Ars Longa Vita Brevis
Krótko (albo i nie) o rzeczach ważnych i nieważnych
8 obserwujących
15 notek
19k odsłon
811 odsłon

Dlaczego hulajnogi powinny latać

Zdjęcie ilustracyjne wyłącznie w celu przyciągnięcia uwagi. Źródło: wp.pl
Zdjęcie ilustracyjne wyłącznie w celu przyciągnięcia uwagi. Źródło: wp.pl
Wykop Skomentuj16

Ponieważ szacownemu, podtatusiałemu facetowi w wieku Karwowski + wiele rzeczy nie przystoi, przywdziałem krótkie gacie, założyłem uśmiech nr 5 oraz koszulkę z rozjarzonym ciasteczkowym potworem i poszedłem przetestować narzędzie do zabójstwa / samobójstwa na prąd czyli elektryczną hulajnogę. Wybrałem sobie do testów teren stosunkowo bezinwazyjny (a w każdym razie relatywnie mało zapełniony chętnymi do rzucenia mi się pod koła) a więc odcinek od Rakowieckiej do Telewizji Polskiej po wschodniej stronie ulicy Wołoskiej (tak, tak, drogie Słoiki, ta arteria nazywa się Wołoska a nie Wołowska). Oto garść refleksji.


1. Hulajnogi powinny latać. Niezbyt wysoko żeby nie zakłócać spokoju dronom i ptakom ale powinny latać.

2. Architekci odpowiedzialni za projektowanie chodników powinni być karani śmiercią za użycie koszmaru pod nazwą kostka Bauma. O tym, że jest nieestetyczna i paskudna wiedzą nawet przedszkolaki z grupy mojego syna ale jazda po tym dziadostwie na kompletnie pozbawionej amortyzacji elektrycznej hulajnodze z twardymi kołami grozi odgryzieniem języka, że o takich duperelach jak wypadnięte dyski i nadwyrężone zwieracze nie wspomnę.

3. Konserwatorzy warszawskich chodników też powinni być karani śmiercią. W zasadzie cały Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie również powinien być ukarany śmiercią.

4. Licznik trupów w naszej opowieści gwałtownie przyspieszył a jeszcze nikogo nie przejechałem.

5. Twenty is plenty. Taka właśnie zasada obowiązuje w Londynie i liczy się w milach. Z tą właśnie szybkością a więc ok 30 km/h porusza się omawiane ustrojstwo. Prędkość jak wiemy zabija i dopiero zapierniczając 30 na godzinę osłonięty jedynie t-shirtem i gaciami poczułem jak kruche jest nasze jestestwo. W dodatku jeździdło przyspieszało z takim kopem, że mój leciwy Voyager mógłby tylko pozazdrościć. 

6. Chodniki są do chodzenia a jezdnie są do jeżdżenia. Pozostają jeszcze ścieżki rowerowe a tam czeka na mnie obrzydła kostka Bauma. Gdyby Baum żył, też powinien być ukarany śmiercią. Poza tym na ścieżkach rowerowych są rowerzyści, którzy jeżdżą zazwyczaj środkiem ścieżki, zostawiając po obu stronach margines pozwalający jedynie widowiskowo się wypierniczyć oraz całujący się zakochani, najczęściej w miejscach kompletnie zacienionych, widoczni dopiero z kilku metrów (30 km/h!!!). Wszyscy oni również powinni zostać ukarani śmiercią.

7. Licznik trupów nadal przyspiesza.

8. Ścieżki rowerowe kończą się nagle np trawnikiem albo zjazdem wprost pod autobus. Ten kto je projektował, robił to zapewne po pijaku więc powinien być ukarany śmiercią.

9. Po 15 minutach jazdy po kostce Bauma bez żadnej amortyzacji moje ręce zachowywały się jak po całodziennym koszeniu trawnika kosiarką spalinową z mocnym silnikiem. Do tego stopnia znienawidziłem dziś wibracje, że daję słowo iż w telefonie już nigdy ich nie użyję, przejdę na Zenka Martyniuka. Chciałbym ponownie uśmiercić Bauma ale on jest już martwy.

10. Hulajnogi powinny latać ale nie latają. W związku z tym w warszawskich warunkach są bezużyteczne. O ludziach poruszających się po chodnikach tyralierami czy też anektujących całą szerokość wąskiego chodnika umiejscawiając się na nich tak centralnie jak tylko się da (słynne w Warszawie "łatwiej przeskoczyć niż obejść") litościwie już nie wspomnę bowiem licznik trupów przeskoczyłby Rambo, Hot Shots i Braveheart'a razem wziętych.

Ergo? Człowiek, gdy musi pokonać jakąś odległość z punktu A do punktu B, powinien poruszać się zgodnie z prawem naturalnym i tak jak przykazał Pan Bóg. Czyli samochodem.

Wykop Skomentuj16
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości