Dowód nazywa sie Zagrodzki i mieszka w Ameryce . Mial oddać tam do badan do nieznanego obecnie laboratorium garsonkę na ktorej dolnej częsci wykryto ślady trotylu . Zrobił to juz w czerwcu, ale nikt do tej pory o tym nie wiedział, ponieważ on musiał byc pewnym i wykonał drugie badania w jakimś innym laboratorium . Dzisiaj nam wszystko opowie w Polsacie o 22 -giej.
Ta nowa opowieśc Macierewicza moze potwierdzać moja hipoteze z wczoraj, ze Gmyz głównie chciał wzmocnić narracje trotylową Pisu pokazując, ze to prokuratura ja potwierdza . Nie tylko on - także Rzeczpospolita w to sie zangazowała : bo dziennikarz Majewski o godzinie 11.54 nadawał juz przekazy Macierewicza: To potwierdza ustalenia zespołu. Współpracujący z nami doktor Grzegorz Szuladziński, który ma firmę zajmującą się materiałami wybuchowymi, udowodnił, że doszło do eksplozji....Jego zdaniem/Macierewicza/ wiedza śledczych jest bardziej szokująca. - Analizy nasze i prokuratury są dalej idące - przekonywał. Nie chciał powiedzieć skąd ma takie informacje.
Gmyz to więc nie pomyłka, bo także dziennik Rzeczpospolita pomagał Pisowi fabrykować dowody na "niesłychaną zbrodnie zamordowania 96 osób" . Dzis Macierewicz krzyczy, że prokuratura klamie, ci zaprzańcy ukrywają dowody na trotyl. Prezes też o trotylu wie, ale jak zwykle nie może nic więcej powiedzieć. Trotyl, ten archaiczny materiał wybuchowy ma swoje medialne zalety- ludzie pamiętaja ze starych filmów partyzanckich kostki trotylu podkładane na torach, by wykoleić pociag, czy wysadzić w Dzialach Nawarony bunkier. Propagandyści Pisu więc ruszyli z kopyta promować Zagrodzkiego, idą po Złoto dla Zuchwałych.
Ale trotyl to nie dowód, lecz sensacyjka dla mediow, typowa i następna opowieść medialna Zespołu Smoleńskiego podobna do sztucznej mgły. Dlatego raporty Zagrodzkiego pozostana niesprawdzalne, poparte tylko autorytetem amerykanskich laboratoriow i oczywiscie galaktycznym autorytetem posla Macierewicza. Takie dowody sa najlepsze bo nikt ich nie moze obalić, wystarczy o nich tylko sporo mówic. Chociaż ... własciwie prezes Kaczyński ma pewniaka dzięki któremu może publicznie oskarżac kogoś o zbrodnie .To żywy dowód, nazywa sie Zagrodzki, mieszka w Ameryce i dzisiaj wystapi w Polsacie.
Czas by Nato uruchomiło dla prezesa swój artykuł piąty , by odeprzeć solidarnie atak trotylem. Zagrodzki ich na pewno przekona.
Post Scriptum
Zagrodzki w Polsacie powiedział właśnie, ze badania przeprowadza placówka uniwersytecka na co dzien nie zajmująca sie takimi badaniami , proszacą o zachowanie swojej nazwy w tajemnicy. Wyniki pisemne niedługo zdeponuje w Zespole Smoleńskim, nie wiadomo, czy ogłosi je publicznie. Na razie otrzymal ustną informacje o trotylu. Czy nie jest to przypadkiem placówka w Marylandzie i czy badań nie robił bloger Kano, czyli profesor Nowaczyk.?
Poza tym nie zdązono by od wczoraj , podejmujac decyzje po oswiadczeniu prokuratury sciagnac Zagrodzkiego ze Stanów "awaryjnie ". Więc Macierewicz zaplanowal to wczesniej. To uprawdopodabnia sugestie z wpisu : Gmyz skoordynował w czasie te ustawkę z działaniami Macierewicza.



Komentarze
Pokaż komentarze (72)