Dariusz123 Dariusz123
2450
BLOG

Lejb Fogelman i toyah

Dariusz123 Dariusz123 Rozmaitości Obserwuj notkę 96

 

Lejb Fogelman i toyah
 
Ostatnio zwrocono moja uwage na toyaha. Nie znalem czlowieka, pierwsze skojarzenia mialem z Kayah, w miare szybko jednak ustalilem, ze to dwie rozne osoby. Mysle, ze toyah nie spiewa, a jesli spiewa to nie moze tego robic tak dobrze jak Kayah.
Toyah pisze o Lejbie Fogelmanie “zyd”. Poczatkowo myslalem, ze to literowka, ale w kilku miejscach to powtarzal, w roznych zestawieniach.  Nazwy innych narodowosci pisal z duzych liter, jednak Zydow zawsze z malej, taki ma styl. Gdy przeczytalem jego artykul zorientowalem sie, ze on generalnie ma o Zydach zle zdanie, uwaza ich za nacje cwaniakow [http://toyah1.blogspot.com/2011/12/lejb-fogelman-czowiek-z-koszerna-busola.html]
Toyah jest czyms na podobienstwo innego wielkiego mysliciela polsko-zydowskiego pochodzenia - Michalkiewicza. Michalkiewicz tez o Zydach pisze nieprzyjaznie, przy czym w jego wypadku to taka maniera, tak jak u murzynow amerykanskich, ktorzy o sobie i wzajemnie do siebie zwracaja sie “you nigger”, natomiast bialym na to nie pozwalaja i obrazaja sie na smierc i zycie za cos takiego.  W miare czesto na smierc, bo jesli bialy pojdzie do dzielnic murzynskich, bez karabinu maszynowego, zeby ktoremus tam powiedziec “nigger”, to istnieje duze prawdopodobienstwo, ze juz zywy nie wroci.
Nie wiem czy toyah jest z tych czy z tamtych, czy ma prawo pisac “zyd” czy powinien pisac “Zyd”. Podrzucaja mnie generalizacje jakich toyah uzywa piszac o Fogelmanie. On nie zna czlowieka, nie zarzuca mu niczego konkretnego, ale uznaje, ze on musi byc jakims przekretem, jakims cwaniakiem, kombinatorem, ze on wrecz nie moze miec dobrych intencji, bo przeciez “zydzi” tacy sa, co wynika z ich historii, w szczegolnosci z historii ich zabaw w Rosji.
“...miało dojść do szkolnej bitwy na kulki śnieżne między Rosjanami, a innymi dziećmi. Zanim cokolwiek się miało szansę zacząć, dzieci żydowskie natychmiast pobiegły do Rosjan i poprosili ich, by ich wzięli w niewolę. Że one nie chcą się bić, chcą być niewolnikami, a jak trzeba będzie, to oni pomogą Rosjanom prać Polaków...” i dalej “Czarnyszewicz doskonale pokazał to, co zechciał nam zaprezentować Lejb Fogelman, a więc na czym polega żydostwo w ujęciu karykaturalnym. On w latach, gdy Lech Kaczyński był polskim prezydentem, gotów był oddać się w niewolę jemu, a kiedy tym prezydentem być przestał, oddaje się w niewolę tym, którzy – zgoda, że w sposób dalece symboliczny – tej prezydentury go pozbawili”
Te zabawy, ta paskudna charakterystyka Zydow sluza toyahowi do cudownego przejscia do konkluzji - “Moim zdaniem, Lejb Fogelman nie był szczery wtedy, kiedy udzielał wywiadu Mazurkowi, ale też nie jest szczery dziś, kiedy pisze na zamówienie Tomasza Lisa. Dla niego liczy się wyłącznie władza, zaszczyty i pieniądze – faktyczne i ewentualne. Mieszkał sobie ten Fogelman w Nowym Jorku i dowiedział się, że w Polsce prezydentem został Lech Kaczyński, człowiek z którym on kiedyś chodził do klasy. No i pomyślał od razu, że jest to dobry kierunek. W jaki sposób? Nie wiadomo, ale trudno, by tego przynajmniej nie spróbować sprawdzić. Dziś, kiedy Lecha Kaczyńskiego już nie ma, ten adres został z notesu skreślony, natomiast zamiast niego pojawiły się inne: Borysa Szyca i Zbigniewa Zamachowskiego. Teraz to oni są dla Fogelmana władzą”
Toyah napisal “moim zdaniem” wiec pewnie beda ludzie, ktorzy stwierdza, ze ma on prawo do tego typu uogolnien, bo to tylko jego prywatne odczucia. Skad on to wzial, ze dla Fogelmana licza sie “wyłącznie władza, zaszczyty i pieniądze – faktyczne i ewentualne”nie raczyl wskazac. Toyah przeprowadzil psychoanalize Fogelmana i wczul sie w jego osobowosc, dokonal tego tylko w oparciu o kilka wypowiedzi z ktorych nic nie wynikalo. Toyah uznal, ze Fogelman musi chciec wylacznie wladzy zaszczytow i pieniedzy, bo tego chce kazdy “zyd”, bo to jest oczywiste.
Co za stek kretynizmow. Fogelman oddaje sie w niewole? Na tym polega “zydostwo”? Czy ktos tak piszacy nie jest osoba chora? Czy moze byc usprawiedliwieniem dokonywanie tak pokretnych ocen z zastrzezeniem “moim zdaniem”?
Z notki toyaha niewatpliwie wynika, ze nie lubi Fogelmana. Nie pisze on dlaczego, ale mam silne podejrzenia, ze wyjasnieniem jest jego maniera pisania slowa “Zyd” z malej litery.
Nie lubie toyaha, od dzisiaj ja tez bede go pisal z malej litery. Namawiam wszystkich zeby pisac toyaha wylacznie z malej litery. Odstepstwem niech bedzie toyah na poczatku zdania, ale to juz zupelnie inna para kaloszy, nie wolno przeciez zmieniac calej gramatyki po to zeby ukarac jakiegos przyglupa.
 
