Na S24 przyszedłem w celu energetyki, którą przestałem komentować bo, gdy płonie las, nie warto o różach!
Dzisiaj jednak jest dobry pretekst do krótkiego incydentu.
CBA zatrzymało 25 osób "zamieszanych" w tą trudną inwestycję w Ostrołęce.
Dlaczego pisze trudną, a nie błędną lub przestępczą?
W dalszym tekście nie będę komentował wątków kryminalnych. Nie wiem, czy i ile ktoś prywatny ukradł, czy w inny sposób sobie przywłaszczył! Zresztą ten wątek, mimo, że może być medialnie ciekawy jest poniekąd banalny i można go spokojnie pozostawić Onet i TVN.
Dlaczego inwestycja była trudna?
Nie brałem udziału w przygotowaniu i realizacji pomysłu rządu PiS na nowy blok w Ostrołęce, ale kilka lat wcześniej byłem zaangażowany w analizy dla innej firmy.
Jaki był (zawsze) problem z Ostrołęką i ewentualnymi innymi elektrowniami w Polsce północno-wschodniej?
Kwestia zasadnicza: w momencie analizowania i podejmowania pierwotnych decyzji węglowych było oczywiste, że alternatywa gazowa nie istnieje! Wszystkie analizy rynku paliw i pozwoleń na emisję CO2 wskazywały na oczywisty brak opłacalności budowy jednostki gazowej! Do czasu wdrożenia oczywistych manipulacji KE na rynku pozwoleń i wprowadzenie innych regulacji uderzających w energetykę węglową ( w tym praktyczne uniemożliwienie finansowania z europejskiego rynku bankowego po wdrożeniu taksonomii), zgodnie z zasadami cenotwórstwa na rynku energii elektrycznej średnioważone koszty energii z elektrowni węglowych i gazowych miały pozostawać w dynamicznej równowadze. Jeśli na przewidywalnym rynku pozwoleń emisyjnych zaczynało brakować i rosły ich ceny to wykluczało to z europejskiego rynku energii najmniej sprawne jednostki węglowe. Skalę i tempo tego procesu można było przewidywać i oparciu o to planować inwestycje. Dlatego super sprawny blok węglowy w Ostrołęce mógł mieć szansę!
Były też jednak widoczne ryzyka jak np długie trasy kolejowe dostaw węgla, nawet te z Bogdanki!
No i jeszcze jedno! Mimo mniejszych, czy większych przewag w jednostkowych kosztach zmiennych produkcji energii żadna elektrownia węglowa w Ostrołęce nie mogła zostać sfinansowana w oparciu o przychody z europejskiego rynku energii. Żadna elektrownia węglowa! Ale także: żadna elektrownia gazowa, która jest obecnie budowana! Ani żadna inna elektrownia węglowa jak te zdecydowane za poprzedniego PO w bloki w Opolu! Ani żadne budowane obecnie gdziekolwiek bloki gazowe!
Stąd, żeby "oszukać" system wymyślono dodatkowy mechanizm finansowy, czyli Rynek Mocy! Oczywiście bloki 5 i 6 w Opolu powstały bez tego mechanizmu, ale to nie jest wezwanie do zatrzymania Prezesa Woszczyka, który odpowiednią decyzję podjął!
A dlaczego upadła węglowa Ostrołęka?
Po kilku latach od uruchomienia węglowej inwestycji jedynym mocodawcą stał się obajtkowy Orlen. Nie chodzi tylko o Prezesa Obajtka, ale w ciągu kilku lat zmieniło się otoczenie makro! Agresywna polityka klimatyczna UE doprowadziła inwestora do refleksji, że większe straty powstaną w wyniku dokończenia projektu węglowego niż w przypadku jego porzucenia! Czy były to wnioski słuszne? Czy lepszym od całkowitego porzucenia budowy było wykorzystanie manipulacji w ustawie o rynku mocy i "podmiankę" na blok gazowy?
O wnioskach zdecyduje walka prognoz i Excelli! Chociaż, po wczorajszej matematyce trybunalskiej, to jednak chyba wola polityczna!
Czy w najbliższych zostaną zatrzymani i osadzeni wszyscy decydenci zaangażowani w budowę nowych jednostek gazowych w Polsce?
Uderzenie w Ostrołękę ma korzenie antypisowskie. Straty na inwestycji w Opolu są pewnie w związku z tym dobre!
A europejską energetykę i tak trafi szlak c.b.d.o!
P.S.
O idiocie, byłym Prezesie Enei, który doniósł na ostrołęcki projekt zaraz po ustanowieniu obecnej władzy pisałem ponad 2 lata temu.
Idiota, bo takim go poznałem! Ale jeśli teraz cierpi niezasłużenie, to jednak czuję współczucie!


Komentarze
Pokaż komentarze (26)