107 obserwujących
999 notek
1442k odsłony
  6870   0

Kto kłamie? Macierewicz czy jego asystent?

Poseł Macierewicz bardzo intensywnie reklamował książke wydaną przez spółkę teścia Sakiewicza jako raport sejmowego zespołu .Na przyklad na konferencji 10 tego sierpnia  tutaj /w pierwszej i 6 tej minucie/- zapowiadał ten raport jako tę właśnie ksiązke i jej wejście na rynek- do ksiegarni.Tam w tym linku, na platformie wideo Gazety Polskiej, pod wystąpieniem posła znajduje sie od 13 sierpnia ponadto baner reklamowy :

Książkę zawierającą stan prac Zespołu Parlamentarnego pt. "28 miesięcy po Smoleńsku" z dołączonymi dwiema płytami DVD z ustaleniami naukowców współpracujących z Zespołem można nabyć w Księgarni Gazety Polskiej od 20 sierpnia 2012 r. www.ksiegarniagazetypolskiej.pl

Kupiłem więc /za cale 65 zlotych w Rejtanie/ czyli w księgarni gazety polskiej  ten raport. Dzisiaj ze zdumieniem czytam oświadczenie szefa biura Zespołu Macierewicza Pana Bartłomieja Misiewicza pod tytułem : "odpowiedz na kłamstwa Libickiego" :

1. W dniu 10 sierpnia br. na posiedzeniu Zespołu Parlamentarnego Ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154M  z 10 kwietnia 2010r. miała miejsce prezentacja raportu z dwu i pół letniej działalności prac Zespołu, pt. „28 miesięcy po Smoleńsku”, a 20 sygnalnych egzemplarzy mogliśmy dostarczyć członkom Zespołu i mediom dzięki bezinteresownej decyzji Wydawnictwa Rejtan.

2. Ww. Raport do dnia dzisiejszego jest uzupełniany i trwają nad nim prace redakcyjne. Nie ma go więc na stronie internetowej, ani żadne wydawnictwo nie uzyskało zgody na jego publikację....

Przepraszam, ale ja już kupiłem, więc komu mam wierzyć : posłowi Macierewiczowi wtedy, czy jego asystentowi Misiewiczowi  dzisiaj? Jesli asystentowi -to niech Macierewicz oddaje ludziom pieniądze ! Ważniejsze jest jednak pytanie: kto tu kłamie -Macierewicz czy Misiewicz?

Poseł Macierewicz ma obecnie  trudną sytuację. Bo albo przekazał nieodpłatnie prace posłów i ustalenia Zespołu do prywatnej spółki, by na tym zarobiła, tym łatwiej, że nigdzie nie ma linku do tej książki- albo ten raport od razu powstawał w biurze teścia Sakiewicza. Więc albo jako szef Zespołu Parlamentarnego pracował dla Rejtana, albo Rejtan sam napisał raport, a posłowie tylko go firmowali z Macierewiczem na czele. W tej sytuacji szanowani posłowie Sejmu RP pełnili rolę zwykłych słupów, figurantów w biznesie Ryszarda Gitisa, teścia Sakiewicza. Jak to właściwie było?

Gdy bierzemy raport do ręki, jako autorzy sa przedstawiani tylko posłowie i zespół sejmowy /w poprzednim wpisie zacytowalem takie fragmenty ksiazki, którą zeskanowałem/. Z wyjątkiem technicznej redakcji, która jak można sądzić, należała do Rejtana. Więc Pani Wójcik zrobiła projekt okladki umieszczając tam godło państwowe, mimo, że nie wolno tego robić pod grożbą kar na przedmiotach przeznaczonych do obrotu handlowego, a redaktor Marcin Gugulski /czy to ten dziennikarz, nasz kolega z Salonu 24 ?/ opracował raport redakcyjnie. Gdzie oni pracowali-  w Rejtanie, czy w Sejmie i skąd mieli materiały? Prace posłów, czyli materiały przekazal im szef Zespołu, czy też sami to wszystko wymyślili na Mickiewicza 51, w willi na przeciwko domu prezesa, dla zarobku - całkiem możliwe, że przy udziale też Macierewicza ?

To ważne pytania do Pana ministra, posła i szefa Zespołu Parlamentarnego ds wyjaśnienia katastrofy w Smoleńsku, Antoniego Macierewicza. Nawet ważniejsze od pytania kto tu kłamie, jest pytanie, czy posłowie w pewnym wariancie pełnili może rolę słupów ?

 

Post scriptum

 

Tomasz Sakiewicz użalając sie dziś nad swoimi debetami, zaprzecza swoim związkom biznesowym z teściem . Oświadczył wczoraj, że sprzedał mu  swoje udziały w Rejtanie,choć ciągle baza Krsu online tego jeszcze nie potwierdza . Ale czy nie gospodaruje zbyt oszczędnie  prawdą ?

Bowiem do książki teścia były dołączone dwie płyty produkcji Niezalezna TV, ścisle  wpsółpracujaca z portalem Niezalezna.pl. To taka platforma telewizyjna podpięta pod Gazete Polską i na jej witrynie czytamy, że bez zgody Gazety Polskiej nie wolno rozpowszechniać produkcji Niezależnej . Tymczasem prezesem spólki wydającej Gapola o nazwie Niezależne Wydawnictwo Polskie jest prezes Sakiewicz. Czy jest tak, że owszem - Tomasz Sakiewicz nie kooperuje biznesowo z teściem, lecz tylko prezes Gitis dogadal sie z prezesem Sakiewiczem co do łączonej sprzedazy ksiązki Rejtana i płyt produkcji Niezależnej TV /choć wydanych przez Rejtana/, razem  za 65 zlotych ?. 

 

Post scriptum drugie.

Ryszard Gitis tlumaczy właśnie, że  nie sprzedawał  ksiązki / w wywiadzie na gazeta.pl./

To takie smutne story o ludzkiej chciwości, zmusząjącej ludzi do kłamstwa. Bo Ryszard Gitis kłamie. Osoba, która dla mnie kupiła książke ma fakture VAT sprzedaży z Rejtana. Wczoraj oglosiłem na swoim blogu fragmenty książki, dziś w wordzie ogłoszę jej  całość na Salonie 24 . Mam także skany tej ksiązki. Pytanie ile naprawdę zdążyli sprzedać  jej egzemplarzy?

Post scriptum trzecie

wczoraj w  linku  www.ksiegarniagazetypolskiej.pl  - była fotografia książki 28 miesięcy po Smoleńsku z ceną 65 zlotych i adnotacją "dostepne w magazynie", dziś tam  mamy zdjęcie Bialej księgi , którą Gitis handluje w tej samej cenie. To zdjęcie można znależc wszędzie- także w moim wpisie linkowanym wczoraj przez gazete.pl pod tytułem: czy Macierewicz bedzie za darmo ?

 

Lubię to! Skomentuj231 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale