54
BLOG
To, że Tusk był po prostu lepszy nie ulega żadnej wątpliwości. Był po prostu lepszy. Miał celniejsze riposty sprawiał wrażenie spokojniejszego i bardziej opanowanego. Mówił do rzeczy i sypał konkretami. Jednym słowem wygral debatę. Ale jest jeden zasadniczy problem. Czy ta debata cokolwiek zmieniła? Czy sprawiła, że lider PO cokolwiek na niej ugrał? Nie sądzę. I wbrew większości publicystów uważam, że najważniejsza będzie debata Tusk-Kwaśniewski. Premier Kaczyński był bardziej przaśny. Bardziej ludzki, niż Donald Tusk. W pewnym momencie autentyczni zrobiło mi się go żal- mimo, że jestem zatwardziałym przeciwnikiem Pis-u. W pewnym momencie złapałem się na tym, że zmęczony Jarosław który nieporadnie odpierał celne ciosy Donalda, jest mi bliższy niż będący w świetnej dyspozycji Tusk. Co nie zmieni rzecz jasna mojego wyboru, gdyż od lat głosuję na PO która we Wrocławiu po prostu się sprawdziła. I sądzę, że Ci którzy popierają Tuska będą go popierać nadal, a Ci którzy popierają Kaczyńskiego będą go popierać dalej. Bo ten kaczystowski eloktorat kocha swojego pupila, który sprawia wrażenie zatroskanego o kraj wujka o gołębim sercu. Kaczyński to autentyczny przywódca- pewien symbol tej części społeczeństwa która luki w wykształceniu i własna nieudolność tłumaczy spiskiem elit. A Tusk? Tusk byłby świetnym premierem i jest świetnie do tej teki przygotowany jednak nie ma charyzmy Kaczyńskiego.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)