Czytając notki i komentarze prawicowych, tudzież już konkretnie PiS-owych zwolenników, na forum S24 często trafia się na określenie "normalny kraj" . W "normalnym kraju" Tusk by siedział, w "normalnym kraju" "Bronek" by siedział, w "normalnym kraju" Rydzyk by dostał multipleks bez pytania o dokumenty, bo chce. Powstają więc pytania:
Cóż to za miejsce? Gdzie jest ten kraj?
Zadam jeszcze jedno złośliwe:
Czy w tym "normalnym kraju" lider partii politycznej trwa na stanowisku pomimo 7 porażek pod rząd?


Komentarze
Pokaż komentarze (33)