Czy przypadkiem to nie profesor Nowaczyk zajmujacy sie spektroskopią znalazł w Ameryce trotyl na garsonce kuzynki Zagrodzkiego ?
Bowiem Zagrodzki w Polsacie powiedział właśnie, ze badania przeprowadza placówka uniwersytecka na co dzien nie zajmująca sie takimi badaniami i proszaca o zachowanie swojej nazwy w tajemnicy. Wyniki pisemne niedługo zdeponuje w Zespole Smoleńskim, nie wiadomo, czy ogłosi je publicznie. Na razie otrzymal ustną /mailem/ informację potwierdzającą trotyl na garsonce. Czy nie jest to przypadkiem placówka w Marylandzie i czy badań nie robił bloger Kano, czyli profesor Nowaczyk.?
Ponadto - Zagrodzki po pytaniu red. Chraboty, czy przekaze je prokuraturze, zaczal sie plątać, uzależnil to od woli "rodziny". To także by pasowało, byloby zupełnie tak samo jak z badaniami Bieniendy- nikt ich nie moze zweryfikowac, bo nikt nie dysponuje źródłowymi badaniami. W przypadku Biniendy nikt inny nie posiada plików w Dynie, a tutaj, czy tak sie stanie -nikt poza Zespolem nie zobaczy dowodów "niezależnych " badań trotylu ? Ponadto Zagrodzki coś mowił jeszcze, że garsonka została zniszczona, to były badania "niszczące". Macierewicz miałby wiec swojego typowego , zaplanowanego samograja -opowiadałby o wielkich amerykańskich badaniach, których nikt na świecie nie może juz zweryfikować. Mógłby więc dzieki temu blefowac i zmyslać sobie, jak zwykle w takiej sytuacji, ile dusza zapragnie. Teraz o trotylu...
I jeszcze jeden wniosek .Nie zdązono by od wczoraj, od czasu oswiadczenia prokuratury sciagnac Zagrodzkiego ze Stanów i przygotowac tych opowieści . Więc Macierewicz swoją trotylową historię zorganizowal i przygotował wczesniej . To uprawdopodabnia znacznie moją sugestie, ze być moze zorganizowal wczorajsza ustawkę medialną w zaplanowanej kordynacji z Gmyzem i moze nawet całą Rzeczpospolitą - wiecej okolicznosci na to wskazujacych w poprzednim wpisie. Bo to prokuratura uruchomiona Gmyzem miała , chcąc-nie chcąc, jakos potwierdzić, uprawdopodobnić i podbić trotylowe badania i taką narracje szefa Zespołu Smoleńskiego . Który teraz opowiada o jej zaprzaństwie, krzyczy jak ona cos ukrywa ! Gmyz zamieszal, zrobił burzę z której spokojnie wypłynął sobie Macierewicz z trotylem niezależnych badań Zagrodzkiego.
I to chyba jedyne obecne dowody prezesa Kaczynskiego na "zbrodnie niesłychaną" trotylem.....Smutna sprawa.
Post scriptum
Niespodziewanie w toku dyskusji okazało sie, ze bloger Stanzag to Stanislaw Zagrodzki, tak sie w kazdym razie przedstawił. Zaprzeczyl udziałowi Nowaczyka /w badaniach/, ale niestety nie odpowiedzial na inne pytania, bedące przyczyną napisania wpisu o takiej treści ....szczególnie na pytanie kiedy przekaze fragment garsonki i wyniki badań prokuraturze, nie wspominając o ujawnieniu nazwy laboratorium i pokazaniu badań publicznosci.
Jego oświadczenie to koment zapisany o godz.00.24. Koryguje tam miedzy innymi zdanie o zniszczeniu garsonki /zużyto małe fragmenty/ , powstale u mnie tylko na skutek złego odsłuchu wywiadu na żywo w TV oraz miejsce swojego zamieszkania, mieszka w Warszawie- dziekuję. Argumentem zatem na wczesniejsze przygotowywanie amerykanskich badan trotylu muszą byc oswiadczenia samego Stanislawa Zagrodzkiego i zapowiedzi na Niezaleznej. Także potwierdzono, ze Zespół Macierewicza juz posiada te badania "wstępne ", a ustną informacje sam Zagrodzki otrzymał na ten temat już 16 czerwca, jak mówi .
Zarazem można sie domyslać, a i często widać, że jest także blogerskim /na Salonie 24/ znajomym blogera Kano, czyli Profesora Nowaczyka oraz związany jest tutaj wspólnotą blogerskich doswiadczeń i konwersacji z takim środowiskiem Zespołu Macierewicza, aktywnym na Salonie 24, na przyklad także z prelegentem na Konferencji Smoleńskiej, zdeklarowanym współpracownikiem Macierewicza, blogerem Markiem Dabrowskim
Dlatego tym bardziej istotne są te pytania, bo innych dowodów zbrodni trotylem, będących podstawą publicznych oskarżen w wykonaniu prezesa, nadal zupełnie nie widać. Czy to normalne ?



Komentarze
Pokaż komentarze (68)