absolwent energetyki absolwent energetyki
334
BLOG

Widmo "termowywłaszczeń" krąży po Internecie

absolwent energetyki absolwent energetyki Gospodarka Obserwuj notkę 21

W Internecie dużo się dzieje i, jeśli na chwilę pominiemy "podwórko" polityczne i wojenne (co warto uczynić tylko na bardzo krotkę chwilę!),  jednym z najbardziej popularnych tematów jest niewątpliwie "Zielony Ład".

Spędziłem nad rozgryzieniem skutków  jego i jego protoplastów chyba nawet kilkanaście lat pracy  zawodowej, więc pewnie powinienem czuć się wewnętrznie zobowiązany wobec społeczności S24 do jakiegoś przybliżenia i zsyntetyzowania tematu.

Ale może to właśnie ten nadmiar rutyny uniemożliwia mi nabranie właściwego, obiektywnego dystansu. 

A pewnie także masa ludzi, których kompetencji i wiedzy w temacie nie mogę darzyć szacunkiem, a którzy to influencerzy na temacie "Zielonego Ładu" i europejskiej polityki klimatycznej postanowili zbudować swoje zasięgi,  zniechęca mnie do wstąpienia w szranki.

Jak by nie było,  tym razem tylko drobny opis przyczynkarski.

W dniu wczorajszym jeden ze zbiorowych influencerów zorganizował wydarzenie publiczno-medialne poświęcone przybliżeniu uwarunkowań i skutków wdrażania elementu nowego ładu w zakresie dotyczącym budynków mieszkalnych.

Wydarzenia nie streszczę bo w nim nie uczestniczyłem, odniosę się jednak do jednego, opublikowanego w następstwie materiału, w którym autorka zdecydowała się wskazać ryzyka i niektóre środki zaradcze dotyczące  nowych wymogów w zakresie termomodernizacji budynków mieszkalnych.

Dla przypomnienia, w następnych latach od 2030 do 2050 właściciele budynków mieszkalnych będą zobowiązani do ciągłego zmniejszania ilości zużywanej energii i stopniowego porzucenie węgla i gazu na rzecz energii ze źródeł odnawialnych. W sposób oczywisty działania te będą wymagały ponoszenia dużych nakładów inwestycyjnych. 

Opis, związanych z tym ryzyk, sporządzony przez autorkę prezentacji  wyglądał tak:

Seniorzy w zbyt dużych domach i mieszkaniach są najbardziej zagrożeni ubóstwem energetycznym

Czynniki ryzyka ubóstwa energetycznego:

• Osoby samotnie gospodarujące

• Seniorzy

• Mieszkańcy domów jednorodzinnych ogrzewanych węglem

Zbyt duży metraż w stosunku do potrzeb i możliwości finansowych

• Niska efektywność energetyczna budynku

• Stare budownictwo, w tym przedwojenne

• Niższe niż przeciętne dochody

Autorka sformułowała też propozycję środków zaradczych "w zakresie zmian w politykach publicznych", która wyglądała tak:

Większy nacisk na kompleksową i etapową termomodernizację budynków

• Kształcenie audytorów, doradców energetycznych i pracowników budowlanych

• Rozwój doradztwa energetycznego na poziomie lokalnym

• Wsparcie dla niezamożnych właścicieli mieszkań w zasobie wielorodzinnym

Rozwój cohousingu senioralnego

Obie powyższe listy, ze szczególnym uwzględnieniem punktu ostatniego, dedykuję tym wszystkim, którzy jako brednie określają zagrożenia w postaci wywłaszczania właścicieli lokali mieszkalnych, które może być skutkiem wdrożenia nowej dyrektywy "budynkowe" nakazującej stopniowe wprowadzanie coraz bardziej restrykcyjnych wymogów w zakresie oszczędzania energii (głównie nieodnawialnej) w budynkach.

Oceńcie sami, czy  prawdopodobieństwo wywłaszczeń "termomodernizacyjnych" jest większe od  możliwością pozbawiania nieruchomości w wyniku stosowania amerykańskiej regulacji 447 (ten ostatni fikołek argumentacyjny zaistniał ostatnio silnie w Internecie, ale nie został wykonany przez autorkę cytowanej prezentacji!).

I nie mówcie, że nikt Wam o tym wcześniej nie wspominał!


PS

1. Przepraszam autorkę prezentacji i jej organizację za brak podania imienia i nazwiska. Nie chciałem, żeby uwaga czytających mój tekst koncentrowała się na tropieniu Waszych uwarunkowań i powiązań, co dotknęło Was ostatnio. Bo naprawdę, to należy docenić szczerość  Waszego przekazu i  tylko to warto brać pod uwagę.

2. Byłby w wielkim błędzie ktoś, kto na podstawie tego opisu drobnego elementu Zielonego Ładu chciałby chwalić mnie lub ganić za mój stosunek do europejskiej polityki klimatyczno- energetycznej. Tak naprawdę to uważam, że jeśli można mieć to samo, ale zużyć mniej energii i paliw kopalnych to jest to dobry kierunek. Pod warunkiem, że nie przekształca się w sekciarstwo i głupotę. A ponieważ  znalezienie równowagi  nie jest łatwe, póki co zajmuję się tylko przyczynkarstwem.

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka