9 obserwujących
333 notki
49k odsłon
  103   1

A ty dziewczynko, co mi powiesz o krzywiźnie k..tasa?

XXI Społeczne Liceum Ogólnokształcące im. Jerzego Grotowskiego, w ramach rozmowy kwalifikacyjnej zaproponowało kandydatom lektury. Na liście znajduje się kilka książek, które trudno uznać za odpowiednie dla dzieci.

Jedną z pozycji, o której chcieli by rozmawiać wykładowcy z 13-14 latkami jest Krwawa Komnata Angeli Carter. To pozycja tryskająca seksem i można śmiało ją nazwać nawet literaturą pornograficzną z elementami dewiacyjnymi. Nie inaczej ma się sprawa z inną pozycją na tej liście - "Kochankowie z Marony" Iwaszkiewicza. Tu dla odmiany w rolach głównych biseksualista, homoseksualista oraz heteroseksualna babeczka. Pewnie fajnie sobie pogadać z dziećmi o wyuzdanym seksie. W każdym razie dyrekcja 21 Społecznego Liceum Ogólnokształcącym  im. Jerzego Grotowskiego zapewne tak uważa skoro proponuje dzieciom powyższe lektury.

Mimo tego całego, dość głupkowatego pomysłu, by w szkole na egzaminie wstępnym rozmawiać z dziećmi o dewiacjach seksualnych i pytać czy im się podoba, jak „mężczyzna w czarnej masce wolna ręką manipuluje przy kutasie, zakrzywionym w górę jak szabla, którą dzierży”.... zawsze to lepsze, niż poprzez komunikatory społecznościowe, wyszukiwać nastolatków i pisać: "Cześć, mam na imię Dawid i też mam 13 lat..."

Prócz burzy, jaką wywołał Prezes ZPiP Cezary Każmierczak, który odkrył zamiłowanie dyrekcji szkoły do erotycznego gawędziarstwa z dziećmi, drugą burzę wywołują lewicowe media, którą nie mogą się pogodzić z nagonką na postępową szkołę. Zdaniem lewicy, w/w pozycje, to literatura piękna, a jako sztuka literacka powinny być bezwzględnie udostępniane młodzieży. Postęp, panie... postęp! Zapewne jutro będzie bardzo dużo w prasie lewicowej na temat: ciemnogrodu, kneblowaniu sztuki, mordowaniu wolności słowa, licie ksiąg zakazanych, prawie szkół  społecznych do wskazywania własnych lektur ... itp. itd. Jak zawsze można będzie liczyć na "GW"!

W pewnej "południowopolskiej" szkole społecznej, dobrych parę lat temu, jako jedną z ośmiu pozycji książkowych, przeznaczonej do dyskusji na egzaminach wstępnych, była "Moja Walka" - Adolfa Hitlera. Pozycja ciekawa pod każdym względem. Napisana dobrze. Zawierająca ciekawe przemyślenia, zahaczająca o rozważania filozoficzne, oddająca ducha "starego świata" i myśli rewolucyjnej początków XX wieku.

Lubię to! Skomentuj13 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale