absolwent energetyki absolwent energetyki
109
BLOG

Jak (samochodowy) Armagedon już zniszczył Europę

absolwent energetyki absolwent energetyki Gospodarka Obserwuj notkę 14
Patrz na auta, zanim zabiorą Ci dom!

"Od zawsze" śledziłem jak unijne szaleństwo niszczyło i nadal niszczy europejską energetykę. Unijny "marsz przez sektory energetyki" zniszczył już racjonalnie funkcjonującą elektroenergetykę. W ciągu kilku lat zaorze ogrzewnictwo, praktycznie pozbawiając Europejczyków, a Polaków w szczególności, szans na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych. A odbędzie się to dodatkowo przy wtórze fanfar ogłaszających wdrożenie polityki UE wobec budownictwa. W tym obszarze mamy już gilotynę unijnych regulacji i kat się zbliża. Ostatnio KE opublikowała chyba Uzasadnioną Opinię dotyczącą niewdrożenia w Polsce planu modernizacji budynków.

Ale zanim nadejdzie finalna katastrofa, która ostatecznie pozbawi nas możliwości zamieszkiwania w umiarkowanej strefie klimatycznej europejskiego kraju średniej wielkości warto odnotować mniejszy sukces europejskiego Golema.

Podobno średni wiek samochodu osobowego w Polsce wynosi 16 lat. Niektórzy specjaliści sugerują, że ta wartość jest zawyżona ze względu na nieusuwanie z rejestrów wraków stojących na parkingach i w gospodarstwach.

Tak, czy inaczej wiele wskazuje na to, że w dużej części Polacy jeżdżą  pojazdami z czasów, kiedy pomruki euronorm brzmiały jak pomiałkiwanie kota. Więc samochód miał silnik , do którego wlewano benzynę lub olej i dalej zaspokajano swoje potrzeby transportowe. 

Nie będę opisywał historii zmian europejskiej motoryzacji, ale opiszę przypadek indywidualnej katastrofy jaka nastąpiła. Mój własny!

W życie wiodło mi rozmaicie co znajdowało też odzwierciedlenie w markach i statusie użytkowanych samochodów.

Pierwszym samochodem, który zawiózł naszą rodzinę nad morze był używany maluch z wypakowanym bagażnikiem na dachu.

Potem był też rosnące nówki: Polonez, Megane, Focus. Na pewnym etapie pojawiły się drugie samochody dla żony i super wygodny Citroen C4 Picasso dla Pana domu.

Citroen tak trwał i trwał, aż niezauważalnie przekroczył granicę emerytury właściciela. Dotknęło to też samochodzik Pani domu.

Wreszcie zorientowaliśmy się, że dzieci nie ma w domu już od dawna, a mieszkając w Warszawie coraz częściej uruchamiamy samochody profilaktycznie: żeby akumulator się kompletnie nie rozładował na postoju.

W takich to okolicznościach przyrody zapadła decyzja zmiany. Jeden za dwa, z intencją że po 80-tce i tak przestaniemy, żeby nie stwarzać ryzyka dla innych użytkowników.

No i kilka drobnych oczekiwań: żeby nie był zbyt duży do miasta, ale żeby mógł nas zawieźć na wakacje z wnukiem, no i żeby zmieścił się do małego garażu sprzed ponad półwiecza, jeszcze z progiem wjazdowym. Wydawało się, że może to być wyzwanie, ale możliwe do pokonania!

Ale dzisiaj siedzę załamany w fotelu i piszę tą notatkę!

Marka A: w automacie ( dla starych w mieście to "must have") przekładnia dwusprzęgłowa z nibyhybrydą dla oszukiwania emisji spalin. Szerokość znacznie przekraczająca nasze Fokusy i Megany, na których wychowywaliśmy dzieci. Próbne jazdy pokazały, że jeśli już uda się wyhamować po pokonaniu progu na automatycznym poślizgu skrzyni dwusprzęgłowej to do pokonania jest już tylko zmieszczenie się w otworze drzwiowym ograniczonym ścianą. Bo auto musi być szerokie! Gdybyś coś na wakacje to możesz przesuną tylną kanapę, ale wtedy to już auto dwuosobowe!

Marka B: najśmieszniejszy prawie klasyk! Silnik turbo z przekładnią hydro. Cudo! No prawie! Ze względu na euronormy moc silnika elektronicznie ograniczona. Sprzedawca przekonuje, że do 120 chodzi akceptowalnie, a przecież nie trzeba szaleć! No bo powyżej trochę głośny. Część izolacji akustycznej usunięto, żeby było lżej i mniej emisyjnie! Musiało być lżej bo dali pseudohybrydę, która waży, ale podobno jest dobra dla przyrody!

Marka C: tutaj segment B też pozbawiony hydrokinetycznej, więc radzą w korkach startować ze startu zatrzymanego, a potem mocno po hamulcach. No i mają wisienkę na torcie, czyli wyłączanie części cylindrów podczas jazdy. Podobno w obecnej wersji to już się to nie psuje! A dwusprzęgłowa? Podobno rozsądek nakazuje, żeby nie wierzyć oficjalnej instrukcji i wymieniać olej ile się da. W tym wariancie oczywiście dojedzie do końca dwuletniej gwarancji!

Na koniec słynna marka D: w klasie B pełna hybryda z super skrzynią! Znacznie urosła od czasów wersji spalinowych no bo musiała zmieścić baterię. Więc urosła, ale bagażnik tylko na zakupy! Powiedzmy, że większe, ale za to na tylną kanapę trzeba się wczołgać! No i żeby dziadkowie wnuka z tyłu nie wozili bo z tym kręgosłupem to nie dadzą rady fotelika wtargać przez wąskie drzwi. A jeśli fotelik już będzie to i tak wnuka nie zapną. Chyba, że babcia szczupła i wygimnastykowana! No i trochę głowa pęka jak cudo przyspiesza bo silnik spalinowy to dla innych celów chyba! No i nie pakujcie nic na dach jeśli 300 litrów bagażnika to zbyt mało (zapisy z katalogu to chyba obliczały z powietrzem pod podłogą!). To nie dla hybrydy w dłuższej trasie, chyba, że macie dużo czasu i miło wspominacie dojazdy maluchem nad Bałtyk. 

Mógłbym jeszcze o markach E i F itd, ale to przecież nie kącik motoryzacyjny, tylko wkurzony dziadek! 

Ktoś powie, że nie czas ronić łez, bo czasy wojenne w drodze do pełnej elektryfikacji transportu. A dla wygody to można przecież już dzisiaj  Hondę CRV lub RAV 4, że o markach premium nie wspominając!

Ja jednak ostrzegam: kiedy zejdą z tego świata wasze 16-to latki pozostanie Wam tylko komunikacja publiczna jeśli nie chcecie CRV i RAV na Waszych parkingach na blokowiskach A, zdaniem ekspertów,  podobno merc i bmwica też śmieszą przed wielką płytą!

P.S.

Znaczna cześć tekstu została przygotowana przez nieokiełznaną AI. Wszelkie podobieństwo opisów do charakterystyk wyrośniętych samochodów klasy B do modeli istniejących w rzeczywistości jest przypadkowe! Wiem też, że w rzeczywistości w biurach konstrukcyjnych koncernów samochodowych nie pracują sami idioci. Oni po prostu muszą się z idiotyzmami zmierzyć!

I pamiętajcie: samochody to tylko awangarda budownictwa mieszkaniowego!

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Gospodarka