***Domyslam sie ze sprawa pisania “Zyd” z malej litery byla gdzies omawiana i dyskutowana, spotkalem sie z tym w Salonie szereg razy. Zawsze tak pisza rozni popaprancy, ktorzy, tak sie domyslam, chca okazac swoja gleboka pogarde dla narodu zydowskiego i swoje negatywne oceny kondensuja w pisaniu wlasnie tak. Czy istnieje jakis polityczny program nawolujacy do takiego pisania? Czy ktos to glosi?
Dariusz123
O mnie Dariusz123

Przymiotniki pisze z malej litery. Lubie esencjonalnosc. Moje ulubione cytaty - "Idziemy ramie w ramie bo ramie to jest symbolem sily i odwagi narodu” (JarekK, miesiaczka smolenska 10/04/2012), "te białe róże, które tam widać, to właśnie symbol nienawiści i głupoty" - 10/05/2017, "idziemy w odwrotna strone" - 10/07/17, "nie wycierajcie sobie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojej świętej pamięci brata. Niszczyliście go, zamordowaliście, jesteście kanaliami" – w Sejmie 18/07/17. “Nikt nie narzuci nam swojej woli z zewnątrz; nawet jeśli w pewnych sprawach będziemy w Europie sami, to pozostaniemy tą wyspą wolności, tolerancji, tego wszystkiego, co tak silnie było obecne w naszej historii” - 10/09/2017, “I te pieniądze im się po prostu należały” –Szydło w Sejmie 3/2018. Wyimagowana wspolnota z ktorej dla nas niewiele wynika -Duda o UE w Lezajsku 2018. "Cały świat dowie się w sugestywny sposób" - dr SowiniecBukowski u Alpejskiego 28.11.18

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (96)

Inne tematy w dziale Rozmaitości