26
BLOG
Czy wiecie, drodzy czytelnicy jak działa katarynka? Nakręca się ją specjalną korbką, a ta wygrywa melodię. Przeważnie w kółko. Podobnie jest z salonową Kataryną. Melodie, które przebrzmiewają w niej tekstach są oparte na tych samych akordach w tym samym metrum i na tą samą melodię. W każdym. Absolutnie w każdym jej wpisie są dokładnie te same zagrywki i dokładnie te same frazy powtarzane niczym mantry. Jak w kiepskawym blues-rockowym "garażowym zespole" oklepane motywy, które wciąż działają na pewną część czytelników. Podobnie z resztą, jak na koncertach punkowych zagranie trzech akordów i zaśpiew w rodzaju: "Nalewki w ręce pierd*** władzę". Na podobnej zasadzie swe myśli formułuje Kataryna i na podobnych emocjach stara się zbudować swoją popularność. Fakt, że ktoś taki jak Kataryna, atakuje Szymborską, wcale mnie nie dziwi. Pani Wisława jest bardzo dobrą literatką, w dodatku noblistką. Cieszy się bardzo dużym szacunkiem w Europie i na świecie. I właśnie, dlatego należy ją zaatakować, obrzydzić i wykazać jej "złe" postępki moralne z przed 50 lat. Nie ważne, że to, co mówi pani Wisława jest prawdą, że to, o co apeluje to rozsądek i zaprzestanie wojenki na teczki. Ważne, że w ogóle ośmiela się krytykować rząd Kaczyńskich- a to zdaniem Kataryny jest niedopuszczalne. Prawdopodobnie, Katarynie nigdy nie będzie dane dostać Nobla. Ba, zapewne nigdy nie wyda tomika wierszy. Jej tekst nigdy nie trafią do szkół i podręczników. Nikt nie pochyli się nad jej literackim kunsztem. Może szkoda, a może to dobrze? Kataryna jak wspomniałem jest nakręcona. Szkoda, tylko, że dysonanse i fałsze w jej wydaniu znajdują tylu słuchaczy. Podobnie zresztą jak wielu miłośników mają wspomniane wyżej punk-rockowe kapele.


Komentarze
Pokaż komentarze