wywczas wywczas
2409
BLOG

Sprawa Gmyza -kiedy sie kłamie, ze senator kłamie...

wywczas wywczas Polityka Obserwuj notkę 55

Wpis senatora Libickiego wywołał wzburzenie  blogerskich przyjacioł naukowca Macierewicza- Nowaczyka.  We wpisie pewnej blogerki zatytułowanym  "kiedy kłamie Senator "

Kontekst jest tego taki, ze senator Libicki pyta, czy świstki pokazane wczoraj przez eksperta Macierewicza, Nowaczyka na jego blogu , zwane wczesniej  takze, zeby to chociaż spamietać : 

uniwersyteckimi,

naukowymi

amerykanskimi

oraz niezaleznymi i prywatnymi badania Zagrodzkiego-

-byly ukrytym zródłem informacji Gmyza i Wroblewskiego ?  Wiadomo bowiem, ze Gmyz mial cztery zródla .

Jednak zwykły standard uniwersyteckich ekspertyz  jest taki, ze one po prostu maja autorow , maja podpisy  oraz adnotacje o miejscu przeprowadzenia badań  oraz nie robi sie tam błedów w jezyku angielskim. W tym sensie to moze byc naukowe oszustwo- bo nie dochowuje się  naukowych standardów.  Ponadto nikt za to nie bierze prawnie i tak po ludzku  odpowiedzialnosci, skoro dokument nie pokazuje jego autorow i nie jest podpisany. I w tym bierze jakoś udzial dr.Nowaczyk, ekspert Macierewicza.To przykre.

No wiec jesli to miało być jedynym znanym dowodem w efekcie upoważniajacym prezesa Kaczynskiego do krzyków na swiat cały o zbrodni nieslychanej trotylem  , to byłoby czymś bardzo nieszczęsliwym .  Po prostu dlatego, że te "uniwersyteckie" ekspertyzy Zespołu Macierewicza, przeprowadzone faktycznie podręcznym Małym Chemikiem, konczące sie konkluzją  o możliwym / a nie pewnym na 100 %/ kontakcie pasa z trotylem maja wartośc papieru toaletowego. I każdy, gdyby tylko chciał, mogłby je sobie zrobic w lazience lub za przeproszeniem w kiblu, na kolanie. Owszem Pis  ma jeszcze drugi dowód- pełno osób cos wie ,ale nic nie moze powiedziec, łącznie z Gmyzem i prezesem i tajna taśmą - wiecej w poprzednim wpisie.To juz wszystko. 

Ta bardzo smutna sprawa zainspirowała  blogerke do zarzucenia senatorowi kłamstwa. Ale autorka nie podała w swoim wpisie na to ani jednego argumentu rzeczowego. Wiec  siłą rzeczy  ta polemika musi sie juz niestety zakończyc.

 

Post Scriptum 

W w zwiazku z kłotnią Karnowskiego i Niezaleznej o to kto ma prawo ogłaszac listy poparcia dla Gmyza ,w toku dyskusji urodziła sie nastepna lista poparcia w jego obronie  , która godzi obie strony: 

 

Redaktor Gmyz ma prawo zmyślać, ma prawo nie sprawdzać informacji, robic za zwyklego dziennikarskiego niedołęgę. Ma prawo własną nieudolność zasłaniac Kodeksem Etyki dziennikarskiej i ochroną zródeł informacji. Ma prawo takze robic z Kaczynskiego wariata na całym swiecie , by potem  mowic jak on "wiem,ale nie moge powiedziec". Red Gmyz też ma prawo do bycia wariatem.

 

z dumą  skladam pierwszy podpis poparcia.

Wywczas

wywczas
O mnie wywczas

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (55)

Inne tematy w dziale Polityka