Podziwiam, ponieważ Kaczyński zaczyna być lepszy od Igora Ostachowicza wykonujac szereg dobrych ruchów, jeszcze wzmacniajacych jego pozycje lidera na prawicy .
Na przykład zebranie pospolitego ruszenia jakichś ekonomistów, którzy coś tam sobie pogadali, pozwolilo zapomniec, że głównym ekonomistą Pisu jest etnograf z praktyką w Domu Kultury w Libiążu i stworzyło wrazenie, że ta partia ma jednak jakieś swoje zaplecze intelektualne w tych kwestiach i wie o czym mówi . A serial z wysunieciem własnego choć "niezależnego" kandydata na premiera pokazał, że prezes jest mężem stanu zdolnym do objecia władzy , ze nie próżnuje w opozycji i mógłby rządzic już teraz. Zarazem odciąga uwage od słabości Pisu, którą jest posiadajacy najgorsze rankingi zaufania sam prezes. Skoro jakis Gliński jest wymarzonym premierem, możemy mieć już teraz wieksze zaufanie do Kaczyńskiego, dzięki temu , ze on nie będzie premierem. Chce nim być dopiero po wygranym wyborach, powiedział dziś Hofman, a premierem nie istniejącego rządu technicznego do tego czasu bedzie Gliński . Więc konferencja ekonomistow Pisu przykrywa problem Beaty Szydlo, a Gliński ma przykrywać problem Kaczyńskiego.
Dobry piar jednak wtedy jest dobry, gdy go nie widać. Faktycznie, wyznawcy Kaczyńskiego go nie widzą... co widac po reakcjach w internecie. Już wierzą , ze Gliński zbawiłby Ojczyzne, gdyby tylko nie spryt, nieuczciwość i okrutna przebiegłość Platformy, Palikota, i SP, nawet PSL-u, które to partie nie zagłosują za votum nieufnosci dla Tuska i tym samym za Pisem . A, przecież arytmetyka sejmowa jest w oczywisty sposób ułozona na korzyść Pisu....Przecież wystarczy tylko jak inni zagłosują na Glińskiego i wszystko bedzie dobrze- więc jak długo będziemy żyć w reżymie, który złośliwe nie rezygnując z przypadkowo zdobytej władzy, nie chce oddać jej Glińskiemu ? To ich wina , że Gliński nie będzie rządził, nie wyrwie kraju z Tuskowej zapaści - i to akurat jest naprawde dobry piar. Poniewaz to wina ONYCH , ze nasz prezes nie rządzi, wiec opiekujmy sie wszyscy naszym prezesem i Pisem, pomóżmy im w swoim dobrze pojętym interesie. Prezes tak przecież dobrze chce , tylko żli ludzie stoją mu na drodze.
Takimi właśnie szopkami Kaczyński dociągnie do wyborów jako lider opozycji, przy którym premier Cymański już nie będzie się , chwała Bogu i Ojcu Rydzykowi, liczył. W taki sposób Kaczyński pokazuje większe talenty niz Ostachowicz i Tusk razem wzięci. Bo bedąc samemu zwykłym nieudacznkiem politycznym, zawsze przyczyny swoich klęsk przerzuci na innych, a im mocniej przegrywa, tym większym mężem stanu jest w oczach swoich wyznawców. Niełatwo sobie zorganizowac takie polityczne perpetuum mobile, ale prezes to umie.
Niestety, to czego nie widzą kaczyści, widzą jednak inni , więc piarowski teatrzyk opozycyjnego i technicznego premiera Glińskiego , czy cyrk smoleński Macierewicza nie jest na tyle skuteczny, aby kiedykolwiek prawdziwy premier Kaczyński został rządzącym premierem. Pozostanie juz zawsze tylko "prawdziwym premierem", wygłaszajacym swoje opozycyjne ekspoze dla swojego ludu. Do takiej operetki także trzeba mieć wyjątkowy talent . Gratulacje dla Kaczyńskiego oraz przeciez także dla jego operetkowej i wiernej publiczności sa więc uzasadnione. Pan dał nadzieje swojemu ludowi, a Wy kochani znowu wygraliście.....


Komentarze
Pokaż komentarze (87)