Bank pyta o zarobki. Nie odpowiesz? Zablokują dostęp do konta

Redakcja Redakcja Pieniądze Obserwuj temat Obserwuj notkę 25
Polskie banki coraz częściej wzywają klientów do wypełnienia ankiet dotyczących źródeł dochodów oraz aktualizacji danych osobowych. Zignorowanie tych komunikatów może skutkować ograniczeniem dostępu do bankowości elektronicznej. Instytucje finansowe realizują w ten sposób wymogi prawa i przeciwdziałają praniu pieniędzy.

Z artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego prawo wymusza kontrolę dochodów
  • Jak Santander ogranicza dostęp do konta
  • Co o aktualizacji danych mówi Nest Bank
  • Jakie uprawnienia ma GIIF przy podejrzeniu prania pieniędzy

Ustawa AML zmusza banki do kontroli

Sprawę masowych wezwań nagłośniły serwisy Bankier.pl oraz Forsal.pl, zwracając uwagę na przypadki ograniczenia dostępu do bankowości. Banki w Polsce mają obowiązek stosowania środków bezpieczeństwa finansowego. Podstawą jest ustawa z 1 marca 2018 r. Dotyczy ona walki z praniem pieniędzy i finansowaniem terroryzmu.

Zgodnie z procedurami banki muszą stale aktualizować dane klientów, monitorować transakcje oraz oceniać ryzyko. Jeśli klient ignoruje monity i nie odpowiada na pytania o zarobki, musi liczyć się z utrudnieniami. Pierwszym skutkiem braku odpowiedzi na ankietę bankową jest ograniczenie dostępu do bankowości elektronicznej. Klient traci możliwość logowania się przez aplikację mobilną lub stronę internetową, ale nadal może korzystać z kart oraz konta w oddziale.

Grozi nam wypowiedzenie umowy

Santander Bank Polska przyznał, że ograniczenie dostępu do e-bankowości to pierwszy etap procedury. Jeśli klient nadal nie reaguje, instytucja może wypowiedzieć umowę rachunku. Taki sam komunikat podaje PKO BP w aplikacji IKO. 

Konsekwencje takiego scenariusza są dla posiadacza konta uciążliwe. Po wypowiedzeniu umowy np. przez Santander Bank Polska środki trafiają na rachunek techniczny. Ich odzyskanie poprzez wypłatę gotówkową w placówce wymaga wcześniejszego wypełnienia ankiety.

Z kolei przedstawiciele biura prasowego Nest Banku podkreślają, że stała weryfikacja ma najważniejsze znaczenie dla bezpieczeństwa klientów. Bank regularnie prosi o aktualizację danych. – Nest Bank wysyła do klientów komunikację z prośbą o zalogowanie się do konta i zaktualizowanie danych osobowych, aby wypełnić obowiązki nałożone na bank przepisami prawa – przekazało biuro prasowe Nest Banku.

– Tego typu wiadomości wysyłamy regularnie do klientów, których dane wymagają uzupełnienia lub aktualizacji. Aktualne dane są kluczowe dla bezpieczeństwa – pozwalają chronić klientów i zapobiegać nadużyciom – poinformowała przedstawicielka banku. 


Wysokie kary i uprawnienia GIIF

Banki stosują procedury weryfikacyjne, ponieważ realizują ustawowy obowiązek i same stoją pod groźbą dotkliwych sankcji. Instytucje, które dopuszczą do prania pieniędzy, narażają się na wysokie kary nakładane przez Generalnego Inspektora Informacji Finansowej lub Komisję Nadzoru Finansowego. Niewypełnienie obowiązków oznacza również poważne straty wizerunkowe.

W przypadku podejrzenia, że konkretna operacja może mieć związek z praniem pieniędzy, bank ma ustawowe obowiązki informacyjne wobec Generalnego Inspektora Informacji Finansowej. Procedury przewidują wówczas rygorystyczne kroki. Jak przypomina Forsal.pl, w takich sytuacjach transakcję można wstrzymać na 24 godziny. GIIF może zażądać wstrzymania transakcji lub blokady rachunku na okres do 96 godzin. To element procedur przeciwdziałania praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu.

Podejrzane transakcje pod lupą algorytmów

Ankieta o dochodach to niejedyny powód ograniczenia dostępu do pieniędzy. Bank może zablokować konto lub podjąć inne działania przy podejrzeniu oszustwa lub innego przestępstwa. Może tak się stać, gdy nietypowy przelew lub płatność wzbudzi podejrzenia systemów bezpieczeństwa.

Instytucje finansowe stale modyfikują mechanizmy prewencyjne. Przykładowo PKO BP wprowadził nową funkcję w aplikacji IKO, umożliwiającą klientom samodzielne potwierdzanie nietypowych transakcji i natychmiastowe odblokowywanie kart płatniczych.Przy kontroli wynikającej z ustawy AML automatyczne odblokowanie nie wchodzi jednak w rachubę. Sprawa wymaga bezpośredniego kontaktu z bankiem i podania wymaganych informacji.

Blokada AML to nie zajęcie komornicze

Klienci często mylą ograniczenia wynikające z procedur bezpieczeństwa finansowego z działaniami organów egzekucyjnych. Choć skutek w postaci braku dostępu do pieniędzy bywa podobny, źródło problemu jest inne.

Przy długach bank ogranicza dostęp do pieniędzy na podstawie zajęcia dokonanego przez właściwy organ egzekucyjny, taki jak komornik, urząd skarbowy lub inny uprawniony organ. Przyczyną blokady mogą być niespłacone zobowiązania, zaległości podatkowe czy nieopłacone mandaty i kary administracyjne.

W polskim prawie przewidziano ograniczenia egzekucji z rachunku bankowego, w tym kwotę wolną od zajęcia. W przeciwieństwie do zajęć komorniczych, blokada dostępu do bankowości elektronicznej wynika z braku aktualizacji danych wymaganych przez prawo.  

 

Fot. IKO/East News

Red.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj25 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (25)

Inne tematy w dziale Gospodarka