Coraz bardziej prawdopodobna wydaje się prosta, ale jednoczesnie budząca grozę odpowiedź: dowiedział się (w końcu amerykańskie służby nie są takie najgorsze), co stało się 10.04 i nie przyjechał do Krakowa, bo nie chciał znaleźć się obok sprawców...
Dzisiejsza informacja, że Obama i Brown odwołali udział w defiladzie w Moskwie 9.05 zdaje się to potwierdzać.
Czy tragedia w Smoleńsku stanie się dla XXI wieku tym, czym zamach w Sarajewie dla XX?
http://goldark.salon24.pl/176442,dlaczego-nie-przyjechali-nie-chcieli-stanac-razem-ze-sprawcami#comment_2503366
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100430&typ=sw&id=sw12.txt



Komentarze
Pokaż komentarze (12)