Naprawianie swiata przez patriotyczną prawicę to temat rzeka i ta krótka notka nie wyczerpie wszystkich znamion tego procederu, ledwo go zasygnalizuje. Salon 24 obiegły własnie relacje z dyskusji w Klubie Ronina z udziałem znanych blogerow tego "prawicowego" portalu . Jak zwykle najlepiej o tym co sie wydarzyło, poczytać u Elig, której wszystkie zresztą relacje z różnych wydarzeń są niedościgłym wzorem skrupulatności, dokładności i jakiejś uczciwości opisu.
Chodzilo o to co zawsze, jak zmieniac Polske na lepsze- rewolucją czy pracą organiczną.? Zaczeło sie od omawiania manipulacji medialnych mainstreamu. Elig pisze : Przykładem tego był, zdaniem Ziemkiewicza, rozgłos nadany jego bytności na grillu u Romana Giertycha. Rzeczywiście ostatnio wszyscy w Internecie zastanawiali się, po jaką cholerę on tam polazł /wraz z Marcinem Wolskim/. Tego jednak Ziemkiewicz nie wyjaśnił.
Chodzilo o to,ze mainstream przykrywa sensacjami wpadki władzy, ale czy obecność Ziemkiewcza na grillu miała na celu przykryć choćby Amber Gold, tego ten nad wyraz ceniony w niektórych wąskich kręgach felietonista też nie wyjaśnił. Potrzebne są więc zmiany, zagaił profesor Nowak i gdy rozgorzala dyskusja Elig dalej pisze :
Jako pierwszy /po krótkim krygowaniu się/odpowiedzial mu Grzegorz Braun. Przedstawił on się jako monarchista i wróg demokracji. Zaatakował "demokratyczne przesądy" polskiej inteligencji oraz jej pacyfizm. Oswiadczył, że dziennikarzy z Czerskiej i TVN nalezałoby wystrzelać /Dlaczego akurat dziennikarzy, a nie ich mocodawców - nie powiedział/. Zwrócił uwagę na to, że mało się mówi o Izraelu, a państwo to dąży do wojny.
Całkiem sensownie zalecal, by działać oddolnie bez ogladania sie na państwo. Należy utrzymywać ścisłe zwiazki z Kosciołem Katolickim i współdziałać z nim. W każdej parafii powinny być: kościół, szkoła i strzelnica. Zwłaszcza koncepcja strzelnicy oraz obrony terytorialnej na wzór Szwajcarii wzbudziła powszechne uznanie.
Jak wiadomo, dodam od siebie- reżyser Braun to autor różnych spekulacyjnych, sensacyjnych i ekscytująco paranoicznych teorii o "ukladzie legnickim" Otóz tam stacjonowaly wojska radzieckie z GRU, a niedaleko we Wroclawiu pierwsze swoje polityczne kroki w końcu lat 80 tych zaczynali stawiac Lipiński i Schetyna, więc coś może byc na rzeczy. Kret -Lipiński- GRU-Schetyna brzmialo to filmowo, ale trwało za długo, więc nie wiem co na końcu godzinnego jutubka usmiechnietemu stale i z werwą opowiadającemu Braunowi wyszło. Na pewno coś ciekawego, skoro uchodzi w tym środowisku za personę wartą tego, aby go zapraszać. Dalej czytamy :
Coryllus mówił o tym, iż należy stawiać sobie cele praktyczne i odnosić sukcesy.
Toyah położył nacisk na to, że każde działanie w polskiej sprawie powinno byćrobione z pasją i zaangażowaniem.
Kamiuszek natomiast powiedział, że najważniejsze - to mieć jasno wytyczony cel działań. Przywołał przykład Gandhi'ego, który złamał monopol Anglików w handlu sola, organizujac wielesettysięczne wyprawy po sól. Oświadczył też, iż sam często chodzi na strzelnicę.
Trzeba jednak zmierzac do końca.
Prawice naprawiającą Polske podzieliłbym na świrską i praktyczną. To stary spór miedzy świrstwem a pozytywizmem , albo miedzy przesłaniem ideologicznym,a pragmatycznym. Miedzy biciem w bebenek patriotyczny a filozofią własnego ogrodka, czy filozofią ojczyzny praktycznej, tej codziennej. Świrstwo jak wiadomo woli ojczyzne ideologiczną, wielkie hasła, spiskowe zadęcia i Prawdę. Wtedy tacy świrscy rezyserzy jak Braun czują sie jak w domu. Prawica czysto ideologiczna przygarnia bowiem do siebie także zwyklych paranoikow, mitomanow, ludzkich nieudaczników i róznych cwaniaczków, ktorzy o niczym innym nie marza, jak tylko o wysforowaniu sie na pozycje lidera u "swoich". Tak jakoś generalnie jest na polskiej "patriotycznej" prawicy, że byle każdy wioskowy głupek, zawinąwszy sie w patriotyczne, pisowskie sreberka i byle głośniej pokrzykujący o Ojczyznie - koniecznie zaczyna u swoich być tym wielkim, najprawdziwszym patriotą. Caly ten cyrk mozliwy jest tylko dzieki poruszaniu sie w perspektywie wyłącznie ideologicznej, bo taka uniemożliwia z naturalnych powodow praktyczną weryfikacje działan i rozwiazań, za to jest rajem dla różnych oszolomow, nawiedzeńcow i dodatkowo- także dla zwyklych spiskowych paranoików wszelkiej maści, czy też w końcu pospolitych cwaniaczkow kreujących sie zmyślaniami na powiatowych proroków w swoich stadach.
Krótko mówiac, wszystkie spory czysto ideologiczne, na gruncie pojęć ogólnych- są z natury nierozwiazywalne, dlatego kończą sie tylko osławionymi prawicowymi kłótniami, czy walkami oszołomów o przywództwo w grupie. Zaś zwykłe dyskusje o cele mierzalne i praktyczne, wyrażane językiem konkretnym i przy ziemi, zdecydowanie bardziej jednoczą ludzi do wspólnych celów, a różnice zdan dużo latwiej rozwiazywać . Ale czy prawica praktyczna bylaby w Polsce nadal prawdziwą prawicą ? Gdzie takie oszołomy wtedy by sie podziały ? Oni musza przecież cos miec swojego, więc mają "patriotyczną" prawicę. Dlatego, gdy dyskusja przeniosla sie na Salon 24, świrska prawica zaczęła po swojemu naprawiać swiat, jak zwykle i jak zawsze - przez zwykłe pyskówki i banowanie.


Komentarze
Pokaż komentarze (19)