmo, a nie tylko u teścia Sakiewicza za 65 zlotych w ilości 100-200 sprzedanych egzemplarzy?
Sam niechętnie zapłaciłem Ryszardowi Gitisowi za jeden, dlatego jutro opublikuję na Salonie 24 caly raport /także z ładnymi zdjęciami w wordzie !/, a dzisiaj tylko mała zajawka, czyli wstęp oraz konkluzja - wszystko za darmo. Pis nie musi sie tak spieszyć...Dziekuję tez wielu blogerom Salonu 24 za poparcie oraz senatorowi Libickiemu, który sie zajął tą sprawą publicznie.
Zaczyna sie wstępem szefa Zespołu :
Przedstawiamy Państwu najważniejsze ustalenia prac Zespołu Parlamentarnego Ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M z 10 kwietnia 2010 r. - 28 miesięcy po katastrofie w Smoleńsku. Zespół Parlamentarny udowodnił niezgodność z prawdą głównych tez rosyjskiego Raportu MAK. Tezy te dotyczące przebiegu i przyczyn katastrofy zostały powtórzone w Raporcie Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego (tzw. komisji Millera, działającej pod bezpośrednim nadzorem premiera Donalda Tuska). Przede wszystkim, prezentujemy wyniki prac naszych ekspertów, którym udało się zrekonstruować wydarzenia ostatnich sekund lotu TU-154M z 10 kwietnia 2010 r. Jak wynika z tej rekonstrukcji, najbardziej prawdopodobną przyczyną tragedii były eksplozje, które zniszczyły samolot w powietrzu, a to oznacza, że bezpośrednią odpowiedzialność za tragedię ponoszą nie piloci i warunki atmosferyczne, ale wciąż nieustalone „osoby trzecie”.
Przewodniczący Zespołu Antoni Macierewicz
Prezydium Zespołu: Wicemarszałek Senatu RP Stanisław Karczewski
Poseł Anna Fotyga Poseł Elżbieta Kruk Poseł Jarosław Zieliński Poseł Stanisław Piotrowicz Poseł Maciej Łopiński Poseł Andrzej Duda Poseł Jacek Świat Poseł Krzysztof Szczerski Poseł Andrzej Adamczyk
Po tym przedstawieniu autorów raportu, znajduję sie obszerna i nie cytowana teraz przedmowa autorstwa posła Macierewicza, po czym Zespól parlamentarny przechodzi do pokazania 49 tez, z których dziś przeklejamy tylko konkluzje raportu, czyli trzy ostatnie tezy, a jutro całośc.
4.6 ŚWIADKOWIE WSKAZYWALI NA EKSPLOZJE
Analiza relacji obecnych w pobliżu miejsca zdarzenia świadków katastrofy pozwoliła stwierdzić, że większość z nich (także w zeznaniach składanych przed prokuratorami pod rygorem odpowiedzialności karnej) wskazuje na eksplozje poprzedzające ustanie pracy silników i upadek samolotu. Dla Zespołu Parlamentarnego szczególne znaczenie ma relacja polskich pilotów wojskowych z samolotu ]ak-40 obecnych na lotnisku w chwili katastrofy: „Po dodaniu obrotów, po upływie kilku sekund usłyszałem głośne trzaski, huki i detonacje. Do tego doszedł milknący dźwięk pracującego silnika, a następnie nastała cisza” oraz analogiczne zeznania świadków rosyjskich, w tym milicjantów. Zespół Parlamentarny zgromadził co najmniej 19 relacji naocznych świadków, którzy słyszeli dwie eksplozje samolotu przed jego upadkiem na ziemię.
Kolejność wydarzeń mogła być zatem następująca:
- odejście na drugi krąg,
- osiągnięcie wysokości 36 metrów,
- eksplozja skrzydła,
- zmiana trajektorii pionowej i poziomej lotu,
- gwałtowna utrata wysokości przez samolot,
- eksplozja w kadłubie,
- awaria centralnego zasilania,
- zatrzymanie zapisu rejestratora ATM,
- odcięcie połączenia z akumulatorami lub ich neutralizacja,
- zatrzymanie się transmisji danych i zamrożenie danych FMS,
- rozpad samolotu i upadek na ziemię.
Wydarzenia te miały miejsce między godz. 10:41:02 a godz. 10:41:05, do całkowitego wyłączenia systemu zasilania doszło - co 26 lipca 2011 r. potwierdzili także przedstawiciele prokuratury
- na wysokości 15-17 metrów nad poziomem pasa, ok. 52 metrów od szosy Kutuzowa i 578 metrów od pasa startowego, a ok. 60 metrów od pierwszego śladu wskazanego przez MAK jako kontakt z ziemią - w miejscu wyznaczonym przecięciem się N 54°49.483’ E 32°03.i6i’, co wynika z danych zapisanych w centralnym komputerze drugiego pilota TU-154M nr 101. Powyższe dane wyznaczają moment katastrofy samolotu wiozącego Prezydenta RP i polską elitę do Smoleńska.
Upadek TU-154M na ziemię był konsekwencją wydarzeń, które rozegrały się sto kilkadziesiąt metrów po minięciu rejonu brzozy, bezzasadnie wskazywanej w raportach MAK i KBWLLP ( Komisji Millera) jako bezpośrednia przyczyna inicjująca końcową fazę katastrofy. Przyczyna mających tam miejsce gwałtownych zdarzeń (eksplozje, wstrząsy, zmiana trajektorii lotu) i w ich następstwie zanik zasilania nadal pozostaje do końca nieustalona, lecz dotychczas zrekonstruowany przebieg wydarzeń uzasadnia, by w dalszych postępowaniach badawczych wyjaśniających okoliczności i przyczyny katastrofy TU-54M nr 101:
- odrzucić hipotezę błędu załogi statku powietrznego jako przyczynę katastrofy;
- wskazać na konieczność badania w pierwszej kolejności hipotezy „działania osób trzecich” jako przyczyny katastrofy
4.8. MILCZENIE PROKURATURY I RZĄDU DONALDA TUSKA
W związku z powyższym Zespół Parlamentarny przekazał Prokuratorowi Generalnemu (jako nadzorującemu postępowania prokuratorskie) oraz Prezesowi Rady Ministrów i Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji (jako kierującym pracami Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego) analizy, obliczenia i prezentacje przedstawione przez prof. Wiesława Biniendę i przez zespół prof. Kazimierza Nowaczyka, a także przez dr inż. Grzegorza Szuladzinskiego. Zespół Parlamentarny przekazał te materiały jako dowód w sprawie wraz z wnioskami o:
- wszczęcie postępowania w związku z podejrzeniem zamieszczenia w dokumencie urzędowym (raporcie KBWLLP) nieprawdziwych danych dotyczących przebiegu katastrofy,
- przywrócenie zaniechanego uprzednio badania hipotezy „działania osób trzecich” jako głównej hipotezy wyjaśniającej tragedię smoleńską.
Do dnia dzisiejszego Zespół nie otrzymał od ww. adresatów żadnej merytorycznej informacji dotyczącej wniosków z analizy przekazanych dowodów.


Komentarze
Pokaż komentarze (123)