wywczas wywczas
909
BLOG

Pytania Libickiego do Macierewicza- bez odpowiedzi

wywczas wywczas Polityka Obserwuj notkę 30

Senator Libicki pyta posła Macierewicza, dlaczego nie powiadomił  prokuratury a sprawie  zdjęć , skoro jak mowi sam ,  otrzymał je szybciej niż odkryto w Polsce dla opinii publicznej strone internetową Gorojanina.

Generalnie w  całej  sprawie zdjęć  jesteśmy skazani jednak tylko na mniej czy bardziej prawdopodobne spekulacje .  

Odpowiedz dla Senatora może być  tez boleśnie prosta - Macierewicz po prostu zmyslił sobie fakt otrzymania zdjęć kilka dni  wczesniej przed aferą , a dowiedzial sie od nich z prasy, przecież poinformował o fakcie wysłania ich do jakichś /nie znnych blizej/ zagranicznych ekspertow sądowych dopiero, gdy sprawa była znana.    Poza przewodniczącym nikt ich nie widział, twierdzi   jego asystent.

Jeśli jednak naprawde je otrzymal innymi kanałami niż zwykłe ich ściagnięcie  ze strony blogera z kraju ałtajskiego, to mozemy spekulowac dalej - Macierewicz musi miec posrednie czy bezposrednie kontakty z rosyjskimi słuzbami, skoro to ktos z tych rewirów najprawdopodobniej robił i rozpowszechniał zdjęcia. Bo asystent Misiewicz ani ktokolwiek nie potwierdza, by pomógł surfować szefowi w internecie .

Teoretycznie mozliwy jest takze ten wariant, ze to ktoś od posiadającego juz zdjęcia Macierewicza pobiegl do Super Ekspresu i zaproponowal je za kasę .Kupi-nie kupi, ale sprawa  moze zostac nagłośniona.  Bo w interesie spółki Sakiewicz - Macierewicz było także wywołanie tej afery , nagłośnionej w praktyce tylko dwoma osobami -  szefem SE i nieznanym blogerem Szokerem, który pierwszy podal linki, w tym tylko celu pojawiajac  sie na Salonie 24. To faktycznie oni wylansowali ten rosyjski blog, nieznany w Polsce od momentu umieszczenia zdjęć , czyli od 21 wrzesnia, a dalej  żądne sensacji media to naturalnie i skwapliwie podchwyciły.  Cała akcja mogłaby być  w interesie Przedsiebiorstwa Smoleńsk, spychanego na ubocze nowa polityką Pis . Teraz Panowie brylują w mediach,  drugi obieg o niczym innym nie pisze, nawet Salon 24 miał przy okazji swój  szczyty  tegorocznej klikalności , a Pis może znienawidzoną Platformę obwinić  za nie dopilnowanie w Rosji wycieku zdjęć, wrzucic jej kamyczki do ogródka.   Z tych powodów mogło zależeć  Szefowi Zespołu na wylansowaniu tych zdjęć , prawie miesiąc w Polsce nie znanych , choć przecież  upublicznionych . Ale to tylko spekulacje, jak właściwie wszystko w tej sprawie .

Obstawiam jednak , ze znany ze skłoności do blefu szef Zespolu sobie znowu coś zmyśla, a Libicki liczy naiwnie tylko na Cud Smoleński- ze Macierewicz wyjątkowo tego nie robi. To najbardziej prawdopodobny wariant.  Choćby dlatego, że  metoda badania zwłok  przez  lekarzy  oglądaniem ich na zdjęciach  jest unikalna w skali światowej, podobnie zresztą jak badanie katastrof  "symulacjami komputerowymi" .   Kiedyś  także opowiadał ze wysyła film Koli niemieckim ekspertom od dzwięków.  Ale nikt nie zna rezultatów ekspertyzy ani nazwisk ekspertów, stąd przypuszczenie, ze pan minister wtedy i dzis może równie dobrze zmyślac w celach reklamowych i piarowskich. 

 Macierewicz wysyła ekspertom zdjęcia bez ich sprawdzenia  ? To dziwne , bowiem każde cyfrowe zdjęcie mozna sobie sfałszować  i usunac ślady fałszowania z  jego pliku. Mozna je  przerobic w photoshopie i usunąć  adnotacje programowe z pliku Exiff , że były przerabiane. Także  bardzo trudno to odkryć po wyglądzie samego  zdjęcia, ale tylko wtedy  gdy jest to dobrze zrobione. Analiza zdjęć, czy symulacje komputerowe to typowa smoleńska zabawa tego środowiska , dla prasy, dla sensacji , dla polityki.  Więc może być tez tak, ze  szef Zespołu  chciał tylko pokazać, ze trzyma ręke na pulsie, że cos robi,  a o zdjęciach dowiedział sie z prasy....i pytania senatora Libickiego sa bezpodstawne.

Na koniec wklejam opinie grafika komputerowego o możliwosci sprawdzania wiarygodności zdjeć. Wynika z niej, ze nie mozna sprawdzić przez oglądanie cyfrowych bebechów zdjęcia , czy zostało ono sfałszowane czy nie, jesli zostało to profesjonalnie zrobione. Zagranicznym medykom Macierewicza  nie będzie to przeszkadzało:

 

Informacje dodatkowe o obrazie zapisywane są w metadanych (opisie) "zaszytym" w pliku obrazu.
 
Sa to takie informacje jak:
Nazwę aparatu, którym wykonano zdjęcieustawienia aparatu, takie jak czas naświetlenia, wartośćprzysłony,czułość matrycy w ISO czyogniskowa obiektywu oraz położenie aparatu (pionowe/poziome)datę wykonania zdjęcia oraz przetworzenia na postać cyfrowąrozdzielczość wpikselachsposóbpomiaru światła przez aparatwspółrzędne GPS miejsca wykonania zdjęcia 
 
 
 
Programy do edycji zdjęć - takie jak profesjonalny Adobe Photoshop, dodają do wpisu Exiff  informację o dacie modyfikacji oraz numer wersji Photoshopa, jesli zdjęcie było obrabiane tym programie.
 

 

 
Jednocześnie istnieje wiele narzędzi do edytowania / modyfikowania/ usuwania danych Exiff, np:
http://www.maniooo.pl/exifer.php  To znaczy, ze możemy te dane dowolnie ustawić, czyli wpisac pod zdjęcie dowolna nazwe aparatu albo wymazać ślady zostawione przez manipulacje Photoshopem.
 
 
Aby jeszcze skomplikować sprawę nalezy dodać, że fizyczna data zapisu pliku na dysku komputera również może zostać zmodyfikowana, np za pomocą popularnego programu Total Commander.
 
Wszystko to powoduje ze jednoznaczne, szybkie stwierdzenie, czy zdjęcie było obrabiane czy tez nie -jest trudne i zalezy albo od zdrowego rozsądku i oceny sytuacji przez oglądających, lub też biegłości i precyzji fotoedytora.
 

 

wywczas
O mnie wywczas

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (30)

Inne tematy w dziale Polityka