21
BLOG
Ach jakże ciekawy jest ten nasz świat publicystyki. Jakże zaskakujący i jakże niespodziewany. Bronisław Wildstein na łamach Rzepy niczym zatroskany ojciec wyraża obawę iż marszałek Komorowski chce położyć łapę na Muzeum Powstania pozbawiając Ołdakowskiego tej zaszczytnej funkcji. Oczywiście eks prezes w pełni pluralistycznej telewizji publicznej o którym mówi się pieszczotliwie i zdrobniale "Bronek" podobnych rozterek gdy rządził Pis nie posiadał. Zatroskany publicysta pochylając się nad losem biednego dyrektora traci chyba z oczu istotę sprawy. Poseł powinien skoncentrować się na byciu posłem. Łączenie stanowiska kierowniczego w jakiejkolwiek publicznej firmie z mandatem nie powinno być możliwe. Bo trudno sobie wyobrazić dobrego posła i sumiennego dyrektora ważnej państwowej instytucji jednocześnie. Wildstein łka również nad losem Nelly Rokity która niczym ciekawym się pochwalić jako pełnomocnik do spraw kobiet nie może. No może po za tym, że udało jej się zdobyć mandat poselski odbijając się od trampoliny w pałacu prezydenckim. I tutaj publicysta nie zwraca cienia uwagi, że nie można być doradzcą prezydenta a jednocześnie posłem. I nieważne czy społecznym czy za pieniążki. Bo przecież sejm i prezydent to organy rozdzielne. Łączenie tych dwóch funkcji jest więc niezbyt demokratyczne- prawda? Brakuje jeszcze mamroczącego wielkiego stratega który chrząkając powie o kolejnej putinadzie i o zamachu na demokrację w wykonaniu Tuska. Jeszcze tylko pocieszny Michał Kamiński zarzuci prezydent Warszawy, że złośliwie utrudnia życie prezydentowi. No i jeszcze redaktor Tomasz Sakiewicz, który niewinnie pójdzie do więzienia w imię demokracji. Oczywiście, że decyzja sądu była zbyt surowa, ale skoro sądy są niezawisłe. No cóż Tomaszowi Sakiewiczowi nie przeszkadzało aresztowanie Sawickiej mimo że to akurat aresztowanie było uznane przez sąd za bezzasadne. Może po 13 Grudnia zmieni zdanie?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)